Dominik Pańka - czemu nie grał na WSOP i jakie ma cele (wywiad, część 1)

  • Jan CiosekJan Ciosek
Dominik Pańka - czemu nie grał na WSOP i jakie ma cele (wywiad, część 1) 0001

O Dominiku Pańce pokerowy świat usłyszał na początku bieżącego roku, kiedy Polak niespodziewanie wygrał prestiżowy turniej PCA na Bahamach, zgarniając ponad 1,4 miliona dolarów. Żeby nikt nie twierdził, że sukces nie był przypadkowy, Dominik wkrótce później wygrał także High Rollera podczas EPT w Deauville.

O początkach kariery, pieniądzach i planach Dominik Pańka opowiada w wywiadzie dla PokerNews. Dziś pierwsza część.

Jesteś liderem polskiej all time money list. Czy to ma dla ciebie znaczenie?
- Chyba tak, ale to nie jest najważniejsza rzecz w moim życiu. Jest wielu graczy, którzy mogliby być na takim miejscu. Jest też amator, który jest wysoko na liście, więc chyba taka lista nie jest to do końca miarodajna.

W takim razie, którzy polscy gracze są najlepsi?
- Jest wielu znakomitych polskich graczy, których bardzo szanuję. Nie chciałbym tu o nich mówić, ciężko powiedzieć, czy to byłoby w dobrym tonie. Warto powiedzieć, że jest wielu świetnych polskich pokerzystów, o których większość osób nie słyszała, bo ci goście nigdy się nie wypowiadali. Jest Polak, jeden z kilku najlepszych na świecie w grach heads-up, ale nikt z nim nie rozmawia, bo ludzie nawet nie wiedzą, kto to jest. Nie ma większego sensu robić takich porównań "kto ma większe przyrodzenie w pokerze".

Kto należy do twojej ekipy pokerowej?
- To jest stała, polska ekipa. Wydrowski, Góral, Michalak, Jose Carlos Garcia, wielu polskich graczy, jeżdżących regularnie na EPT. Znamy się, wspieramy, analizujemy. Często na wyjazdach bierzemy razem pokoje, żeby podzielić koszty.

Dużo czasu poświęcasz na analizę?
- Bardzo mało, niestety, szczególnie ostatnio. Są wakacje i prawie wcale nie gram w pokera. Jestem leniem i nie mam wielkiego ciśnienia, żeby być najlepszym na świecie. Ostatnio się zaniedbałem. W normalnym trybie gry w pokera, staram się około 6-8 godzin tygodniowo poświęcić na analizę. Przeglądanie historii rozdań, filmiki szkoleniowe, rozmowy z innymi graczami. Ja pracuję nad tym dużo mniej od innych.

Skąd w takim razie wyniki?
- Grałem dobrze, byłem w dobrej formie. Miałem szczęście, bo grałem dobrze wtedy, gdy było trzeba. Karty też pomagały. Gra live, ze względu na małą próbkę, często jest niemiarodajna. W internecie próbka jest dużo większa. Ja wolę grać na żywo, w końcu online w Polsce nie mogę grać (śmiech). Online często dopada mnie brak koncentracji. Nie mam już takiego ciśnienia.

Kiedy po raz pierwszy pomyślałeś o zawodowej karierze?
- Pod koniec studiów doszedłem do wniosku, że na życie będę zarabiał nie tym, czego uczyłem się na SGH. Ciężko by mi było się odnaleźć w korporacyjnej pracy po 10 godzin dziennie. Studiowałem na SGH najbardziej możliwy humanistyczny kierunek, czyli międzynarodowe stosunki gospodarcze.

Jakie masz najbliższe plany?
- EPT Barcelona, EPT Londyn, EPT Praga. Będę grał chyba tylko EPT, bo WPT rzadko zagląda do Europy. W przyszłym roku pewnie wybiorę się na WSOPa.

A czemu w tym roku nie zagrałeś na WSOPie?
- Tak jakoś wyszło. Trochę wstyd się przyznać, pewnie nie miałem ochoty. Trochę się to wiązało z tym, że nie wyrobiłem sobie wizy. To znaczy, wiedziałem, że trzeba wyrobić wizę, ale trochę mi się nie chciało, bo prawdopodobnie nie bardzo mi się chciało jechać. Ale jakby mi się bardzo chciało jechać na WSOPa, to bym sobie pojechał. A potem już nagle się zrobiło za późno. O, co za pech! Nie bojkotowałem WSOPa, tak wyszło.

A na PCA wiza nie była potrzebna?
- Na Bahamy nie trzeba mieć wizy, choć najłatwiej dolecieć przez Stany. Ja leciałem przez Kanadę. W przyszłym roku polecę na WSOPa, ale na pewno nie będę grał przez 3 tygodnie, jak większość pokerzystów. Pogram tydzień, trochę pozwiedzam. Ja nie jestem typowym graczem. Poker jest dla mnie środkiem do celu, którym jest życie w spokoju, dostatku. Pewnie nie jestem najlepszym gościem do rozmowy o pokerze. Powinieneś raczej pogadać z Wydrowskim, on by się złapał za głowę, gdyby usłyszał, co ja tutaj mówię.

Jak widzisz swoją przyszłość?
- Jeszcze jestem młody. Moje cele są skromne. Mam dziewczynę, z którą najprawdopodobniej niedługo założę rodzinę. Będą sobie żył w jakimś domku i patrzył jak dzieci dorastają. Ja jestem takim nudnym gościem, niewiele w moim życiu jest ekscytujących rzeczy. Lubię takie spokojne życie. Na przykład nie potrafię odnaleźć się w mediach społecznościowych. Nie umiem dzielić się swoim życiem w internecie, to nie mój styl. Nie potrafię pisać pierdół na Twitterze, czy Facebooku.

Nie przegap kolejnych części wywiadu PokerNews z Dominikiem Pańką. Ciąg dalszy już jutro, a w nim między innymi o nowym samochodzie Pańki, stylu gry jego dziewczyny i zarabianiu wielkich pieniędzy

WIĘCEJ HISTORII

Pokrewne Turnieje

Pokerwni gracze

O czym myślisz?