Ustawa hazardowa - Utracone korzyści

Ustawa hazardowa - Utracone korzyści 0001

Kilkanaście dni temu na portalu Money.pl, ukazał się bardzo ciekawy artykuł o utraconych korzyściach z powodu wprowadzenia ustawy hazardowej. Autor artykułu stara się wykazać, jak wielki błąd popełniły osoby za to odpowiedzialne. Zapraszamy do lektury.

Każdego miesiąca wydawane są kolejne wyroki potwierdzające charakter regulacji ustawy o grach hazardowych z 2009 r. jako przepisów technicznych. Wbrew wcześniejszym twierdzeniom Ministerstwa Finansów spółki, które straciły na niezgodnych z przepisami zmianach w ustawie mogą ubiegać się o odzyskanie utraconych korzyści. Łączna kwota roszczeń sięgnąć może nawet 10 mld zł.

Nie ma już odwrotu i udawania, że nic się nie stało. Państwo wykazało się ignorancją, za którą może teraz słono zapłacić. Nie można wykluczyć, że przedsiębiorcy z branży hazardowej zechcą zewrzeć szyki i przystąpić do walki o odszkodowania wspólnie, w ramach pozwu zbiorowego. Inni mogą skorzystać z drogi arbitrażu przeciwko państwu polskiemu z tytułu przepisów gwarantujących wzajemną ochronę inwestycji.

Stawianie tez jakoby swoimi orzeczeniami sądy administracyjne potwierdziły stanowisko, że ustawa o grach hazardowych nie zawierała przepisów technicznych, w związku z powyższym nie wymagała notyfikacji (tak bowiem możemy przeczytać w komunikacie zamieszczonym na stronie Ministerstwa Finansów) na podstawie jednego orzeczenia WSA wydaje się nieuzasadnione. Jest to z pewnością próba uniknięcia zderzenia z roszczeniami przedsiębiorców poszkodowanych omawianymi regulacjami. Nie można zgodzić się z opiniami przedstawicieli Skarbu Państwa jakoby wyrok Trybunału z 19 lipca 2012 r. nie stanowił podstawy do dochodzenia odszkodowania przez firmy, które w wyniku wprowadzonych ustawą z 2009 r. przepisów poniosły znaczne szkody.

Oczywiście ewentualne przyznanie odszkodowań będzie uzależnione od odpowiednich analiz przeprowadzonych przez sądy krajowe, lecz nie powinno się bagatelizować konkluzji poczynionych przez Trybunał Sprawiedliwości - polskie sądy będą bowiem badały wpływ regulacji z 19 listopada 2009 r. zarówno w zakresie jak i co do przesłanek, które wskazał Trybunał. Wyrok z 19 lipca 2012 r. otwiera poszkodowanym przedsiębiorcom drogę do uzyskania należnego im odszkodowania.

Na przekór powyższemu, z niewiadomych przyczyn resort finansów uznało, że omawiany wyrok jest korzystny dla resortu i nie rozstrzyga wątpliwości na korzyść branży hazardowej. Według ministerstwa przepisy ustawy o grach hazardowych nie są specyfikacjami technicznymi i nie marginalizują rynku automatów do gier o niskich wygranych. Trudno jednak w jakikolwiek sposób obronić takie stanowisko, w szczególności w kontekście orzecznictwa wojewódzkich sądów administracyjnych

Podkreślenia wymaga, że kolejne wyroki WSA (m.in. syg. akt VI SA/Wa 1812/12, III SA/Gd 493/12, III SA/Gd 519/12, III SA/Gd 560/12,II SA/Op 487/12), które również przyznają przedsiębiorcom z branży hazardowej możliwość dochodzenia utraconych korzyści w związku z wejściem w życie ustawy z 2009 r. pomoże ostatecznie nakierować polskie orzecznictwo w sporze o charakter przepisów ustawy o grach hazardowych z 2009 r. na właściwe tory.

Wyrokiem z 19 lipca 2012 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w połączonych sprawach Fortuna, Grand oraz Forta przeciwko Dyrektorowi Izby Celnej w Gdyni uznał, iż przepisy ustawy o grach hazardowych analizowane w niniejszym orzeczeniu stanowią potencjalne przepisy techniczne w rozumieniu art. 8 ust. 1 unijnej dyrektywy 98/34/WE z 1998 r. Specyfika przepisów technicznych charakteryzuje się obowiązkiem notyfikacji danych regulacji Komisji Europejskiej. Brak takiej notyfikacji może natomiast skutkować m.in. wystąpieniem KE z żądaniem zawieszenia stosowania takich przepisów.

Użyte w orzeczeniu Trybunału sformułowanie potencjalne odnosi się do wymagania spełnienia przesłanki istotnego wpływu na obrót automatami o niskich wygranych. W zakresie badania oddziaływania omawianych regulacji na właściwości lub sprzedaż automatów o niskich wygranych nie da się pominąć faktu, iż związek między tymi zdarzeniami jest oczywisty. Wielu przedsiębiorców w wyniku wejścia w życie ustawy z 2009 r. o grach hazardowych, która nota bene została uchwalona w ciągu zaledwie dwóch dni i przewidywała jedynie około 40-dniowe vacatio legis, ze względu na zmiany prawne, musiało nie tylko zrezygnować z poczynionych planów i działań zmierzających w kierunku rozwoju swojej działalności, ale i zrezygnować z takowej działalności w ogóle. Potencjalne odszkodowania za utracone korzyści będą mogły być także dochodzone wspólnie przez przedsiębiorców z branży hazardowej.

Ustawa nie zakazuje bowiem, aby członkami grupy byli przedsiębiorcy. Powoduje to, że skumulowanie roszczeń w jednym procesie ukaże w pełni ciężar potencjalnej odpowiedzialności Skarbu Państwa z tytułu zmian w prawie niezgodnych z wymogami prawa Unii Europejskiej. Nie jest także wykluczone, że zagraniczni przedsiębiorcy z branży hazardowej, którzy poczynili w Polsce inwestycje zechcą ich dochodzić na drodze arbitrażu w związku z umowami międzynarodowymi o ochronie wzajemnych inwestycji.

Sprawa potencjalnych sporów i podnoszonych w nich roszczeń odszkodowawczych od Skarbu Państwa pozostaje otwarta, a roszczenia przedsiębiorców z branży hazardowej opiewać mogą na kwotę stanowiącą istotny ciężar na polskiego budżetu.

Źródło: Prawo.Money.pl

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?