Nie zapominajcie o pokerowym "bulionie!"

Nie zapominajcie o pokerowym "bulionie!" 0001

Zobacz, ale okazja! Kupiłem na rynku kurczaka za 15 złotych, ugotowałem go w domu, poszedłem na rynek i sprzedałem znów za 15 złotych!
-No i co z tego? Czy tobie odbiło? Co niby na tym zyskałeś?
- Cicho! To poważny biznes...
- Serio, chyba czymś dostałeś w głowę? Kupiłeś i sprzedałeś na tę samą cenę - nie ma zysku, nie ma kurczaka, nic nie ma!
- Zapomniałeś o bulionie!

Jeżeli teraz zastanawiacie się o co chodzi w tej rozmowie, to pewnie nie jesteście jeszcze szalonymi grinderami cash czy turniejów SNG. Ten wspomniany bulion to rakeback, który pochodzi z gry.

Jeżeli jeszcze nie wiecie czym jest - google pomoże wam się dowiedzieć. W skrócie: to zwrot za grę, który czasem jest różnie nazywany. Rola rakeback we współczesnym pokerze jest bardzo istotna. Podejdźmy do tego w nieco "filozoficznym" stylu.

Osiągnięcie dobrego winrate na średnich i wysokich stawkach jest z roku na rok rzeczą, coraz trudniejszą do osiągnięcia. Oczywiście, może być szczęśliwy mając 20BB/100 na stawkach NL2, mówiąc że stawiacie na skilla, ale wkrótce traficie na jakieś kamienie na tej pokerowej drodze.

Nie zapominajcie o pokerowym "bulionie!" 101

Jeżeli ktoś znajduje się w tym miejscu - nie ma sensu się smucić. Najważniejsze jest, aby nie panikować. To całkowicie normalne.

Dygresja pomoże nam spojrzeć na tę sytuację z korzystnego punktu widzenia i będziemy mogli znaleźć alternatywne podejście, które zlikwiduje myśli typu: "Nie jestem jeszcze Isildurem1 lub Ivey'em, a więc jestem fishem?".

Wiedza o kolejnych grach i rozdaniach, to niezłe wzmocnienie. Czujemy się jak dzieci, które codziennie się czegoś uczą. Wszystko, co nowe i ciekawe, wywołuje u nas euforyczne stany, szczególnie przy początkowych sukcesach. Planujemy więc związać się z pokerem, a to chyba wielu z nas można przypisać.

Niestety zawsze pojawia się moment, gdy ten rozwój zwalnia. Wygrywamy wiele setek rąk, gra ABC jest opanowana do perfekcji i działamy jak automaty, badbeaty nas nie zaskakują, a małe wygrane nie robią już takiego wrażenia. Gra zwalnia, zmienia się, a nowe limity są barierą, która jest często nie do przeskoczenia. To jest może główny punkt życia pokerzysty - próg, gdzie poszczególne ścieżki różnią się znacznie od siebie. Jesteśmy na rozdrożu i musimy się zdecydować, jaką rolę w naszym życiu będzie odgrywał pokera.

Bajki? Marnowanie czasu, gdy nie robimy postępów w grze?

Może hobby? Po pracy piwo. Nie ma tutaj oczywiście iluzji o porządnych zarobkach. Wiele osób wybiera taką drogę, bo zdaje sobie sprawię z tego, że ciężko ustabilizować zarobki. Poker jest więc na drugim planie.

Nie zapominajcie o pokerowym "bulionie!" 102

Praca? Dzień i noc - praca nad rozwojem gry - książki, filmiki, trenera - ogromna praca do wykonania, jeżeli chcemy zrozumieć grę na wyższym poziomie, co jest przecież wymagane. W tym przypadku nie ma jednak gwarancji, że to wy będziecie kiedyś trzymać w rękach złotą bransoletkę i plik zielonych banknotów. Ktoś powie - przecież są gracze, którzy stali się gwiazdami, to co innego. Szczerze - jak często to się dzieje? Tylko 5% graczy jest przecież na plusie! Jeszcze mniej zarabia naprawdę dobre pieniądze. Gdzie zatem jest spory odsetek tych widzianych w telewizji? To trochę jak w sporcie - miliony osób poświęca mu swoje życie, ale tylko część złapała za ogon szczęście (w sensie: osiągnęła sukces). Wielu z nich zasługuje na coś więcej niż osiągnęli, ale nie zawsze talent i praca są wystarczające. Nie można pomijać elementu szczęśliwego wydarzenia.

W pokerze jest w pewnym sensie podobnie. On kręci się wokół wielkich pieniędzy i urokiem pokera jest to, że gra ta czasem jest niesprawiedliwa, a szczęście może uśmiechnąć się do każdego. Wygrać może drwal, inżynier, czy ktokolwiek inny. To oznacza jednak, że gra ta zawsze będzie przyciągać dziesiątki tysięcy takich marzycieli, którzy będą chcieli wygrać wielkie pieniądze.

Tutaj dochodzimy do sedna tych rozmyślań: czy w pokerze może być jak w powiedzeniu: "Lepszy gołąb w garści, niż wróbel na dachu?"

Co może dać nam stabilny zysk, bez potrzeby bycia najlepszym w tej rywalizacji i bez poświęcania życia?

Musicie przyznać, że nie każdy gotowy jest na takie poświęcenie, nie każdy chce porzucać wszystko dla pokera, ale każdy chce zysku. Coś jak wielki biznes, bez ryzyka i bardzo wielkich zarobków. Rozumiecie co mam na myśli?

To dobrze.

Jeżeli tak, to zapewne zainteresuje was druga część artykułu, w której dowiemy się jak w pokerze można jeszcze inaczej zarabiać.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?