WSOP 2018

Doyle Brunson przechodzi na emeryturę

Doyle Brunson

Pokerowa legenda Doyle Brunson, powrócił na World Series of Poker w poniedziałek, aby wziąć udział w turnieju $10,000 No-Limit 2-7 Lowball Draw Championship. W momencie pisania tego artykułu nadal walczy przy stole i co ważniejsze utrzymuje się w czołówce.

84-letni pokerzysta zgromadził na sali turniejowej olbrzymią ilość fanów, a naszym reporterom obecnym na miejscu udało się namówić go na rozmowę o wspaniałej karierze pokerowej, rodzinie, zaangażowaniu w grę - oraz oczywiście o jego rodzinnym stanie Texas.

Powrót na WSOP

Minęło kilka ładnych lat od czasu, kiedy 10-krotny zdobywca bransoletki WSOP ostatni raz brał udział w turnieju WSOP. Brunson, który wygrał $10,000 Main Event w 1976 oraz 1977 roku powiedział, że nie jest już w stanie grać przez wiele godzin. Regulamin turnieju 2-7 Lowball pozwala na dołączenie do akcji do rozpoczęcia dnia drugiego, dzięki czemu nieco łatwiej jest wziąć udział w przynajmniej jednym turnieju.

"Mój syn napisał mi, że to będzie jedyna szansa na grę podczas festiwalu w tym roku," powiedział. "Godziny są zbyt długie, a moja żona nie pójdzie spać, dopóki nie wrócę do domu. Nie jest w najlepszym stanie zdrowotnym, więc zdałem sobie sprawę, że po 57 latach jestem jej winny chociaż tyle, aby wrócić do domu".

"Format 2-7 zawsze był moim ulubionym," dodał Brunson. "Dzisiaj po prostu nadarzyła się okazja ku temu".

Chociaż Brunson nie jest w stanie grać przez wiele godzin podczas festiwalu WSOP, wciąż jest regularnym uczestnikiem Big Game w Bellagio, grając na najwyższych stawkach w okolicy. Mimo sędziwego już wieku, Doyle nawet nie myśli o tym, aby całkowicie przestać grać.

"Gram prawie codziennie," mówi. "Trzymają dla mnie miejsce do około 13:00. Codziennie przychodzę około południa i gram od 20:00 lub 21:00. Wygrywam i to sprawia, że gra jest dobra. Nigdy nie widziałem tylu graczy z wysokich stawek, jak teraz."

Poker w rodzinie

Poker wciąż zajmuje ważne miejsce w rodzinie Brunson. Syn Doyle'a, Todd Brunson również może pochwalić się zdobyciem jednej bransoletki WSOP oraz wygraniem $4,3 mln w turniejach na żywo. Okazjonalnie w pokera grywa również jego córka Pamela, która wygrała w turniejach live $86,000. Gra w pokera nie koniecznie była tym, czego chciał dla swoich dzieci Doyle, ale przypomina sobie jak uczył Todda na początku jego przygody z pokerem.

"Nie mówiłem o pokerze, kiedy Todd był dzieckiem" - mówi. "Poszedł na studia i był na trzecim roku studiów prawniczych. Nie wiedziałem nawet, że wie, jak grać w pokera. Był na Texas Tech, to miasteczko hazardowe w Lubbock i tam zaczął grać, a po powrocie powiedział - "Nie wrócę do szkoły, zostanę zawodowym pokerzystą".

Jego decyzja nie została przyjęta z entuzjazmem.

"Powiedziałem - 'Zwariowałeś?'" wspomina Brunson. "Jego matce naprawdę nie podobało się, to co powiedział. Wówczas powiedziałem - "Zabiorę cię na kilka gier i zobaczymy". W tamtym okresie mieszkaliśmy w Kalifornii i poszliśmy do jednego z tamtejszych kasyn. Zaprosiłem go do gry i natychmiast zdałem sobię sprawę, że wie co robi. Był zupełnie naturalny, bez żadnej pomocy z mojej strony. Wcale mu nie pomogłem i przestałem się sprzeciwiać jego decyzji, kiedy zobaczyłem, że wie co robi.

Todd wkrótce potem wygrał turniej $5,000 Diamond Jim Brady, za co otrzymał $198,000 i już nigdy nie spojrzał wstecz. To oczywiste, że Brunson jest dumny z sukcesu syna przy pokerowych stołach. "To był prawdopodobnie jeden z największych turniejów w tamtym czasie".

W rozmowie z Brunsonem zawsze pojawia się jeden z jego ulubionych tematów - jego rodzinny stan i to, dlaczego tak bardzo kocha Texas. Czego najbardziej mu brakuje? "Ludzi, tutaj nie ma takich ludzi jak w Teksasie. Jeżeli masz problemy w Teksasie, zawsze ktoś się zatrzyma i ci pomoże. W Nevadzie przejadą obok Ciebie. Jeżeli tylko w stanie Teksas pojawiłyby się poker roomy, Brunson mógłby wrócić do domu.

Twitter i Hall of Fame

Wielu użytkowników Twittera z pewnością wie, jak chętnie udziela się tam Doyle. Regularnie publikuje posty o pokerze, polityce, ulubionych zachodnich filmach, broni, religii i wszystkim innym, co tylko przychodzi mu na myśl. Doyle z pewnością nie jest osobą wyznającą poprawność polityczną. Nie ukrywa tego co czuje i nie waha się blokować osób, które go denerwują.

"Twitter to po prostu zabawa," mówi Doyle. "Lubię przekomarzać się w kółko, odbierać wiele informacji i poznawać nowych przyjaciół. Nigdy nie zainteresowałem się Facebookiem, chociaż mam tam konto, którym zajmuje się moja córka".

Jako, że otwarty został okres Poker Hall of Fame, Texas Dolly przedstawił kilku swoich kandydatów, którzy jego zdaniem powinni znaleźć się w zaszczytnym gronie. W gronie tym znaleźli się David Oppenheim, Huck Seed, Abe Mosseri i Ray Dehkharghani. Doyle dołączył do tego zaszczytnego grona już w 1988 roku i czuje, że w procesie nominacyjnym często pomija się graczy cash oraz starszych graczy z lat 50 oraz 60.

"Jest wielu graczy, którzy zasługują na miejsce w Poker Hall of Fame," powiedział. "Gracze cash games są tymi, którzy moim zdaniem również powinni znaleźć się w tym gronie. Oczywiście gracze turniejowi także, ale o graczach cash często się zapomina, ponieważ nie zyskują takiego rozgłosu. Myślę, że wielu graczy z czołówki, nawet nie przychodzi na te turnieje. Oczywiście uważam także, że wszyscy gracze z dawnych lat również powinni się znaleźć w Poker Hall of Fame. Bez nich nie byłoby tego wszystkiego."

RIO

Przez całe popołudnie, Brunson grał w turnieju 2-7 Lowball. Przeliczał wciąż swoje żetony, wrzucił trochę w kilku spotach i od czasu do czasu rozmawiał z kolegami przy stołach. Stół pokerowy przez wiele lat był jego biurem.

Ubrany w różową koszulę i charakterystyczny kowbojski kapelusz, Doyle Brun był naprawdę w swoim żywiole. Z godziny na godzinę liczba fanów zaczęła rosnąć. Przychodzili mężczyźni, kobiety, zawodnicy w każdym wieku, aby zobaczyć mistrza w pracy. Oczywiście nie zabrakło zdjęć, przyjaciele pisali do siebie wiadomości, a wielu po prostu w ciszy obserwowało grę prawdziwej legendy. Z wielką łatwością można było poczuć prawdziwy podziw i szacunek ze strony graczy.

Jak sam Doyle chciałby zostać zapamiętany? "Naprawdę nie wiem, ludzie niech myślą co chcą. Myślę, że w związku z tym iż gram na wyższym poziomie dłużej niż ktokolwiek inny, budzę takie zainteresowanie. Rozpocząłem w wieku 22 lat i brałem udział w największych grach do których miałem dostęp przez 62 lata. Ciężko będzie pobić ten rekord.

Koniec przygody

Niestety rekord nie zostanie już znacząco poprawiony. Doyle Brunson ma zamiar przejść na emeryturę po zakończeniu lata. "Mam zamiar przejść na emeryturę po wakacjach. Moja żona nie jest w dobrym stanie i zostanę z nią na czas jej, albo swojego życia," powiedział Doyle. "Przestanę grać całkowicie i chociaż zawsze jest szansa, że zmienię zdanie, to wątpię że tak się stanie. Teraz, kiedy wychodzę z domu każdego dnia, czuję się winny".

O czym myślisz?

WIĘCEJ HISTORII

Inne artykuły