888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now

Pokerowa psychologia: akceptacja kluczem do wygranych!

Pokerowa psychologia: akceptacja kluczem do wygranych! 0001

Zastanawiałeś się kiedyś czemu nie jesteś Jasonem Mercierem lub innym znanym pokerzystą? Jeżeli to zrobiłeś, to pewnie tłumaczyłeś sobie to tym, że ci zawodnicy opanowali strategię do perfekcji, a ponadto spędzili setki godzin przed komputerami lub w kasynach sprawdzając tą taktykę w teorii.

Kiedyś wśród pokerzystów, zadano pytanie, które pojawia się we wstępie artykułu i odpowiedzi były naprawdę różne, ale 90% z nich dotyczyła pewnych umiejętności. Wypełniający ankietę pisali o umiejętności czytania oponentów, zauważali dobrą wiedzę matematyczną tych graczy, a jeszcze inni szli o krok dalej i twierdzili, że umiejętności znanych graczy wynikają z wyczucia dynamiki stołu, czy też zdolności do oceny "poziomu" swoich przeciwników. Oczywiście, zawodnicy tacy jak Jason Mercier, Patrik Antonius oraz Phil Ivey posiadają wszystkie te umiejętności, ale jest coś ważniejszego - Oni nie łamią na pół myszy i klawiatury, tylko dlatego, że przegrali na riverze w sytuacji gdy oponent miał jednego outa.

Poker jest sportem dynamicznym

Poker to oczywiście frustrująca gra i chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Trudno wymienić też inny sport, który jest tak dynamiczny, a głównie mam tutaj na myśli fakt, że cieżko znaleźć inną dyscyplinę w której tak łatwo można stracić to, na co pracowało się kilka miesięcy lub lat. Poker rządzi się swoimi prawami o których każdy z nas musi pamiętać. Możesz grać perfekcyjnie przez wiele godzin, dni a nawet tygodni i w tym samym czasie notować same straty, a to z kolej wpływa na psychikę człowieka, w tym przypadku pokerzysty.

Akceptacja kluczem do sukcesu

Akceptacja i zrozumienie praw jakim rządzi się poker, jest prawie tak samo ważna jak wiedza o tym z którymi rękami należy grać, kiedy powinniśmy podbijać itd. To jest główna różnica między najlepszymi graczami, a pozostałymi. W pokerze zawodowym trzeba wyzbyć się wszystkich emocji i nie mówię tutaj bynajmniej tylko o emocjach negatywnych, bowiem już wiele razy mieliśmy okazję przekonać się jak często sytuacja może ulec zmianie, dlatego zbyt wcześnie okazana radość, również może doprowadzić nas do zguby.

Ponownie przytoczę przykład Jasona Mercier'a. To gracz, który wygrywa turnieje z taką samą częstotliwością, jak Ty palisz papierosy. Załóżmy sytuację, że grasz w turnieju w kasynie (wiem, w Polsce to przykład nieco abstrakcyjny) i właśnie uczestniczysz w rozdaniu, w które włożyłeś większą część swojego stacka, zostałeś sprawdzony tylko przez jednego oponenta, który ma gorszy układ, ale niestety river nie jest po twojej stronie i tracisz większość swojego stacka.

Nawet jeżeli nie jesteś totalnym amatorem i potrafisz trzymać język za zębami to twój wyraz twarzy pokazuje jak bardzo sfrustrowało cię to rozdanie, a w środku po prostu się ryczysz z wściekłości. Kiedy takie samo rozdanie przydarzy się Jasonowi Mercierowi, on po prostu zachowuje kamienną twarz, nie można z niej nic wyczytać, a w pojedynczych przypadkach możemy jedynie usłyszeć jego werbalne "nice hand".

To wszystko wynika z kwestii akceptacji, on po prostu zrozumiał, że czasami można, a nawet trzeba coś stracić. Zastanów się ile razy grając w pokera online na oprogramowaniu które ma tez zintegrowane kasyno, pomyślałeś "może pójdę na ruletkę, tam wygram szybciej i mam większe szansę", to kolejna różnica oddzielająca profesjonalistów od innych graczy. Zawodowy gracz nigdy nie będzie myślał w ten sposób, a za każdą przegraną nie będzie winić softu, który według amatorów przecież na 100% jest "rigged", ale przemyśli swoją grę, a jeżeli nie znajdzie w niej większych błędów, uzna, że to typowa sytuacja, która wcześniej czy później musiała nadjeść.

Nie wyprzedzaj faktów i zachowaj umysł

Oczywiście trudno nie czuć się źle, kiedy twoje asy właśnie zostały połamane przez karty gorszej klasy, tylko dlatego, że przeciwnik złapał strita, ale jeszcze raz powtarzam to kwestia akceptacji. Bardzo ważnym błędem, który popełniają gracze rekreacyjni jest również wyprzedzanie faktów. Ile razy kiedy miałeś asy, liczyłeś już ilość żetonów, która zasili twój stack? Jestem pewny, że takie sytuacje zdarzały się wiele razy. Profesjonalista nigdy nie pozwoli sobie na takie myślenie, on kiedy widzi asy, myśli jedynie o tym jak je rozegrać i która decyzja będzie tą najlepszą.

Na zakończenie artykułu warto przytoczyć słowa Phila Galfond'a, który w jednym z wywiadów jeszcze na starcie swojej pokerowej kariery, powiedział:

"Każda akcja, którą zainicjuje twój przeciwnik, wszystkie karty na flopie, turnie i riverze, to po prostu kolejna okazja dla ciebie, aby podjąć jak najlepszą decyzję"

Oczywiście przegranie rozdania, może cię kosztować znacznie więcej niż tylko kilka żetonów, ale najważniejsze jest by zawsze zachować trzeźwość umysłu, ponieważ ta umiejętność pozwoli ci wygrywać oraz przegrywać z klasą

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?