Phil Ivey przegrał 7,7 mln funtów. Ale nie w pokera, tylko w sądzie z kasynem

Phil Ivey

W głośnej sprawie walki Phila Iveya z kasynem Crockfords, o której już pisaliśmy, sąd wydał wyrok. Sędzia John Mitting uznał, że stosowana przez słynnego pokerzystę technika "sortowania krawędzi" była oszustwem.

Phil Ivey wygrał 7,7 miliona funtów (ponad 40 milionów złotych!) grając w jedną z odmian baccarata w kasynie Crockfords w sierpniu 2012 roku. Kasyno odmówiło wypłaty wygranej, oskarżając gracza o stosowanie nielegalnej techniki. Po wielu miesiącach nieudanych negocjacji, Ivey zdecydował się pójść do sądu. Ten jednak również orzekł nie po myśli zdobywcy 10 bransoletek World Series of Poker.

"Technika, którą stosował dała mu przewagę, niezgodną z zasadami gry. W mojej ocenie to jest oszustwo" - orzekł sędzia John Mitting.

W wydanym oświadczeniu Ivey nie krył rozczarowania decyzją sądu.

"Jestem przekonany, że technika, którą stosowaliśmy była zgodna z zasadami. Nie zrobiliśmy nic poza tym, że wykorzystaliśmy błędy kasyna Crockfords, które nie było w stanie zabezpieczyć się właściwie przeciwko graczowi o moich zdolnościach. Widocznie sędzia dziś nie zgodził się z taką argumentacją" - napisał pokerzysta.

Sąd nie pozwolił prawnikom Iveya na złożenie odwołania od wyroku, ale mają oni prawo rozpocząć nową sprawę w sądzie apelacyjnym.

W komentarzach po wyroku przeważa opinia, że wyrok jest irracjonalny. Pojawiają się opinie, że kasyno zawsze wygra ze zwykłym człowiekiem, jak nie przy stole, to chociaż w sądzie. Inna sprawa, że Ivey przyznał się do stosowania techniki "sortowania krawędzi", polegającej na dokładnym oglądaniu rewersów kart, które minimalnie różnią się między sobą z powodu maszynowego cięcia.

WIĘCEJ HISTORII

Pokerwni gracze

O czym myślisz?