WSOP 2018

Dlaczego operatorzy rezygnują z graczy sponsorowanych?

Dlaczego operatorzy rezygnują z graczy sponsorowanych? 0001

„Daj mi pieniądze, to zrobię ci dobrze,” te słowa mniej więcej oddają to, jak działała branża sponsoringu w pokerze przez kilkanaście ostatnich lat. Początkowa idea była uważana za genialną i operatorzy prześcigali się w ilości graczy przynależących do tzw. zespołów profesjonalistów. Po kilku latach ktoś mądry zauważył jednak, że to co działało na początku pokerowego boomu, niekoniecznie działa dziś, bowiem zmienił się nie tylko sam poker, ale i cały świat poszedł do przodu. Ktoś uznał, że gracze już nie są w stanie zrobić operatorom „dobrze” i część „teamów pro” całkowicie zniknęła z rynku, a pozostałe znacząco ograniczyły swoje wydatki. Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego?

Sponsoring przestał być opłacalny

W pierwszych latach funkcjonowania „sponsoringu,” model ten sprawdzał się znakomicie. Sprawdzał się dlatego, że rynek pokera dopiero raczkował i jeszcze żaden z operatorów nie był tzw „grubasem.” Owszem nawet w tamtych czasach łatwo było wskazać operatorów mających najlepszą ofertę, ale wszyscy dobrze zdawali sobie sprawę z faktu, że potencjał jest znacznie większy i firma, która będzie inwestowała sporo pieniędzy w różnego rodzaju akcje marketingowe, otrzyma spory kawałek tortu (udziału w rynku). Trudno było wymyślić lepszą reklamę niż ubranie w obrandowane koszule graczy, którzy trafiali do mass mediów za sprawą zwycięstw w prestiżowych turniejach (stąd tak wielu mistrzów WSOP Main Event w Team Pro PokerStars). Ponadto w grę wchodził także aspekt psychologiczny. Każdy nowicjusz chciał sprawdzić się w starciu z wielką gwiazdą o której wszyscy mówią i pokazać mu, że wcale nie jest taki dobry.

Operatorzy wydawali więc absurdalne kwoty na graczy sponsorowanych i mieli nadzieję, że taki model marketingowy będzie sprawdzał się zawsze. Niestety tak się nie stało. Przeciętny poziom umiejętności w pokerze zaczął wzrastać, coraz mniej nowych graczy decydowało się na rejestracje konta u pokerowego operatora, a rządy poszczególnych krajów zaczęły wprowadzać restrykcyjne ustawy, które albo całkowicie zakazywały gry, albo ją legalizowały, ale także chciały swój kawałek tortu w postaci podatków. Zainteresowanie spadało więc z roku na rok, a gracze sponsorowani, którzy kiedyś byli dla operatorów gwarantem napływu nowych graczy, stali się kulą u nogi. Koszty utrzymania „teamów pro” były wysokie, a korzyści coraz mniejsze. W związku z tym podjęto pierwsze działania, polegające na wstrzymaniu procesu naboru. Z czasem i to okazało się niewystarczające, więc niektórym najmniej przydatnym profesjonalistom podziękowano za współpracę, aż doszło do tego, że niektórzy operatorzy całkiem zrezygnowali z posiada takiego zespołu.

Poker potrzebuje ambasadorów i influencerów

Dzisiejszy świat pokera znacząco różni się od tego z 2003 czy nawet 2009 roku. Poker osiągnął już swój szczyt i dopóki rządy poszczególnych krajów nie wprowadzą korzystnych regulacji w zakresie samej gry jak i reklamy usług hazardowych (na to się nie zanosi), zainteresowanie grą nie wzrośnie, a wręcz przeciwnie będzie spadać. Operatorzy to zrozumieli i zrozumieli także, że „utrzymywanie” kilkunastu graczy w zamian za reklamę nie ma zbyt dużego sensu, dlatego wielu z nich powiedziało sobie „dość palenia kasy” i odpuściło sobie budowanie swoich stajni. Pojawiły się za to alternatywne rozwiązania z których część poker roomów już skorzystała i zapewne w ciągu najbliższych kilku lat dołączą do nich kolejni…Tą alternatywą są influencerzy oraz ambasadorzy.

Zacznijmy od tego pierwszego słowa. Kim jest influencer? W wolnym tłumaczeniu słowo to określa osobę wpływową, lidera opinii. Przykład? Influencerem może być znany YouTuber, który wokół swojego kanału zbudował oddaną społeczność. Influencerem może być też znany streamer na Twitchu, którego grę śledzą setki ludzi. Co ważne, influencer wcale nie musi być związany z pokerem. Rozumiecie co mam na myśli? Nowy traffic…. Właśnie dlatego operatorzy coraz częściej decydują się na współpracę z graczami eSport. Fani gier komputerowych są naturalnym „targetem” dla pokerowych operatorów, a tych mogą przyciągnąć wpływowe osoby z danej dziedziny. Z tego samego powodu firma Betsafe rozpoczęła współpracę z Wapniakiem. Jego kanał śledzi 329,000 osób, w większości osób młodych, poszukujących ciekawych alternatywnych zajęć. To jest prawdziwa wartość dla operatora. Co może dać mu profesjonalista, który głównie dociera do osób mających już dawno konto na danym poker roomie. W przypadku mniejszych roomów jest jeszcze szansa na jakąś znaczącą konwersje, ale w przypadku większych firm ta wartość jest naprawdę znikoma.

Drugą grupą są ambasadorowie. To słowo jest bardzo ogólne, ale mam tutaj na myśli osoby tworzące pozytywny wizerunek wokół pokera. Oczywiście najlepiej gdyby takie osoby nie były związane z żadną marką. Osoby te winny pojawiać się w mediach i przedstawiać prawdę o pokerze, brać udział w różnego rodzaju konferencjach i działać aktywnie w mediach społecznościowych. Czym więc różni się ambasador od influencera? Ten pierwszy powinien skupić się na promocji samej gry, a drugi na promocji konkretnej marki. Prawdziwych pokerowych ambasadorów w tej chwili nie ma, ale to tylko kwestia czasu zanim operatorzy zaczną rozumieć, że czasami warto zapłacić komuś bez naszywki z logo sponsora, aby zyskał cały poker, co przełoży się na zysk również tego konkretnego roomu.

O czym myślisz?

WIĘCEJ HISTORII

Inne artykuły