888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now
PokerStars
Double your first deposit up to $400

New players can use bonus code 'STARS400'

Join now
partypoker
partypoker Cashback

Get up to 40% back every week!

Join now
Unibet
€200 progressive bonus

+ a FREE Unibet Open Qualifier ticket

Join now

Dominik Pańka w rozmowie z PokerNews o planach, marzeniach i EPT Warszawa

Dominik Pańka w EPT Londyn

Bez wątpienia jest jednym z bohaterów kończącego się roku w świecie pokera, a w polskim pokerze - jest bohaterem pierwszoplanowym. Dominik Pańka wygrał PCA, potem triumfował także w high rollerze podczas EPT Deauville, a ostatnio... zaręczył się.

Co jeszcze u niego słychać? O tym opowiada w rozmowie z PokerNews.

PokerNews: Zacznijmy od twoich najważniejszych turniejów w 2014 roku - w PCA i Deauville. Jak bardzo te wyniki wpłynęły na twoją grę?

Dominik Pańka: Z pewnością bardzo. Przed tymi zwycięstwami prawdopodobnie nie byłem tak pewny siebie jak dziś i z pewnością nie byłem zbyt pewny podczas grania na żywo.
Myślę, że bardzo poprawiłem się w grze na żywo, zwłaszcza dlatego, że EPT są bardzo trudne. Poza tym, teraz regularnie rozmawiam z najlepszymi polskimi graczami i to bardzo mi pomaga w rozwoju.

Jak ludzie grają przeciw tobie? Czy tutaj też coś się zmieniło?
- Nie przykładam do tego zbyt dużej wagi, myślę, że to zależy od gracza. Część będzie trochę przestraszona na widok utytułowanego gracza i raczej odpuści. Ale inni - wręcz przeciwnie. Będą chcieli grać przeciwko mnie właśnie dlatego, że wiedzą kim jestem. Ale szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby wiele osób przy stole mnie rozpoznawało. Oczywiście, niektórzy tak i jest to miłe.

Teraz jesteś członkiem Team PokerStars Pro i nosisz specjalną plakietkę Teamu, której trudno nie zauważyć. Media się tobą bardziej interesują, podobnie jak inni gracze. Jak ci się podoba bycie graczem z sukcesami?
- Bardzo (śmiech). Może na to nie wygląda, ale lubię zainteresowanie mediów. Lubię wywiady i występy w telewizji. W dniu, kiedy stanę się słabym pokerzystą, myślę, że spróbuję swoich sił w mediach.

Dobrze wiedzieć. Ale patrząc na twoje wyniki, wydaje mi się, że nieprędko będziesz chciał zająć moją posadę...
- Kto wie, może za parę lat już nie będę dobry. W takim wypadku, postaram się zająć czymś innym. Może będę mógł komentować pokera w telewizji. Gdyby zaczęli na przykład pokazywać pokera na żywo, będą potrzebować ekspertów. Mógłbym to robić. Szczerze - wiele osób, które dziś komentują nie są graczami i popełniają mnóstwo błędów. Mógłbym im pomóc.

OK, podsumowując: lubisz zainteresowanie mediów i myślisz, że mógłbyś komentować lepiej niż ci, którzy to teraz robią. Jak bardzo ambitny jesteś?
- Jeśli pytasz, czy mam wysokie ambicje, to nie. Lubię ciche, spokojne życie i nie oczekuję zbyt wiele. Nie chcę zwiedzić całego świata czy dokonać czegoś niebywałego. Moje ambicje są inne. Wiem, że jestem jeszcze młody, ale moje cele to ożenić się, mieć dom, dużo dzieci, patrzeć jak dorastają. O tym marzę.

Na twoim fanpage opisałeś siebie jako "sportowca" Dlaczego? Uznajesz pokera za sport?
- Raczej dlatego, że nie wiem, czy można tam napisać "pokerzysta". A co do twojego pytania, cóż w pokerze jest wiele aspektów podobnych do innych sportów. Jest rywalizacja na przykład. Poker przyciąga wielu byłych sportowców. Ale z drugiej strony, nie jestem przekonany, czy można pokera nazwać sportem. Nie mamy na przykład mistrzostw świata. Oczywiście, jest WSOP, ale nie możesz ocenić graczy po kilku turniejach. Nie mam jednoznacznej deklaracji w tej sprawie. Dla mnie poker to gra, w którą gram, i którą lubię. Jedni robią to dla pieniędzy, inni dla zabawy.

A Dominik Pańka po co gra?
- Zacząłem grać, bo lubiłem tę grę. Nie miałem wielkich ambicji, że kiedyś będę z tego żył. Lubiłem też inne gry, nie tylko pokera. Moje ulubione gry to "Osadnicy z Catanu", "Wsiąść do pociągu", "Agricola". Mam w domu małą kolekcję.

Zbierasz gry planszowe?
- Tak, czemu nie? Niektórzy zbierają znaczki, ja zbieram gry. Często testujemy nowe gry z dziewczyną i przyjaciółmi.

Porozmawiajmy o sytuacji pokera w Polsce. Gra się rozwija, ale z pewnością nie tak, jak by mogła. Jeśli chodzi o znanych pokerzystów poza tobą są Marcin Horecki i Jakub Michalak. Jakie są perspektywy rozwoju pokera w Polsce?
- Jest o tyle trudno, że nie mamy dużych turniejów w Polsce. Kiedyś było EPT w Warszawie, ale teraz rząd nie ułatwia nam pracy. Polskie prawo nie zabrania gry w pokera, ale bardzo ją utrudnia. Nie można organizować dużych turniejów, gra online jest zabroniona. Oczywiście, wciąż możesz się połączyć z pokerroomami i grać, ale jest to nielegalne. Dlatego polscy pokerzyści muszą dużo podróżować. Wielu regularnie jeździ do Czech, mamy też sporą grupę latającą na EPT.

Skoro o tym wspomniałeś - chciałbyś kiedyś zagrać w EPT Warszawa?
- Och, to by było cudownie! Wspaniale by było po dniu gry wrócić do własnego domu, a nie do hotelu! Chciałbym tego bardzo, bo nieszczególnie lubię podróże.

Nie uważasz za zabawny fakt, że mówi to gość, który poleciał na Karaiby i wrócił z 1,4 mln dolarów w kieszeni?
- (Śmiech), No tak, czasem mogę podróżować. Ale zawsze wygląda to podobnie: przez pierwsze dni jest ok, ale potem kiedy festiwal trwa już trochę, podoba mi się to coraz mniej.
Weźmy na przykład EPT. Pierwsze turnieje są świetne, bo jestem po dłuższej przerwie od grania. Ale potem, jeśli zajdę daleko, zaczynam być zmęczony. Oczywiście, są gracze, którzy uwielbiają podróże, odkrywanie nowych miejsc, poznawanie ludzi, smakowanie nowych kuchni, i tego typu sprawy...

[B]A ty...?[B]
- Ja? Nie, nie jestem takim typem. Lubię jedną restaurację i spotkania z ludźmi, których znam. To mój styl...

WIĘCEJ HISTORII

Pokrewne Turnieje

Pokerwni gracze

O czym myślisz?