WSOP 2017 Now Live

Strategia turniejowa Ryana D'Angelo - open range

Strategia turniejowa Ryana D'Angelo - open range 0001

Ryan D’Angelo zaznaczył bardzo mocno swoją markę w tegorocznych turniejach naziemnych. W ciągu ostatnich dwóch lat natomiast miażdżył gry internetowe. Ten niezwykle utalentowany 24 latek zaliczył stolik finałowy podczas PokerStars.net Caribbean Adventure oraz zgarnął dwa tytuły na organizowanych przez PokerStars World Championship of Online Poker, co dało mu w sumie 1,5 mln $ profitu.

Zupełnie niedawno, D’Angelo zaszedł bardzo daleko w turnieju głównym North American Poker Tour Mohegan Sun. Patrząc wstecz na dzień 2. zmagań, Ryan przypomina sobie dwa kluczowe rozdania, które pasują do dzisiejszego artykułu: zalety trzymania swojego range otwartym w turniejach.

Rozdanie #1

Rywal: Jamie “pokerjamers” Armstrong – stack w wysokości 110 000
Blindy: 1000-2000 oraz ante 200

Jaki był twój image przy stoliku przed rozpoczęciem rozdania?

Przyszedłem do stolika dosłownie kilka godzin wcześniej i bardzo szybko wygrałem bardzo duże rozdanie, gdy siedząc na late position sprawdziłem podbicie z under the gun trzymając asa z dziesiątką suited. Sprawdził jeszcze gracz na big blindzie i na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy J-7-3 z jednym pikiem. Postanowiłem floatować na flopie, aby zobaczyć asa na turnie. Tam rywal zagrał check / call. River okazał się blank i po linii check / check pokazałem asa, który okazał się dobry. Po tym rozdaniu miałem w swoim stacku około 200 000. Myślę, że większość ludzi wiedziała kim jestem, a po tym rozdaniu objąłem prowadzenie przy stoliku oraz zacząłem prowadzić grę. Na Jamiego Armstronga miałem notkę przed pierwszą przerwę, że nie będę w stanie nigdy wygrać z nim pota, ponieważ zawsze miażdżył mnie online.

To interesujące. W turniejach?

Tak, nie wiem na jakiej to działa sadadzie, ale niektórzy gracze po prostu zawsze są ponad tobą w turniejach. Moimi zmorami są “SCtrojans,” Armstrong oraz “puffinmypurp.” Mamy już za sobą przejścia online. Z jego punktu widzenia zapewne byłem graczem dość szalonym i zdolnym do bluffów, ale sprytnym.

Rozdanie: Armstrong podbił z middle position do 4800, a D’Angelo sprawdził z {A-Diamonds}{10-} siedząc na cutoffie. Gracz z big blinda również zdecydował się na call i na flopie cała trójka zobaczyła {Q-Diamonds}{J-Diamonds}{5-Diamonds}. Big blind zagrał check, natomiast Jamie kontynuował natarcie betem za 9000. D’Angelo sprawdził, natomiast rywal z dużej w ciemno zdecydował się odpuścić.

Co siedziało w twojej głowie, gdy zdecydowałeś się sprawdzić na flopie?

Główną ideą było utrzymanie szerokiego zasięgu, aby maskować faktyczną siłę układów. To bardzo ważne, gdy gra się przeciwko dobrym rywalom. Zamierzałem po prostu grać flat przed flopem z pozycji z masą układów. Wówczas na flopie on nie miał pojęcia co ja tak naprawdę mam i czy jestem faktycznie dobry.
Mogłem mieć dwa kara albo dwójki z karem, J-T suited, czy też rękę, którą faktycznie miałem {A-Diamonds}{10-}.

Sprawdzając flat przed flopem trzymasz swój zasięg zupełnie otwarty, czy również ma to miejsce w momencie 3-betowania? Czy tutaj również starasz się nie zamykać range'u? Również, skąd wiesz, że value, które masz przy sprawdzeniu z A-T jest lepsze, niż gdybyś zagrał 3-bet przeciwko graczowi, który podbija dość często przed flopem?

Gdy gram 3-bet przed flopem, staram się utrzymywać bardzo spolaryzowany range. Potrafię to zrobić z J-5 suited, która jest ręką praktycznie niegrywalną na post flopie oraz monsterami typu A-K, czy walety.


Czy tak zachowujesz się w stosunku do rywali, którzy lubią zagrać dość ligh 4-bet?

Dokładnie. Jeżeli natomiast zagram 3-bet z ręką typu A-T i dostanę sprawdzenie, wówczas bardzo ciężko gra się to post flop, ponieważ gdy nawet złapię parę, wówczas muszę się jej trzymać, a wcale nie mam pewności, czy moja ręka jest tutaj najlepsza, jak również nie mam jakiś wielkich możliwości, aby ją znacznie ulepszyć. Jeżeli natomiast zagram 3-bet z ręką typu 4-3 suited i zostanę sprawdzony, wówczas mogę zagrać continuation bet i w razie oporu bez żalu poddać rozdanie. Jeżeli gram na pozycji, wówczas znacznie bardziej prawdopodobnym jest, że zagram tylko flat call z większością rąk, nawet z tymi najsilniejszymi. To ukrywa faktyczną siłę mojej ręki i daje mi możliwości ruchu, gdy jeden z blindów zagra przykładowo squeeze.

Jednakże myślę, że 3-betowanie jest bardzo ważnym aspektem turniejowego grania, szczególnie, gdy stacki spadają poniżej 50 big blindów. Nie sądzę, aby można być dobrym, wygrywającym graczem turniejowym, dopóki nie zacznie się grać częstych 3-betów z pozycji. Trzeba być po prostu pewnym, że wybiera się dobre sytuacje do tego. “Pokerjamers” nie jest zbyt dobrym kandydatem do grania 3-bet przeciwko niemu zbyt często, ponieważ jest bardzo dobrym obserwatorem i jeżeli tylko wyczuje słabość, wówczas bardzo sprawnie to wykorzystuje zwiększając agresję. Granie 3-bet jest bardzo dobre przeciwko graczom, u których wyczuwa się strach oraz u takich, którzy mają do ciebie duży respekt i nie chcą za bardzo stawać z tobą w szranki.

Rozdanie: Na turnie spadł {K-Hearts} i teraz board przedstawiał: {Q-Diamonds}{J-Diamonds}{5-Diamonds}{K-Hearts}. Armstrong zagrał check, a D’Angelo wykonał checked behind.

Dlaczego zdecydowałeś się zagrać check w tej sytuacji?

To była dla mnie cudowna karta na turnie, po pierwsze dlatego, że wartość mojej ręki jest totalnie dla rywala nieznana i jeżeli przykładowo ma coś w stylu dwóch par, to nigdy z tego rozdania nie ucieknie. Jednakże w tym momencie skłaniałem się raczej ku myśli, że rywal będzie chciał zgarnąć pulę na riverze i zagra bluff bet z niemal każdą kartą jaka może się pojawić. Ja natomiast nie miałem zbyt wielu kart w talii, których mógłbym się obawiać, czyli ochrona ręki w tym momencie nie była zupełnie konieczna. Pomyślałem, że jeżeli uderzę na turnie, wówczas mój rywal zrzuci większość układów, z których mógłbym wyciągnąć value na riverze, takich jak A-Q, K-T i tym podobne. Natomiast jeżeli river okazałby się przyjazny, wówczas mógłbym wyciągnąć nawet całego stacka.

Rozdanie: Na riverze spadła {6-Clubs} i board przedstawiał: {Q-Diamonds}{J-Diamonds}{5-Diamonds}{K-Hearts}{6-Clubs}. Armstrong uderzył za 23 000, na co D’Angelo zagrał raise wystarczający, aby postawić swojego rywala na all-inie. Jamie bardzo szybko sprwadził, ale równie szybko przesunął swoje karty twarzami w dół do mucka, gdy zobaczył nut straighta u D'Angelo.

Jak myślisz, co miał?

Wnioskuję, że chyba miał dwie pary lub seta. Mogłem dostać również bardzo light call od {A-}{K-Diamonds}, czy temu podobnej ręki.
To jeszcze nie koniec rozmowy z D’Angelo.

W kolejnej odsłonie przedyskutujemy następne rozdanie, które również świetnie ilustruje zalety trzymania swojego range otwartym.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?