Sprawa turnieju w Bydgoszczy umorzona!

Sprawa turnieju w Bydgoszczy umorzona! 0001

Dzięki wiadomościom do jakich dotarł portal WolnyPoker.org wiemy już, że pokerzyści wygrali kolejną "małą bitwę" z absurdalnymi zapisami ustawy hazardowej. Na rozprawie sądowej w sprawie turnieju pokerowego w Bydgoszczy, sąd umorzył postępowanie! Poniżej zapis relacji osoby która brała udział w rozprawie.

Druga rozprawa odbyła się 25 października (pierwsza była 5. października- red.) i miała przebieg tragikomiczny. Tym razem sąd postanowił powołać "świadków". Cudzysłów nie jest tu przypadkowy ponieważ poza właścicielem pubu, w którym odbywał się turniej byli to wyłącznie pracownicy Urzędu Celnego.

Przesłuchanie właściciela Maximusa przebiegło w spokojnej atmosferze, ponieważ potwierdził on oczywistą oczywistość, iż taki turniej jest fantastyczną promocja lokalu i był to jedyny powód dla którego zdecydował się na użyczenie miejsca do gry. Potwierdził on również, że nieszczęsny plakat znajdujący się w materiałach sprawy (Amator Cup, wpisowe itd.) dotyczył serii turniejów bilarda.

Gorąco zrobiło się dopiero w procesie przesłuchiwania celników. Bez wdawania się w bolesne szczegóły dwaj przesłuchiwani panowie nie byli w stanie wyjaśnić dlaczego:

  • akt oskarżenia przedstawiono wyłącznie wąskiej grupie osób, które dobrowolnie udostępniły swoje dane osobowe celem spisania?
  • skoro w ich mniemaniu turniej nosił znamiona przestępstwa to czemu po zakończeniu czynności wyjaśniających pozwolili nam kontynuować turniej?
  • jedyna nagroda rzeczowa tj. puchar nie została skonfiskowana, a ja odbierając puchar z rąk organizatora popełniałem ich zdaniem przestępstwo?
  • dwóch obecnych podczas nalotu celników, a zarazem świadków tak znacząco różniło się zeznaniami dotyczącymi ilości osób biorących udział w turnieju ("maksimum kilkanaście" vs "co najmniej kilkadziesiąt")?

Szczególnie wesoło się zrobiło kiedy rozpoczęliśmy dyskusję o zasadności samego aktu oskarżenia. Prokurator i świadkowie z urzędu celnego ciągle powtarzali, że złamaliśmy ustawę antyhazardową uczestnicząc w niedozwolonym turnieju. Na naszą argumentację, że turniej jest niedozwolony wyłącznie wtedy gdy gracze wpłacają pieniądze (w naszym przypadku taka sytuacja nie miała miejsca) panowie tłumaczyli, że przecież była nagroda rzeczowa czyli puchar. Na kolejne pytanie dlaczego w takim razie sąd odrzucił puchar jako nagrodę rzeczową ze względu na zbyt niską wartość odpowiadali, że złamaliśmy ustawę hazardowa poprzez uczestniczenie w niedozwolonym turnieju. I tak w kółko. Paragraf 22.

Ponieważ na sali nie było organizatora turnieju sędzia przełożyła rozprawę na kolejny termin celem przesłuchania nieobecnego świadka.

20 listopada spotkaliśmy się w sądzie po raz trzeci. Warto dodać, że za każdym razem rozprawa odbywała się w godzinach pracy i nasze koszty walki z absurdem oskarżenia stawały się coraz większe. Byliśmy tym bardziej rozczarowani gdy po pięciominutowym odczytaniu zeznania organizatora turnieju (jego nieobecność była usprawiedliwiona i sąd odczytał oświadczenie, które było dostępne od początku w aktach sprawy) sąd orzekł... że musi zapoznać się z materiałem dowodowym i wynik ogłosi 27 listopada.

Ostatecznie, tak jak nakazywał zdrowy rozsądek sprawę umorzono. Oznacza to tyle, że jesteśmy niewinni i ze względu na niską szkodliwość społeczną, czyn nam zarzucony nie łamał prawa. Szkoda naszego czasu, nerwów, a przede wszystkim góry pieniędzy, które wszyscy podatnicy wydali na tę farsę. Obiektywnie rzecz oceniając celnicy byli zupełnie nieprzygotowani do zeznawania, prokurator sam chyba nie wiedział o co nas oskarża, a sąd zamiast solidnie zapoznać się z ustawą antyhazardową (nie było pieniędzy nie było przestępstwa) zwoływał kolejne rozprawy.

Zdecydowaliśmy, że będziemy zgłaszać wniosek o sporządzenie uzasadniania wyroku w celu podjęcia dalszych kroków prawnych, gdyż w gruncie rzeczy należało wydać wyrok uniewinniający.”

Jaki jest efekt, kiedy tworzy się dziwne prawo, widzicie powyżej. W sprawie turnieju w Bydgoszczy odbyły się w sumie 4 rozprawy. Przesłuchano kilkanaście osób, w tym celników, którzy chyba sami nie za bardzo wiedzieli, jakie są procedury i jak uzasadnić swoje działania. I, tak jak powiedział Mikołaj Woyna, wydano na to niepotrzebnie pieniądze podatników.

Jeśli mieliście wątpliwości, czy należy zmienić ustawę hazardową pod kątem sytuacji pokera w tej ustawie, to macie finalny dowód na to, że takie zmiany powinny być jak najszybsze. Mamy nadzieję, że Ministerstwo Finansów jak najszybciej rozpocznie konsultacje zmierzające do zmiany ustawy. Czego sobie i Wam życzymy. I dlatego prosimy o Wasze wsparcie dla Wolnego Pokera.

Źródło:WolnyPoker.org

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?