Randy "nanonoko" Lew żegna się z PokerStars

PokerStars

Randy Lew to kolejny członek PokerStars Team Online Pro, który ogłosił swoje odejście z ekipy pokerowego giganta. Randy wykorzystał tę okazję, aby podzielić się swoimi refleksjami na temat swojej kariery.

Lew zamienił swój gamingowy background na pokera online, dzięki któremu zarobił ponad $2,6 mln. Największy rozgłos temu pokerzyści przyniosły nie tylko wyniki, ale również zdolność do multitablingu. W szczycie swojej kariery, Randy grywał przy 24 stołach jednocześnie! We wpisie opublikowanym na Twitterze, Randy wyznał, że nie zawsze był jednak dumny ze swojej pasji i przez wiele lat starał się skutecznie unikać rozgłosu.

"Biorąc pod uwagę, że pochodzę z tradycyjnej chińskiej rodziny, powiedziałbym, że poker jako zawód jest raczej tematem tabu, zwłaszcza w przypadku dzieciaka, który właśnie ukończył uniwersytet. Krótko mówiąc, moi rodzicie nigdy nie wiedzieli, że gram w pokera od około 10 lat"

Życie w cieniu pokera

Randy ukrywał więc przed rodziną fakt, że grywa w pokera online i postanowił sobie, że zdecyduje się na zawodową grę tylko w przypadku, gdy zarobić 3-4x więcej niż wynosiłaby "normalna" pensja. "Dlaczego? Ponieważ nie czułem się dumny z tego, że gram w pokera i czułem, że muszę być naprawdę dobry, aby móc powiedzieć o tym rodzicom i czuć się dumnym."

W grudniu 2009 roku, Lew został graczem sponsorowanym PokerStars, nagle wpadając w światło reflektorów, których tak bardzo do tej pory unikał. "Chciałem uchronić się przed "negatywnym" obrazem, jaki miał poker. Lubiłem pokera za możliwość rywalizacji i ze względu na wolność jaką oferował. Byłem incognito, ponieważ nie chciałem angażować się w rzeczy, które źle wpływają na obraz gry, takie jak prop bety przy każdej okazji, wydawanie pieniędzy na rzeczy materialne lub po prostu traktowanie pieniędzy bez szacunku."

Lew zdecydował się więc podążać własną ścieżką, unikając zawierania nowych znajomości, trzymając się grindu, który dawał mu wolność jakiej pragnął. Przynajmniej do czasu, kiedy nie zaakceptował propozycji PokerStars.

Akceptacja bycia w centrum uwagi

"To był dla mnie duży krok, ponieważ zmusił mnie do tego, aby znaleźć się w centrum uwagi. Z psychologicznego punktu widzenia, ten kontrakt zapewnił mi nie tylko bardziej stabilny dochód, ale był także dodatkowym impulsem, który pozwolił mi otwarcie porozmawiać z rodzicami o swoim życiu."

"Poznałem dobrych ludzi i oczywiście miłość mojego życia. Z czasem nauczyłem się, że mogę zostać tym kim chcę być." Lew pozwolił nawet na udokumentowanie jego życia, w krótkometrażowym filmie dokumentalnym zatytułowanym "I AM NANONOKO,"

Czas by iść naprzód

Podobnie jak w przypadku wielu osób, które zmieniają rekreacyjną grę w pokera na zawodową, również u Randy'ego pojawił się efekt wypalenia.

"Mój głód gry uległ zmniejszeniu w miarę upływu czasu, jak to zwykle ma miejsce w przypadku większości ludzi. Nadal kocham pokera i uważam go za swój zawód, ale nie mam już przymusu gry codziennie."

Zmniejszona motywacja Lewa zbiegła się czasowo z okresem, kiedy PokerStars zlikwidował status SuperNova Elite, który Lew zdobył aż sześciokrotnie w latach 2007-2013. Randy spróbował również streamowania gry na Twitchu, ale okazało się, że to zajęcie nie sprawia mu frajdy. Biorąc pod uwagę te wszystkie zmiany, Lew zdecydował się pożegnać z PokerStars.

"Jestem gotowy do kroku w nieznane, gdzie będę robił, to co chce robić. Będę grał w pokera wtedy, kiedy będę chciał grać."

O czym myślisz?

WIĘCEJ HISTORII

Inne artykuły