Małe bety kontynuacyjne w 3-betowanych pulach wraz z Carterem Kingiem

Małe bety kontynuacyjne w 3-betowanych pulach wraz z Carterem Kingiem 0001

Carter "ckingusc" King wygrał w 2008 roku PokerStars World Online Championship of Poker, za co otrzymał 1.2 mln dolarów i od tego momentu kontynuuje dobrą grę ciągle zdobywając miejsca płatne w największych turniejach online. Aby w dalszym ciągu odnosić sukcesy w grze na wirtualnych stołach, bycie kreatywnym i dodawanie nowych efektywnych strategii jest podstawą. Carter King zasiadł do rozmowy z PokerNews, aby omówić kwestię kontynuacyjnego betowania w 3-betowanych pulach w turniejach.

Koncepcja: Gdy twój 3-bet jest sprawdzany w fazie preflop, spróbuj w uderzeniu kontynuacyjnym zagrać gdzieś za jedną trzecią puli.

Czemu to jest dobry pomysł?

Daje Ci to bardzo wiele miejsca na grę, szczególnie w sytuacji gdy stacki są ograniczone w pokerze turniejowym. Dostajesz to co widzisz. Jeżeli Twój bet kontynuacyjny będzie mały, masz do gry i przewagi o wiele większą ilość żetonów. Danie sobie większej ilości możliwości na wygranie puli będzie zawsze korzystne. Gdy zaczniesz dodawać te uderzenia za jedną trzecią do Twojego repertuaru zagrań, naprawdę poprawisz swoją grę post flop w 3-betowanych pulach.

Małe uderzenie oszczędza Ci pieniądze jeżeli będziesz musiał zrzucić karty, a jeżeli betujesz dla value to zwykle nie powstrzyma Cię przed możliwością włożenia wszystkich pieniędzy do rivera, ponieważ stacki w turnieju na to pozwalają. Ulepszanie gry post-flop i stawianie przeciwników w niezręcznych sytuacjach jest bardzo ważne we współczesnej grze turniejowej.

Czemu należy odejść od konwencjonalnych zasad kontynuacyjnego betowania?

Wiele osób jest przyzwyczajonych do zasady uderzania za 2/3 puli lub pół puli. Ludzie bardzo boją się dawać jakieś informacje poprzez wielkość ich betów, ale jeżeli jesteś dobrym i myślącym graczem, to rozumiesz jak postrzegane będą Twoje bety i co możesz zrobić z ich wielkością. Oczywiście każdy wie, że na riverze możesz uderzyć za pulę lub dwukrotną jej wartość, ale wydaje się, że aż do rivera gracze wpadają w bardzo specyficzne standardy betowania. Myślę, że dobrze jest wymieszać te style.

Jakie są inne korzyści?

Im więcej razy to stosujesz, tym bardziej komfortowo będzie się czuł w 3-betowanych pulach. Pozwoli Ci to także częściej 3-betować. W sytuacji gdzie normalnie mógłbyś nie 3-betować, ponieważ boisz się być committowanym z większym kontynuacyjnym betem, możesz teraz to zrobić ponieważ wiesz, że Twój c-bet będzie mniejszy. Ludzie po prostu nie mają oddsów żeby kontynuować w takich rozdaniach. Dla nich korzystniejsze jest zrzucenie kart niż sprawdzanie z ręką as wysoką.

Jednakże z drugiej strony wartościowe jest także gdy w 3-betowanej puli, jesteś skłonny do uderzenia kontynuacyjnego za 2/3 puli także kiedy nie trafiłeś. Jeżeli gracze zauważą, że betujesz 1/3 puli, dopasują się i zaczną grać przeciwko Tobie lub podbijać. Opracują plany kontrataku, a więc musisz balansować. Dodatkowo, jeżeli kiedykolwiek trafiam flopa w 3-betowanej puli, rozważam zagranie beta za 1/3 puli jak sytuacji gdybym nie trafił. Te wszystkie rzeczy są istotne.

Na jakim typie przeciwników powinno się używać takiej gry?

Grając przeciwko dobrym pokerzystom zobaczysz, że się dopasują i spróbują ograniczyć Twój zakres, a także będą grać na Ciebie myśląc, że ujdzie im to na sucho. Jeżeli jednak jesteś przeciwko komuś kto po prostu nie ma planu, to działa to dobrze. To także działa dobrze w grze na żywo ponieważ prawdziwe żetony same w sobie mogą być czynnikiem zastraszającym. Nie ma cyferek, które informują Cię o wielkości puli, a więc mówi Ci to jak mały bet jest faktycznie porównywany do puli.

Jakie to ma zastosowanie

Możesz nam podać kilka przykładów gdy użyłeś tej gry?

Pewnie. W turnieju 100$ rebuy na Full Tilt, gdy wejścia wynosiły 1000-2000, wszyscy zrzucili do solidnego regularnego gracza. Otworzył on z pozycji cut-off do 4700. Ja zrobiłem 3-beta z buttona do 10200 mając króla-waleta, On sprawdził. Flop wyszedł as-dziesięć-blotka. To była dobra ręka na spróbowanie małego c-beta ponieważ jeżeli on miał wiele rąk typu suited connector lub para, pewnie by zrzucił. Jeżeli miał coś jak duży as czyli as-król, as-dama, pewnie zagrał by 4-beta preflop.

To działa tak dobrze przeciwko graczom ponieważ jeżeli to sprawdzą, to oznacza to słabość ich ręki. Bardzo ciężkie jest dla nich podbicie przy blefie ponieważ committują tak dużą część swoich żetonów. Jeżeli on chce mnie tam przebić, nawet jeżeli to jest minimalny raise, ciągle poświęca sporą część żetonów, ale także dalej jest tu dla mnie miejsce na kontynuowanie blefów w dalszych częściach rozdania.

Ludzie grają teraz w tak szalony sposób, że gracze starają się unikać takich ciężkich spotów. Oszczędzasz sporo pieniędzy do gry przy rękach, z którymi oni kontynuują, Ty czynisz ręce o wiele lepiej "zamaskowanymi", a także kreujesz więcej gry postflop. W jednej z rąk, które w turnieju WCOOP wygrałem na turnie, zagrałem 3-beta z małej ciemnej z asem-damą. Na flopie wyszły same niskie karty, chyba 8 czy 9-wysokie. Uderzyłem za małą ilość, a on szybko sprawdził. Poczułem, że jego szybkie sprawdzenie miał charakter obronny ponieważ bet był tak mały. Skoro on nawet nie myślał o przebijaniu, gdy na turnie spadła mało znacząca karta, mogłem tam zagrać barella. Znów uderzyłem za małą ilość żetonów, może było to 40% puli. On natychmiastowo zrzucił.

To śmieszne, bo widziałem, że osobą, która częściej niż ktokolwiek inny tak gra, jest Phil Hellmuth. Nie zniosę, że muszę wyrazić respekt, ale podoba mi się taka gra.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?