Satelity live – Czy naprawdę warto brać w nich udział?

Satelity live – Czy naprawdę warto brać w nich udział? 0001

Zacząłeś grać w pokera online i złożyłeś depozyt w wysokości $500. Po wielu miesiącach nauki strategii, pracy nad swoją grą, a także grając zgodnie z zasadami zarządzania kapitałem, udało ci się powiększyć twój bankroll do $5,000! Postanowiłeś podejść do tematu bardzo konserwatywnie i nie wchodzisz na wyższe limity do czasu osiągnięcia 200 buy-inów co oznacza, że głównie grasz turnieje z wpisowym do $25. Ponadto czasami atakujesz turnieje z wpisowym $50, ale tylko wtedy kiedy liczba uczestników nie jest zbyt wielka (mniejsza liczba graczy w turnieju oznacza mniejszą wariancję).

„Super” satelity

Można śmiało stwierdzić, że odniosłeś pewnego rodzaju sukces, ale turnieje live, nawet te rozgrywane w mniejszych kasynach są poza możliwościami twojego kapitału. Nie przejmujesz się tym za bardzo aż do czasu, kiedy widzisz ogłoszenie o specjalnym turnieju z wpisowym $430+$50 i gwarantowaną pulą nagród w wysokości $50,000. Turniej przedstawia się bardzo atrakcyjnie, ale wpisowe nadal wykracza poza twoje możliwości. Pojawiła się jednak szansa! Kasyno oferuje turnieje kwalifikacyjne na kilka tygodni przed eventem. Każdego dnia rozgrywane są satelity z wpisowym $40+$10, w których 1 na 12 osób wygrywa wpisowe do turnieju głównego. Grałeś już w turniejach z wpisowym $50 i wesz, że oponenci nie będą posiadali wielkich umiejętności. Nadszedł więc odpowiedni czas, aby spróbować swoich sił, prawda? Nie tak szybko… Autor podcastu ThinkingPoker dotyczący strategii pokerowej przestrzega przed takim myśleniem

Wielu graczy z niższych limitów często bierze udział w turniejach kwalifikacyjnych, ponieważ są one jedyną szansą na udział w turniejach z wysokim wpisowym za stosunkowo niską cenę. Kasyna przygotowują specjalne materiały reklamowe,działające na wyobraźnie i chwilę później masz w głowie wizję zamiany kilku dolarów w olbrzymią nagrodę za zwycięstwo. Niestety trzeba zauważyć, że tak naprawdę satelity oszukują graczy, co do rzeczywistych kosztów udziału w turnieju. Jeżeli poważnie traktujesz zarządzanie kapitałem, nie możesz sobie pozwolić by wpaść w pułapkę.

Ukryte koszty

Kiedy rejestrujesz się do turnieju, nie kupujesz biletu do wielkiego turnieju. Kupujesz wyłącznie szanse na awans do drugiego eventu z atrakcyjna pulą nagród. Stajesz więc przed dylematem czy opłacić $480 czy spróbować szczęścia w satelicie, w której na 12 osób do turnieju zakwalifikuje się tylko 1 osoba. Zróbmy proste obliczenia.. 12x$50 daje nam $600, aby uzyskać bilet do turnieju o wartości $480… To prawie 25% prowizji w satelicie! Załóżmy jednak, że twoje szanse na zdobycie biletu są wyższe niż 1 na 12. Załóżmy, że masz przewagę nad lokalnymi graczami i uważasz, że wygrasz bilet podczas ośmiu prób. W takim przypadku musimy pomnożyć 8x$50 i mamy $400. Dobra zniżka prawda? Ale w rzeczywistości grasz wyżej niż pozwala ci twój bankroll!

Największym problemem jest to, że zysk z satelity nie jest wypłacany w gotówce, ale w walucie o wartości niższej – bilet do turnieju. Skąd wiemy, że bilet jest rzeczywiście mniej warty? Ponieważ w teorii masz pieniądze na grę w Main Evencie, a więc nie odczujesz żadnej różnicy, nie ściągnąłeś żadnego value – po prostu kupiłeś sobie szansę. Jeżeli wygrałeś satelitę, twój budżet urósł o $430, ale wciąż jest daleki od tego, abyś mógł sobie pozwolić na regularną grę w tego typu turniejach.

Jeżeli masz możliwość sprzedaży biletów, co czasami się zdarza, sytuacja wygląda nieco inaczej. Satelity dla samej gry w Main Evencie nie są dla nas korzystne, ale jeżeli możemy je wymienić na gotówkę, to nabiera to większego sensu, ponieważ za uzyskane pieniądze możemy wkupić się do kolejnej satelity i tak powtarzać schemat kilkukrotnie. Należy pamiętać, że satelity wymagają czasu i pieniędzy, które mogłyby zostać zainwestowane gdzie indziej, a więc jeżeli jesteś regularsem to w tego typu turniejach tracisz wielki potencjał rezygnując z gier, które przynajmniej teoretycznie są znacznie bardziej profitowe.

O czym myślisz?

WIĘCEJ HISTORII

Inne artykuły