WSOP 2017 Now Live

Stosowanie nacisku na przeciwników wraz z Amandą Musumeci

  • Kristy ArnettKristy Arnett
Stosowanie nacisku na przeciwników wraz z Amandą Musumeci 0001

Tego lata, Bodog ogłosił, że Amanda Musumeci dołącza do nich jako profesjonalistka, a stało się to po ogólnokrajowym poszukiwaniu młodej i obiecującej kobiety - pokerzystki. To imponujące wyniki turniejowe online Musumeci oraz 6-cyfrowe wygrane sprawiły, że okazała się o wiele lepsza od swoich rywali. Elokwentna pod kątem strategii Musumeci rozmawiała z PokerNews o efektywnej taktyce, której używa w turniejach - wywieraniu wpływu i nacisku na przeciwników.

Po pierwsze, dla tych, którzy nie wiedzą, czy możesz wyjaśnić na czym polega wywieranie wpływu na przeciwników?

Jest kilka rodzajów tej taktyki. Wywieranie nacisku stackiem oraz wywieranie wpływu pozycją to dwa powszechne przykłady. Nacisk stackiem (naszymi żetonami) może być używany przy uderzaniu i podbijaniu do wysokości, która (a) daje do zrozumienia i reprezentuje dla naszego przeciwnika sytuację, w której pula szybko rośnie i najprawdopodobniej ogromne uderzenie nadejdzie na turnie i riverze lub (b) może być używany przy podbijaniu lub reraisie do kwoty, która ma stworzyć iluzję, że Ty sprawdzisz reraise przeciwnika lub jego reshove, co oznacza, że sprawiasz wrażenie bycia pot lub stack committed. Pozycyjne wpływanie to używanie pozycji jako Twojej przewagi, abyś mógł zagrażać żetonom przeciwnika i stawiać go w trudnych sytuacjach.

Porozmawiajmy o wpływaniu poprzez nasz stack (żetony). Możesz szerzej wyjaśnić w jakich sytuacjach możesz używać tej taktyki i jak należy ją zastosować?

W taktyce tej chodzi o reprezentowanie lepszej ręki, której szybko nie zrzucimy i robimy to uderzając coraz większą ilością żetonów w kolejnych fazach rozdania. Powiedzmy, że jesteśmy w trzyosobowym rozdaniu i każdy z graczy ma 2500 żetonów, a wejścia w ciemno wynoszą 25-50. Podbijamy z środkowej pozycji przed flopem do 125, gracz na pozycji środkowej do późnej sprawdza, a kolejny gracz na późnej pozycji też sprawdza. Wykładany jest flop i tak naprawdę nie ma znaczenia jakie to karty. Pula wynosi teraz około 450, a więc wykonujemy kontynuacyjne uderzenie (tzw. c-beta) trzykrotnej wartości (po jednym na każdego gracza w puli) tego co zagraliśmy na wstępie. Myślę, że bet w wysokości ok. 350 będzie dobry. Jeden przeciwnik tylko sprawdza, a drugi zrzuca karty. Wykładany jest turn i musimy teraz uderzyć za wystarczająco dużą ilość żetonów, aby stworzyć dla przeciwnika jasny obraz, który zasugeruje mu, że albo jesteśmy blisko bycia zaangażowanym w tę pulę (czyli pot committed) albo jesteśmy gotowi sprawdzić jego reshove i/lub przygotowujemy się do dużego zagrania na riverze czy też wysunięcia środek wszystkich naszych żetonów, czyli wejścia za wszystko. Tak więc na turnie pula wynosi 1150 po tym jak sprawdził na flopie. Twój przeciwnik powinien mieć jeszcze po tej akcji około 2000 żetonów. Tutaj możemy wykonać małe uderzenie na river za 400-600, ale możemy też użyć nacisku na przeciwnika robiąc potężne uderzenie sugerujące, że jesteśmy committed lub też zdecydowanie planujemy wejście za wszystko na riverze. Uderzenie powinno mieć wartość trzykrotną tego co zagraliśmy na flopie. W tym przypadku uderzenie na turnie powinno wynosić gdzieś 700-900. Mi pasuje tutaj zagranie za 775. Jeżeli przeciwnik tylko sprawdził turn, to oboje mam 1200 żetonów, a on zostaje z myślą, że my zagramy na riverze za wszystko lub sprawdzimy jeżeli on to uczyni.

Brzmi efektywnie, ale ryzykownie.

To mocne zagranie i może kosztować czasem dużo żetonów, jeżeli zostało zagrane w złym momencie lub przeciwko złemu typowi przeciwnika. Idea polega na tym, że pula na początku jest dla Twojego przeciwnika mała i tania, ale Ty robisz z niej bardzo dużą we wczesnej fazie rozdania, wywołując nacisk na przeciwnika, który w tym momencie musi czuć, że potrzebuje najlepszej ręki, aby kontynuować w puli o tym rozmiarze, na tym poziomie, kiedy jesteście deep stack (czyli macie sporo żetonów).

Kolejna powszechna sytuacja, którą możemy dołączyć zarówno do pozycyjnego jak i żetonowego nacisku/wpływu na przeciwnika to moment gdy po naszej prawej stronie jest agresywny gracz. Otwiera on ze środkowej pozycji, a my 3-betujemy go z pozycji do wysokości, która będzie dawać do zrozumienia, że prawdopodobnie sprawdzimy jego wejście za wszystko. Możemy także wykonywać takie uderzenie po flopie jeżeli przeciwnicy tylko sprawdzają. Możemy wykonywać uderzenia przeciwko oponentom, które będą zmuszały ich do poświęcenia wystarczającej ilości z ich żetonów, aby poczuli, że jesteś związany (committed) z nimi oraz z pulą. To wszystko to część iluzji, którą kreujesz. W rzeczywistości gdy obierasz taką linię, masz prawdopodobnie bardzo słabą, śmieciową rękę, a więc łatwo Ci jest zrzucić karty, jeżeli Twój przeciwnik będzie próbował przejąć kontrolę nad akcję w już nabudowanej puli.

Tak więc poprzez używaniu nacisku, przekonywanie przeciwnika, po prostu odbieramy mu umiejętność zagrania na nas, jeżeli więc on lub ona zagra przeciw nam za wszystko, to robi to dla opłacalności (value) i my możemy zrzucić karty, tak? A dodatkowo, ponieważ musisz tutaj zaangażować tak wiele żetonów, aby używać tej taktyki - skąd wiesz, że jest ona opłacalna?

Więc, jako że zwykle przeciwnicy nie będą mieli na tyle silnej ręki, by zaryzykować cały stack, czyli 2500 żetonów, na poziomie 25-50, oznacza to, iż w 95% przypadków zrzucą karty na flopie lub turnie, a my zbierzemy niezłe pule. Możesz także robić mniejsze podbicia przed flopem, aby do gry włączały się słabsze ręce, izolować limperów i zakładać, że ktokolwiek kto miałby asa-króla na pewno 3-betował by tak małe otwierające podbicie - szczególnie jeżeli jedna lub dwie osoby dodatkowo tylko sprawdziły. To oznacza dla nas bardzo łatwe zrzucenie kart przed flopem na 3-beta. Ręce, które prawdopodobnie tylko sprawdzają małe podbicia preflop to ręce takie jak słabe asy, średnie pary, marginalne karty broadway, suited connectory itd. Ludzie chcą tanio oglądać flopa z takimi typami rąk i nie będą zwykle z nimi próbować 3-beta przed flopem, a więc myślę, że ich zakres jest częściowo spolaryzowany gdy otwierasz małym podbiciem i efekcie otrzymujesz tylko sprawdzenia jako odpowiedź na Twoje otwarcie.

Powiedzmy, że na flopie najwyższą kartą jest dziesiątka. Gracz z siódemkami w ręce zwykle sprawdzi Twoje kontynuacyjne uderzenie, ale jeżeli na turnie postawisz dużo, sugerując, że nie zamierzasz rezygnować z ręki do końca, zmusi to zazwyczaj siódemki do zrzucenia. To taki sam zamysł jeżeli gracz ma top parę ze słabym asem na flopie. Gdy zagramy continuation beta, nasz przeciwnik zwykle raz sprawdzi. Jeżeli uderzymy ogromnie na turnie, musi się on naprawdę zastanowić czy chce grać ze słabym asem aż do samego rivera. Dodatkowo, biorąc pod uwagę ilość ich żetonów (scenariusz gdy na starcie jest 2500 i wejścia 25-50), flat call na turnie za 775 i zostawienie gdzieś 1200, nie jest dla nich zbyt apetycznym rozwiązaniem, jeżeli planujesz zrzucenie kart na riverze za resztę żetonów, w sytuacji gdy poświęciłeś ponad połowę. Tak więc typowi średnio-myślący gracze po prostu zrezygnują po tak mocnym uderzeniu na turnie, mając w ręce wiele kart, z którymi kontynuowali by na flopie.

Jak udziały w puli (czyli pot equity) wpasowuje się w to równanie? Co dzieje się, gdy powiedzmy, nagle dostaniesz dużą szansę na wygraną, bo trafiłeś strita lub masz drawy do koloru?

Wtedy stosownie zmień swój plan i zagraj Twoją najlepszą rękę lub drawy tak samo jak zwykle czułbyś się komfortowo robiąc to. Jeżeli zagramy ogromnie na flopie z kartami typu backdoor i dostaniemy outa, a następnie zwykle sprawdzimy/zagramy za wszystko lub wyprowadzimy beta/sprawdzimy, to po prostu zmień swój plan użycia pokerowego nacisku (wpływu) i powróć do planu zaryzykowania wszystkich żetonów z drawem. Oczywiście, to wszystko zależne jest od gracza i sytuacji.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?