888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now
PokerStars
Double your first deposit up to $400

New players can use bonus code 'STARS400'

Join now
partypoker
partypoker Cashback

Get up to 40% back every week!

Join now
Unibet
€200 progressive bonus

+ a FREE Unibet Open Qualifier ticket

Join now

Grzegorz "DaWarsaw" Mikielewicz w ciekawym wywiadzie o nauce gry w pokera!

DaWarsaw

Kilka dni temu na łamach eswupe.pl ukazał się ciekawy wywiad z naszym pokerzystą. Polak porusza kilka ciekawych aspektów, o których możecie przeczytać poniżej.

Przypominamy, że kilka tygodni temu Grzegorz udzielił nam wywiadu, który możecie przeczytać tutaj.

Jak rozpoczęła się Pana przygoda z pokerem?

DaWarsaw: 15 lat temu, kiedy rozpoczynałem grać w bowling. Dopiero rozwijał się w Polsce, sporo osób się tym zajmowało i jeździliśmy po kraju. Turniej odbywał się w ciągu dnia i to przez kilka dni, a wieczorami coś trzeba było robić. Część z nas szła do baru, a reszta grała w karty. Graliśmy w różne odmiany – dobierany i hold’em na tyle ile znaliśmy zasady. Szło mi dobrze i po 2004 roku zainteresowałem się tym mocniej. Wyjechałem na pół roku do Krakowa i znalazłem informację o turnieju w Hold’ema w Katowicach. Pojechałem na niego. Grało tam ze 30 osób i udało mi się go wygrać. Następny organizowany był miesiąc później w Opolu, więc pojechałem i też go wygrałem. Osoby, które siedziały w pokerze długo, zasugerowały, żebym spróbował pograć online. Parę tygodni później, pierwszy raz wpłaciłem pieniądze na PokerStars. W połowie 2004 roku, wygrałem pierwszy duży turniej i to były chwile kiedy pomyślałem żeby grać zawodowo.

Zaczął Pan grać zawodowo i od 2010 roku jest Pan członkiem PokerStars Team Online. Jak złapał Pan ten angaż?

DaWarsaw: Wydaje mi się, że było to jak z bowlingiem – byłem w tej dziedzinie od początku przez długi czas. Ze względu na to, że w bowlingu zaczynałem od samego początku to przez pierwsze 2-3 lata byłem wśród najlepszych w Polsce. Tak samo w pokerze. Pamiętam czasy gdy w Warszawie nie mogliśmy znaleźć 3 osób do grania. Potem zaczęło się to rozwijać i wchodzić do kasyn, pojawiły się poker roomy online. Kilka lat później European Poker Tour zawitało do nas. Ponieważ byłem w tym od początku, posiadałem spore doświadczenie i dużą wiedzę o tym co się dzieje, to poker room, który wchodził na nasz rynek, docierał do takich osób jak ja. W 2006 roku podpisałem pierwszy kontrakt z jednym z poker roomów jakim jest Sportingbet i w jego barwach startowałem na turniejach na żywo. Następnie był Unibet, który też reprezentowałem i prowadziłem różne marketingowe akcje. Sieć kasyn Casinos Poland we współpracy z PokerStars wprowadziło kursy szkoleniowe dla początkujących pokerzystów i zwrócono się do mnie żebym je prowadził. Od zawsze pisałem swojego bloga i udzielałem się na forach, a w 2009 roku PokerStars ogłosił nabór do Teamu Online. Wysłał każdemu graczowi, który kiedykolwiek miał status „Supernova”, formularz z pytaniami od kiedy gra w pokera, w jakiego, jak funkcjonuje w mediach społecznościowych, czy prowadzi szkolenia i o znajomość języka angielskiego. Wypełniłem go i pod koniec roku odezwali się, że zostałem wybrany i to jako jedyny gracz z Europy środkowo-wschodniej.

Uczestnictwo w Team Online wiąże się z tym, że musi Pan rozegrać określoną ilość turniejów? Wybiera je Pan sam czy ma z góry narzucone?

DaWarsaw: Od ładnych 5-6 lat moją główną grą są gry cashowe, więc turnieje są dodatkiem. Nie jest tak, że muszę, ale mogę w nich zagrać. Mogę zagrać określoną ilość turniejów na żywo i w sieci, ale to zależy ode mnie. Mogę wybrać jeden czy dwa duże, lub kilka mniejszych albo w ogóle nie zagrać. Na PokerStars są serie tak jak teraz Spring Championship Of Online Poker i wiadomo, że firma chce żebyśmy uczestniczyli wtedy w tych wydarzeniach.

Dodatkowo, w ramach współpracy z PokerStars komentuje Pan turnieje. Ciężko jest relacjonować?

DaWarsaw: Dla mnie bardzo łatwo. Najpierw te turnieje były na Eurosporcie, a teraz EPT Live po angielsku i po polsku. Wydaje mi się, że dla kogoś kto zajmuje się pokerem od 10 lat jest to proste, bo oprócz informacji na temat zawodników, którzy biorą udział, to nie potrzebuje jakiegoś specjalnego przygotowania i komentowanie jest czystą przyjemnością. Myślę, że sporo informacji na temat tego co się dzieje i strategii wynikają z mojego doświadczenia i nie wymaga to ode mnie wysiłku.

W trakcie rozgrywki przez sieć pada internet. Jakie są to konsekwencje dla gracza?

DaWarsaw: Większość zawodowych graczy ma zapasowy internet. Też mam u siebie internet kablowy i iplusa, więc jest możliwość przełączenia się na drugi internet w przeciągu kilku sekund. Jeśli zdarzyłoby się, że oba nie działają to musiała by być wyjątkowa sytuacja. Poker roomy mają szczegółowe zasady na temat takich przypadków. Lepiej jest być graczem cashowym niż turniejowym, bo wtedy jeśli gram na 4 stołach i rozłączy mnie, to możemy jedynie stracić to co włożyliśmy do puli, czyli czasem będzie to nic bo jesteśmy poza grą, i gra toczy się bez nas. Natomiast w turniejach gra toczy się cały czas, a często ciemne są wysokie więc gracz może sporo stracić. Gracze turniejowi mają też trudniej ze względu na organizację sesji. Oni nie mogą na chwilę wstać i odejść od stołu, a ja w grach cashowych mogę zrobić przerwę w każdej chwili. Jeśli ktoś handluje na Forexie to ma takie same kwestie i wyobrażam sobie tego konsekwencje.

A jak padnie serwer PokerStars?

DaWarsaw: Czasami przy okazji olbrzymich turniejów jak próba pobicia rekordu Guinnessa gdzie gra 400-500 tys. graczy lub w niedziele promocyjne zdarzają się przeciążenia serwera, ale to dotyczy to wszystkich graczy i po restarcie serwera wszystko wraca do normy, a jeśli nie to są zapisy na to, że jeśli odbywał się turniej i skończył się w czasie gdy gracze byli rozłączeni, to pula dzielona jest w zależności od ilości żetonów.

Jakim rodzajem gracza by się Pan określił? Tight, Loose, Passive, Agressive?

DaWarsaw: Phil Ivey został kiedyś zapytany jak ma zamiar grać w nadchodzącym turnieju i odpowiedział, że nie wie bo to zależy od przeciwników, których będzie miał przy stole. Czasami trzeba grać zachowawczo, a czasami agresywnie. To wszystko zależy od sytuacji, kontekstu w którym się znajdujemy. Inaczej gra się we wczesnej, a inaczej w późnej fazie turnieju. Ja określiłbym się jako gracza solidnego. Nie oznacza to, że czekam tylko na asy i inne ręce pasuje. Lubię wykorzystywać konkretne sytuacje przy stole. Są strategie, które są uniwersalne, ale kluczem do wygrywania nie jest perfekcyjna strategia ale konsekwentne trzymanie się objętej przez siebie linii, niezależnie od tego co się dzieje. Są gracze, którzy są zdecydowanie lepsi ode mnie, a jedno rozdanie powoduje, że tracą głowę i grają pod wpływem emocji. Wygrywają grając swoją najlepszą grę zwaną „grą A”, ale tracą przez granie „gry F”. W moim wypadku kluczem do sukcesu jest utrzymywanie tej „gry A” lub „A-”.

Siada Pan do stołu i ile czasu zajmuje obserwacja przeciwnika?

DaWarsaw: W turnieju jest trudniej, bo mają to do siebie, że jest to olbrzymia ilość graczy i często grają tam gracze, których wcześniej nie spotykałem. W moich grach cashowych jest to 500-1500 graczy plus gracze rekreacyjni, więc pula jest ograniczona i mam sporo informacji o przeciwnikach. Zawodowi pokerzyści, grając w sieci używają specjalnych programów wspomagających, które zbierają statystyki o innych graczach i od razu wyświetlają je w trakcie gry. W momencie kiedy siadam do sześcioosobowego stołu, najczęście o trójce przeciwników wiem bardzo dużo, o czwartym sporo, a o ostatnim niewiele, ale to się zaraz zmienia bo rozegram kilka rozdań i będę wiedział więcej. Natomiast na żywo czasami jeszcze przed rozdaniem kart można zobaczyć kto jest graczem doświadczonym, kto dopiero zaczyna. Sposób oglądania kart, wrzucania żetonów do puli, ubiór, co kto przy stole mówi i czy umie się bawić żetonami świadczy o tym ile czasu gracz spędza przy grze. Jest bardzo dużo niuansów, które powodują, że bardzo doświadczony gracz już na pierwszy rzut oka mógłby powiedzieć parę słów o każdym z graczy.

Jakie powinny być cechy dobrego pokerzysty?

Miałem niedawno rozmowę z kolegą, który uważa, że poker jest nie grą umiejętności, ale charakteru. Ktoś może być świetnym graczem, ale mieć słabą głowę, bo szybko się denerwuje. Są też tacy gracze, którzy angażują w grę ego na zasadzie „Co mi tu będziesz podbijał? Ja Ci zaraz udowodnię kto jest lepszy przy stole”. Wiadomo, że jest to wtedy na niekorzyść tego gracza. Aby wygrywać trzeba być szczerym wobec siebie i nie oszukiwać się, że jest się najlepszym na świecie, być zdyscyplinowanym, konsekwentnym, posiadać podstawowe umiejętności matematyczno-analityczne, zdolność obserwacji, adaptacji do środowiska i może przydać się podstawowa znajomość psychologii.

Prowadzi Pan szkolenia pokerowe, udziela się w szkoleniach serwisu Intellipoker.pl – korzystając z tych szkoleń, jak nauczyć się dobrze grać w pokera?

DaWarsaw: W pokerze nie ma drogi na skróty ani jednej określonej złotej ścieżki do sukcesu. Żeby odnosić sukcesy, potrzeba bardzo dużo cierpliwej pracy od podstaw. Kluczem jest zrozumieć o co chodzi w pokerze i dlaczego właśnie tak wygląda. Od początku trzeba wybrać dziedzinę. Można grać 1 na 1, sit’n’go czyli jedno stolikowe turbo lub regularne, sit’n’go wielostolikowe, turnieje wieloosobowe, cashówki na krótkich lub pełnych stołach, omahę czy różne inne odmiany. Na początku najlepiej spróbować różne z tych odmian i zobaczyć w której czujemy się najlepiej. W tej chwili, prawdopodobnie byłbym w stanie nauczyć kogoś wygrywać na sześcioosobowych stołach cashowych No Limit Hold’em, bo jestem specjalistą w tej dziedzinie. Ale inni gracze są specjalistami w innych odmianach i tam są potrzebne zupełnie inne strategie. Dobrze jest wybrać swoją dziedzinę i grać tylko w nią jakiś czas, a potem zobaczyć jak nam to wychodzi oraz korzystać ze szkoleń dostępnych na darmowym Intellipoker.pl. Są również są szkoły płatne, szkolenia na innych stronach. Dobrze rozmawiać z kimś bardziej doświadczonym na temat rozegranych rozdań. Trzeba drążyć wiedzę. To nie jest tak jak się niektórym wydaje, że wystarczy przelać im dolara, a oni za tydzień będą grać o miliony z najlepszymi na świecie.

Czy spotkał Pan przy stole, na żywo lub sieci, najlepszych pokerzystów takich jak Vanessa Selbst, Phil Ivey, Gus Hansen, Daniel Negreanu lub Chrisa Moneymaker'a?

DaWarsaw: Z częścią dobrych graczy jak bracia Mizrachi, Annette Obrestad czy wielu innych grałem bezpośrednio przy stole. Z taką największą pokerową gwiazdą nie grałem z racji tego, że nie gram dużo turniejów na żywo. Miałem okazję spotkać wielu z nich, tak jak Daniela Negreanu, który jest teraz największą twarzą PokerStars, poza turniejem, ponieważ wielu z nich spotyka się na imprezach towarzyszących np. Player’s party przy okazji turniejów European Poker Tour. W przypadku World Series Of Poker wystarczy pójść do sali na rozgrywkę z dużym wpisowym i można zobaczyć jak gra każdy z tych graczy. Oni nie są w żaden sposób odizolowani od świata. Choćbym nie wiem jakie sukcesy odnosił na amatorskim poziomie tenisa, to trudno byłoby mi spotkać Federera czy Nadala (który nota bene jest członkiem Teamu PokerStars), a w pokerze Ci gracze są trochę bardziej dostępni dla zwykłych przeciwników.

Pan jest w grze na plus. A Gus Hansen – twarz Full Tilt Poker – obecnie jest 16 milionów dolarów na minusie. Czy to taka strategia marketingowa firmy czy faktycznie może mu iść tak słabo przez sieć?

DaWarsaw: Trudno powiedzieć, ponieważ nikt nie posiada kompletnej wiedzy na temat rozdań, które Hansen rozegrał online. Są bazy danych, które gromadzą wyniki z tych najwyższych stawek, ale to mówimy tylko o wynikach na Full Tilt Poker, a nie wiemy jak, pod innym nickiem, idzie mu na PokerStars lub innych poker roomach czy jak było kiedyś. Być może faktycznie online jest na minus o 16 milionów, ale na żywo może być 30 milionów na plus w grach z biznesmenami w Los Angeles czy Macau, które stało się mekką pokerzystów. Bardzo trudno jest oceniać jest oceniać gracza tylko na podstawie niepełnych wyników z niektórych rozgrywek. Ja nie ukrywam swoich i bardzo często publikuje wykresy czy statystyki, a i tak część graczy interpretuje je po swojemu i odczytuje inaczej niż faktycznie powinni, dlatego daleki byłbym od negatywnej oceny Gusa Hansena.

PokerStars umożliwia wgląd graczowi w statystyki odnośnie jego gry, rozpiskę ręka po ręce czy też każde rozdanie może wrzucić na serwis BOOM! Przydaje się on przy tłumaczeniu rozdań innym?

DaWarsaw: Tak, bo jeżeli mamy problem z jakimś rozdaniem i zdecydujemy się umieścić je w tym replayerze rozdań BOOM!, to możemy przesłać komuś linka, żeby zobaczył co się faktycznie działo na stole, a ta osoba może potem zasugerować, co powinno się w tej sytuacji zrobić. Rozmowy na temat rozdań z doświadczonymi graczami są kluczem do podnoszenia swoich umiejętności.

Był już Pan w polskim pokerze, gdy w Warszawie przez 4 sezony, były rozgrywane turnieje z serii European Poker Tour. Powinny wrócić?

DaWarsaw: Oczywiście. Było to niesamowite doświadczenie, bo przyjeżdżali Ci najlepsi gracze z Europy i niektórzy ze Stanów jak Greg Raymer, czy Chris Moneymaker, mistrzowie świata na World Series Of Poker, a poza tym Polakom łatwiej można było wziąć udział, bo nie trzeba było nigdzie jechać. Wystarczyło pójść do kasyna w Warszawie aby zagrać w dużym turnieju, więc i rynek pokerowy w Polsce był atrakcyjniejszy dla poker roomów, mediów i wszystkich graczy, którzy chcieli by zobaczyć turniej.

Udziela się Pan w stowarzyszeniu Wolny Poker. Jeśli udałoby się cofnąć tą nieszczęsną ustawę hazardową, lobbowałby Pan za przywróceniem turniejów w Warszawie?

DaWarsaw: Myślę, że nie musiałbym specjalnie lobbować w tym kierunku. Te turnieje już się tu odbywały, a PokerStars było bardzo zadowolone ze współpracy z kasynami. Gdyby było prawnie zielone światło to duży turniej pokerowy zaraz by się w Polsce odbył. Może nie od razu European Poker Tour, ale choćby ten mniejszy EUREKA, które odbywa się w Europie Środkowo-Wschodniej.

Gdyby zaczął Pan więcej grać na żywo, to chciałby Pan zdobyć bransoletkę World Series Of Poker lub World Poker Tour?

DaWarsaw: Taka bransoletka to swojego rodzaju Święty Graal dla każdego, kto interesuje się bardziej pokerem. Dużo osób w ten sposób mierzy dokonania i można porównać to do Wielkiego Szlema w tenisie lub Mistrzostwa w piłce nożnej. Jest to coś co do końca życia każdy mile wspomina. Mówi się, że „gry cashowe gra się dla pieniędzy, a turnieje dla sławy” i coś w tym jest. Ze zdobyciem bransoletki wiążą się spore pieniądze, w przypadku mniejszych turniejów trochę mniej znaczne, ale jest to wśród pokerowych graczy pewien wyznacznik. Nie tylko na World Series Of Poker czy World Poker Tour, ale też na European Poker Tour, które jest na tym samym poziomie.

Uniwersalna rada od siebie dla innych pokerzystów?

DaWarsaw: Być szczerym wobec siebie, konsultować się z innymi i stale rozwijać swoje umiejętności.

Zgarnij DARMOWE $25 dzięki Full Tilt Poker - zapoznaj się z ofertą!

Śledź nas naFacebook'u, Twitter'rze oraz Google Plus aby być zawsze w centrum pokerowej akcji!

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?