Kolejna kradzież w hotelu Arts podczas partypoker Live

Hotel Arts

Barcelona to bez wątpienia piękne miasto, które wśród pokerzystów często wymieniane jest jako najlepsza lokalizacja do organizacji turniejów live. Polacy mają również miłe wspomnienia ze stolicy Katalonii, bowiem to właśnie tam Dzmitry Urbanovich osiągnął fenomenalny wynik w turnieju EPT Super High Roller, a Sebastian Malec sięgnął po mistrzowski tytuł w Main Evencie tego samego cyklu. Niestety jest też druga strona medalu, o której przypomniał nam jeden z uczestników PartyPoker Live.

Podczas gdy większość graczy uwielbia turnieje organizowane w Barcelonie, kilku z nich szczerze nienawidzi tego miasta i nie chodzi tutaj bynajmniej o wyniki przy stole pokerowym. Jeżeli śledzicie scenę pokera na żywo od kilku lat, z pewnością pamiętacie głośne sprawy związane z kradzieżami i hakerami w hotelu Arts. Kilka lat temu głośno było o tej sprawie na forach i wszystko wskazuje na to, że problem nadal nie został do końca rozwiązany. Kilka dni temu na TwoPlusTwo pojawił się nowy wątek stworzony przez gracza Tapio "PikkuHUMPPA" Vihakasa, który przestrzegał innych przed hotelem, twierdząc, że z jego pokoju zginęło €2.000.

"Byłem w Barcelonie i grałem w PartyPoker Millions. Wygrałem cały pakiet na PartyPoker, a więc zatrzymałem się w Hotelu Arts. Ostatniej nocy wybrałem się na kolację z żoną i w tym czasie, ktoś ukradł moje pieniądze schowane w torbie na komputer."

Tapio „PikkuHUMPPA” Vihakas zostawił w torbie €4,700 i opuścił pokój, co kosztowało go €2,000. "Kiedy wychodziłem, w torbie było €4,700. Personel posprzątał nasz pokój, kiedy byliśmy w centrum miasta. Mieliśmy lot bardzo wcześnie rano, a więc kiedy się obudziłem chciałem przełożyć pieniądze z torby do mojego portfela i wówczas zdałem sobie sprawę, że nie mam €2,000." W ciągu ostatnich kilku lat taka sytuacja miała miejsce w hotelu Arts zadziwiająco często, dlatego zalecamy ostrożność wszystkim osobom, które chcą nocować w tym hotelu.

Haker w Hotelu Arts?

W 2013 roku, sprawę bezpieczeństwa w hotelu poruszył Jens Kyllonen, któremu podczas festiwalu EPT zainfekowano komputer trojanami. Fiński pokerzysta grający na wysokich stawkach twierdził, że padł ofiarą hakerów, podobnie jak Ignat Liviu i kilku innych graczy.

Jens zauważył, że karta do jego pokoju nie działa, więc poszedł do recepcji po nową ale kiedy wszedł do pokoju, zauważył brak laptopa. Zaniepokojony wrócił do recepcji, aby zgłosić sprawę, ale kiedy wrócił od swojego pokoju kilka minut później, laptop leżał już na łóżku. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku Ignata Liviu, który także padł ofiarą hakerów. W kolejnych tygodniach informacje o włamaniach potwierdził również Lee Jones z PokerStars.

Podczas przystanku EPT w Barcelonie, ofiarą złodziei padł również Paul Newey, który napisał na Twitterze, że z jego pokoju zniknął diamentowy pierścionek należący do jego partnerki.

Inne skargi

Trzy lata później hotel Arts znowu zyskał rozgłos i ponownie nie był to rozgłos na którym mu zależy.

"Zameldowałem się w Arts i wszystko było dobrze przez pierwszych kilka dni. Któregoś wieczoru przyniosłem do pokoju pieniądze i ukryłem je w paszporcie, który był schowany w plecaku i przykryty ubraniami. Zasnąłem i następnego ranka poszedłem zjeść śniadanie, prosząc o popsrzątanie w pokoju. Po powrocie zobaczyłem, że moja torba jest otwarta i nie ma już €500, które schowałem tam wcześniej." Taką historię przedstawił "The Sauce Man" .

To tylko kilka historii z bardzo długiej listy. Warto zastanowić się, czy ładne widoki z pokoju hotelowego i wysoki standard są warte nerwów i utraconych pieniędzy...

O czym myślisz?

WIĘCEJ HISTORII

Inne artykuły