Kwota zapłaconej prowizji nie świadczy o wartości gracza

Kwota zapłaconej prowizji nie świadczy o wartości gracza 0001

Wielu profesjonalnych graczy zmiany na PokerStars skomentowała następujący wpisem – „W ciągu ostatniego roku zapłaciłem $100.000 w rake’u i PokerStars nadal próbuje wycisnąć ze mnie więcej.” Czy faktycznie operator wyciska z profesjonalistów każdy grosz i zarabia na nich olbrzymie kwoty? Nie do końca… Chociaż jest całkiem jasne, że Amaya Gaming prowadzi giganta w złym kierunku, to kwota wygenerowanej prowizji nie jest akurat najlepszym przykładem, o czym pisze Alex Weldon.

Chociaż kwota $100.000 w wygenerowanej prowizji wydaje się imponującą liczbą, to w rzeczywistości dla operatora częściej oznacza to stratę niż zysk. Oczywiście gracz zapłacił $100.000, ale otrzymał także $50.000 lub więcej w rakebacku i jeżeli jest graczem wygrywającym wypłacił 3x więcej z samej gry. To wszystko bez dokonywania jakiegokolwiek depozytu. Faktem jest, że kwota prowizji jaką płacisz nie ma żadnego związku z tym, jak wartościowy jesteś dla serwisu. Jak myślisz, który z graczy jest bardziej wartościowy – Gracz A płacący $100.000 rake’u, który wypłacił $80.000, czy gracz B który wygenerował $20.000 rake’u i złożył depozyty na łączna kwotę $20.000? Oczywiście gracz B.

Gracze profesjonalni często narzekają, na to, że płacą najwięcej prowizji, ale jest bardzo proste wyjaśnienie dlaczego tak się dzieje. Dla profesjonalnego pokerzysty, zapłata rake’u to jak wynajęcie biura dla biznesmena. Im większy jest Twój biznes, tym większej powierzchni będziesz potrzebował. Nie muszę już chyba dodawać, że im większa powierzchnia Twojego biura, tym większą kwotę będziesz płacił za jego wynajem. Bardzo trafnie na swoim blogu określił to CEO MPN Alex Scott, który stwierdził że kwota wygenerowanej prowizji „nie mówi całej historii o danym graczu”, a już na pewno nie może być wyznacznikiem tego jak wiele warta jest dana osoba dla strony i całej społeczności pokerowej.

Oczywiście, gracze z wysokich stawek generują olbrzymią ilość rake’u, ale żaden z nich nie rozważa tak naprawdę ile kosztuje operatora. Weźmy przykład z PokerStars i statutu SNE (60% rakeback). Jeżeli gracz A wygenerował $200.000 w prowizji, a PokerStars zwraca mu co roku $120.000 w nagrodach i bonusach, wartość gracza A wynosi $80.000. Jest to kwota, która z pewnością czyni danego zawodnika niezwykle cennym. Należy jednak zauważyć, że są także inne aspekty określające „wartość” gracza A, które także muszą zostać wzięte pod uwagę. Jeżeli założymy, że gracz A odpowiada tygodniowo za straty 10 zawodników (pozyskanie każdego z nich kosztuje powiedzmy $300), to wychodzi nam kwota $156.000 rocznie.

Jeżeli wykonamy teraz proste obliczenia i odejmiemy wszystkie koszta wychodzi nam, -$76.000. Nawet jeżeli chcesz zmienić wartości dla pozyskania klientów przegrywających itd., zawsze wyjdzie bilans ujemny. Patrząc na te dane, gracz A jest w rzeczywistości szkodliwy dla serwisu. Według założeń, PokerStars swoimi zmianami chciał doprowadzić do równowagi, czyli ograniczyć swoje straty z graczy wygrywających i wpompować więcej pieniędzy w graczy przegrywających, którzy tak naprawdę są bardziej cenni dla serwisu. Pierwszy punkt został zrealizowany…. Problem w tym, że nie zrealizowano punktu drugiego i tak naprawdę to jest główny powód dla którego powinniśmy mieć pretensje do operatora.

O czym myślisz?

WIĘCEJ HISTORII

Inne artykuły