WSOP 2017 Now Live

Wywiad z ElkY'm o pokerze, StarCrafcie i koreańskiej przygodzie

Wywiad z ElkY'm o pokerze, StarCrafcie i koreańskiej przygodzie 0001

Dziś na stronie antyweb.pl pojawił się wywiad z nie byle kim, bo z samym Bertrandem "Elky" Grospellier'em.

Elky opowiada m.in. o tym, jak wyglądała jego przygoda ze StarCraftem i o swoim życiu w Korei:

To było niesamowite – realizacja mojego marzenia. Miałem 19 lat, kiedy przeprowadziłem się do Korei, więc oczywiście to było dla mnie coś wielkiego. Sama scena Starcrafta w owym czasie była bardzo duża, ale na ówcześnie to było jedyne miejsce na ziemi, gdzie e-gaming pozwalał na finansowanie normalnego życia. Kochałem grę w Starcrafta i kiedy dowiedziałem się, że jest możliwość, aby się z tego utrzymać, postanowiłem przeprowadzić się do Korei i spróbować swoich sił. Musiałem bardzo się postarać i dużo trenować, aby dorównać tamtejszym graczom. Na szczęście ostatecznie mi się to udało, jako członek zespołu AMD/Hexatron z sukcesami rywalizowałem z najlepszymi. W owym czasie scena w Europie i USA była za mała, aby móc z tego wyżyć. W tym samym czasie w Korei mecze Starcrafta były transmitowane w telewizji, turnieje i gracze mieli wielkie umowy sponsorkie np. z Coca-colą. Bardzo dobrze wspominam tamte czasy. Miałem zaledwie 19 lat, a już przeprowadziłem się do innego państwa żeby żyć z grania w grę. To było coś o czym marzył każdy nastolatek. O co można więcej prosić?

W Korei jeszcze trochę o mnie pamiętają. Od czasu do czasu zagram w jakimś evencie zorganizowanym na miejscu. Wciąż czasem zdarzają się sytuacje, gdy ktoś podchodzi na ulicy i prosi o autograf, albo o zdjęcie. Czasem rozgrywam gry pokazowe, bardzo lubię e-gamingowy świat i staram się pozostać jego częścią, jak tylko mogę.

Bertrand mówi także o powodach, dla których zaczął grać w pokera:

Nie było żadnego konkretnego powodu. To stało się tak samoistnie. Nigdy nie zakładałem sobie, że zajmę się na poważnie pokerem. Po prostu zacząłem grać. Grę pokazał mi mój znajomy z Ameryki, którego z kolei zainspirowała historia Chrisa Moneymakera, zaczął od satelity turniejowej, której wygranie dało mu możliwość uczestniczenia w największym pokerowym evencie na świecie. Ostatecznie wygrał World Series of Poker Main Event i wzbogacił się o 2.5 mln dolarów. Poker to jedyna gra, gdzie dobry amator ma możliwość wygrania z profesjonalistą. Wyobrażasz sobie taką rzecz w innym sporcie, np. w tenisie? To właśnie wtedy rozpoczął się wielki pokerowy boom na całym świecie, który dotarł również do mnie. Zacząłem grać w pokera na początku z czystej ciekawości, którą wzbudził we mnie mój kolega. Początkowo myślałem „e to tylko kolejna hazardowa rozrywka”. Potem jednak odkryłem, że poker i Starcaft miały ze sobą wiele wspólnego.

czy o podobieństwach łączących grę w pokera i grę w StarCraft:

Przykładowo w Starcrafcie tak samo, jak w pokerze musisz podejmować decyzje na podstawie niekompletnych informacji. Wiesz, że w SC jest takie coś zwane „fog of war”, obszar który jest niewidoczny dopóki nie zostanie wysłana tam twoja jednostka, i dlatego musisz dużo zgadywać. W pokerze jest podobnie, przecież nie widzisz kart przeciwnika. Masz tylko informacje, które zdobywasz na podstawie jego zachowań oraz tego, jak rozgrywa daną rękę. Musisz dużo dedukować, przygotowywać ewentualne plany reakcji na jego ruchy. Pamiętaj, że nawet gracze, którzy są bardzo dobrzy i mądrzy, mają pewne nawyki, podążają według tych samych schematów, mają swój styl gry. W wielu przypadkach możesz się spodziewać tego, co zrobią. Poza tym w obydwu grach bardzo ważnym czynnikiem jest ten psychologiczny. Możesz zablefować lub pokazać fałszywą informację, która ma na celu zwiedzenie przeciwnika. Takie małe gry psychologiczne.

Cały artykuł do przeczytania w serwisie antyweb.pl.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?