WSOP 2017 Now Live

Jesse Sylvia w wywiadzie dla PokerNews

Jesse Sylvia w wywiadzie dla PokerNews 0001

Team 888 poker pro Jesse Sylvia był jednym z graczy, którzy zdecydowali się na podróż do Melbourne, aby wziąć udział w inauguracyjnym World Series of Poker Asia-Pacific. Zdobywca drugiego miejsca podczas WSOP Main Event 2012 awansował do drugiego dnia historycznego turnieju "Accumulator" i był jednym z 90 graczy, którzy dotarli do miejsc płatnych.

Sylvia spotkał się z redaktorem PokerNews podczas przerwy w dniu drugim, kiedy w grze zostawało 50 graczy, aby porozmawiać o evencie WSOP-APAC "Accumulator", jego drugim miejscu w turnieju WSOP Main Event, Gregu Mersonie i jego postanowieniu o zdobyciu bransoletki.

To twój pierwszy turniej World Series of Poker od czasu kiedy zająłeś drugie miejsce w Main Evencie. Jakie to uczucie wrócić i odnieść sukces?

Dobre, zdecydowanie dobre. Nie będę uważał tego za sukces dopóki nie będziemy bardzo deep, ale jestem zadowolony z tego jak gram dzisiaj.

Co myślisz o tym evencie w formacie Accumulator? Podoba ci się?

Myślę, że jest naprawdę fajny. Byliśmy na kolacji z Jackiem Effelem ostatniej nocy i opowiadał nam o tym, jak wpadł na różne koncepcje turniejowe. Uważam, że Mixed-Max jest prawdopodobnie najlepszą odmianą turnieju no-limit, która pojawiła się od momentu zapotrzebowania na nowe formaty gry. Zawsze je innowacyjny, co sprawia, że gra jest naprawdę fajna. To jest również dobre, ponieważ World Series jest znana jako najlepsza seria turniejów. Czasami potrzeba innowacji i wtedy on znakomicie spełnia swoją rolę.

Czy podszedłeś do tego turnieju inaczej niż do zwykłego eventu no-limit hold'em freezout?

Tak, na pewno przystąpiłem do gry bardziej lekkomyślnie. W każdym turnieju grasz dobrze, ale tutaj trochę ryzyka może być opłacalne. Faktem jest, że jeżeli jesteś wygrywającym graczem, powinieneś wziąć udział we wszystkich trzech dniach, ale jeżeli awansujesz do drugiego dnia z pierwszego dnia startowego, wszystkie żetony zdobyte w innych dniach będą warte mniej. Tracisz więc trochę value w porównaniu do innych graczy biorących udział w turnieju, którzy nie grają w następnym dniu. Jeżeli chodzi o mnie to wszystko polega na priorytetach. Po zajęciu drugiego miejsca w Main Evencie, mam nadzieje na wygraną bransoletki (śmiech).

Czy zajęcie drugiego miejsca w tak wielkim turnieju daje ci dodatkową motywację do gry w większej ilości eventów? Kiedyś zdecydowanie byłeś grinderem cash games.

Tak, myślę że na poważnie zainteresowałem się turniejami po Main Evencie. Zrozumiałem, że podoba mi się chwała im towarzysząca. Spędziłem lata grając z naprawdę dobrymi graczami online i na żywo w wielkich grach i nikt nie mówił wtedy "On jest naprawdę dobrym graczem turniejowym", ale po świetnym występie w Main Evencie, wszyscy mówią "On jest najlepszy!" To bardzo śmieszne, ale tak to działa.

Gram w turniejach dla chwały, ale również uwielbiam podróżować i dlatego pracuje nad moją grą turniejową. Zawsze powtarzam, że drugie miejsce było dla mnie świetne, ponieważ dało mi ten ogień - teraz naprawdę chce wygrać turniej. Chcę coś wygrać i wiem , że jeżeli wygram jeden event, będę chciał też wygrać kolejne.

Czy kiedykolwiek myślałeś o tym, że możesz być mistrzem świata? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak inne byłoby twoje życie?

Myślałem o tym przez trzy miesiące. Myślę, że moje życie wyglądało by trochę inaczej. Kiedy przedstawiali wielkich graczy którzy są tutaj, powiedzieliby moje imię zamiast Grega, ale tak naprawdę nigdy się tym nie przejmowałem. Jeżeli nie bycie w centrum uwagi oznacza wygranie $5 mln, to nie jestem zdenerwowany (śmiech). Tak naprawdę nigdy nie czułem się źle z powodu tego co się wydarzyło.

Byłem bardzo szczęśliwy, że udało się Gregowi. Pamiętam, że obudziłem się następnego poranka - spałem tylko cztery godziny po zakończeniu finałowego dnia i kiedy włączyłem SportsCeneter w telewizorze właśnie powtarzali ten pojedynek. Wciąż powtarzałem sobie ostatnie rozdanie w mojej głowie i myślałem "To naprawdę się wydarzyło?", a także zastanawiałem się czy zagrałem dobrze czy nie. Widziałem więc powtórkę i zobaczyłem płaczącego Grega - w tej chwili wiedziałem, że zasłużył na to.

Spędziłem wiele lat na grze w pokera, ale nigdy nie uważałem się za wielkiego pokerzystę. Greg zawsze był zawodowcem, on tym żyje i oddycha. Byłem więc bardzo szczęśliwy razem z nim w tym momencie i czułem się naprawdę znakomicie. Powtórzę również to co powiedziałem wcześniej - nigdy nie możesz być zdenerwowany jeżeli wygrasz $5 mln (śmiech). Byłoby naprawdę fajnie zostać mistrzem świata, ale myślę, że zostanę nim w przyszłym roku.

Czy czujesz że ty i Greg jesteście przyjaciółmi od Main Eventu?

Tak, zawsze jestem podekscytowany, kiedy go widzę. Myślę, że on również cieszy się, kiedy się spotkamy. To jak doświadczenie które z kimś dzielisz; nigdy nie będzie drugiego raz. To nie tak, że spotykamy się teraz dużo częściej. Znałem go przed stołem finałowym. Greg stakował mojego współlokatora przed ponad półtora roku i prawie żyliśmy razem dwa lata temu. Chciał przenieść się do Las Vegas, ale jeżeli nie znalazłby odpowiedniego lokum, zamieszkałby razem z nami.

WIĘCEJ HISTORII

Pokerwni gracze

O czym myślisz?