Oni zagrają w November Nine: William Tonking (USA)

"To tylko poker. Po prostu grałem kolejne rozdania, starając się nie myśleć o niczym innym. Gra jest wystarczająco trudna i bez nakładania na siebie dodatkowej presji" - William Tonking.

William Tonking, ma 27 lat i pochodzi z Flemington w New Jersey, jednym z trzech stanów, które zalegalizowały pokera online. Tonking w internecie gra na partyPoker, Borgata i WSOP.com pod nickami “amazin_mets” i “WillTonk21”.

- Nigdy nie byłem graczem turniejowym, WSOP był dopiero moim trzecim turniejem w tym roku. Gram głównie cashówki online oraz na żywo na stawkach 10/25$ - zdradza Tonking, którego kariera rozpoczęła się w połowie ubiegłej dekady, kiedy uczył się w koledżu w Hunterdon. Potem studiował ekonomię na Uniwersytecie Południowej Karoliny, ciągle grając online. Po Czarnym Czwartku przerzucił się na grę w lokalnych kasynach.

W grudniu 2012 roku Tonking zanotował najlepszy wynik w karierze (oczywiście nie biorąc pod uwagę tegorocznego Main Eventu), czyli piąte miejsce w Sands Bethlehem Deepstack Extravaganza $2,500 Main Event, za które skasował 28 tysięcy dolarów. Poza tym ma na koncie tylko kilka wypłat, w tym 56. miejsce w turnieju no limit hold'em za 1000$ podczas WSOP 2010 (6,5 tys. $), 7. miejsce w turnieju no limit Hold'em za 1000$ podczas Borgata Poker Open 2010 (11,3 tys. $) oraz 33. miejsce w turnieju za 1675$ podczas WSOP Circuit Atlantic City (4 tys. $).

Tonking, który jest jednym z 4 Amerykanów w November Nine, miał ciężką drogę do finału. Jest jednym z dwóch graczy (obok Jorryta van Hoofa, który nie ukończył żadnego z dni turnieju ze stackiem w pierwszej dziesiątce. Turniej rozpoczął w dniu 1c, a do dnia drugiego awansował ze stackiem 45,2 tys. W dniu drugim potroił się do 158 tysięcy, a w trzecim dołożył tylko 21 tysięcy. Czwarty dzień to kilka dużych rozdań i skok na 740 tysięcy, kolejny dzień to awans do 1,3 mln. Szósty dzień był niezwykle udany dla 27-latka, który 1,3 miliona pomnożył do 5,9, co dało mu skok na najwyższą 13. pozycję.

Tonking znalazł się na nieoficjalnym stole finałowym, kiedy w grze zostało 10 graczy. Tonking położył na szali swoje turniejowe życie i mógł zostać Bubble Boyem stołu finałowego. Doszło do tego na 34 poziomie blindów (150 000/300 000/ante 50 000), w szóstym rozdaniu po połączeniu stołów.

Martin Jacobson (UTG) call (przyznał potem, że popełnił błąd, bo chciał przebić)
William Tonking (SB) call
Dan Sindelar (BB) check
Flop: {7-Clubs}{8-Hearts}{10-Clubs}
Tonking check
Sindelar bet 500 000
Jacobson raise 1 750 000
Tonking check-raise all in 4 675 000
Jacobson call
Jacobson: {A-Clubs}{J-Clubs}
Tonking: {J-Hearts}{9-Clubs}

Tonking prowadził ze stritem, ale Jacobson miał drawował do koloru, a 9 dawała mu podział. Jednak {5-Diamonds} i {7-Diamonds} nic nie zmieniły i Tonking wskoczył na 11,2 miliona.

- Cały czas starałem się nie myśleć o tym, jaki to ważny moment; chciałem skupić się tylko na jak najlepszej grze. Przypominałem sobie scenę z filmu "Hoosiers" (Mistrzowski rzut), kiedy Gene Hackman zabrał drużynę z małego miasteczka na wielką halę, przyłożył miarkę do obręczy, później do parkietu i powiedział: "to ciągle 10 stóp, panowie".

Do listopadowego finału Tonking przystąpi mając 15 milionów żetonów. Mniej mają tylko Jacobson (14,9) oraz Bruno Politano (12,1).

WIĘCEJ HISTORII

Pokrewne Turnieje

Pokerwni gracze

O czym myślisz?