WSOP 2017 Now Live

Komisja Europejska chce pomóc, czy uciszyć organizacje takie jak EGBA?

Komisja Europejska chce pomóc, czy uciszyć organizacje takie jak EGBA? 0001

Jak wiecie kilka tygodni temu opublikowany został dokument, który ma zapoczątkować zmiany w europejskim prawie hazardowym. Portal PokerFuse przygotował ciekawy artykuł na ten temat, dlatego postanowiliśmy zebrać kilka faktów i przedstawić wam ten o to artykuł. Zapraszamy do lektury.

W październiku, z wielką pompą ogłoszono europejski plan działania komisji na rzecz hazardu online. Oczekiwany dokument jest wynikiem trzyletniego procesu negocjacji z przedstawicielami branży hazardowej. Zarówno fani pokera jak i operatorzy online z niecierpliwością czekają na utworzenie jednolitego europejskiego systemu regulacji gier online dla członkowskich państw Unii Europejskiej, a także zatrzymanie trwającego procesu segregacji oraz podziału rynku.

Najwyższy czas by tak się stało. Operatorzy online coraz częściej wchodzą w konflikt z lokalnymi przepisami poszczególnych państw członkowskich, które zazwyczaj ignorują unijne przepisy gwarantujące swobodny przepływ usług i towarów. Kraje członkowskie zbyt często ignorują tą zasadę pod pretekstem ochrony swoich obywateli, podczas gdy prawdziwym powodem jest przede wszystkim wsparcie lokalnych usługodawców działających w branży hazardowej.

Chociaż plan działania zyskał uznanie społeczności internautów, w zasadzie trzeba jasno powiedzieć, że ów plan zawiera wiele stwierdzeń, ale mało konkretnych działań. Wystarczy spojrzeć w preambułe, gdzie wyraźnie stwierdza się, że "W obecnym stanie nie wydaje się właściwe przyjęcie w tym sektorze żadnych konkretnych uregulowań prawnych na szczeblu UE."

Co więcej, wielu specjalistów słusznie zauważa, że autorzy sami sobie zaprzeczają, ponieważ w następnym punkcie stwierdzają: "Nie jest możliwe, aby poszczególne państwa członkowskie uregulowały tą kwestię osobno w taki sposób, aby stworzone środowisko było wystarczająco bezpieczne."

Brzmi dziwnie prawda? Komisja Europejska informuje nas, że państwa członkowskie nie są w stanie stworzyć własnego środowiska, które było by właściwie uregulowanie - po czym stwierdza, ze UE na poziomie globalnym również nie może tego rozwiązać. W pierwszej części dokumentu stwierdza się fakt o którym wiemy od dawna - aktualne przepisy w wielu krajach naruszają prawo obywateli do dostępu do usług licencjonowanych w Europie operatorów.

"W wielu krajach, lokalne przepisy zakazujące działalności dostawcom usług licencjonowanych w innych państwach członkowskich ogranicza swobodę obywateli i ich prawo do usług, które są oferowane w innych krajach UE." Znaczenie tych słów jest oczywiste- wszystkie lokalne czy jak kto woli krajowe ustawodawstwo, które nie zezwala na prowadzenie działalności podmiotom legalnie działającym w innych krajach członkowskich jest wprowadzone nielegalnie.

Niestety są to tylko słowa, które nie są respektowane. W przeciwnym wypadku Francuzi, Włosi i Hiszpanie otrzymali by możliwość gry na stronie PokerStars.com, ponieważ pokój ten jest licencjonowany chociażby w Danii. Belgijscy gracze powinni otrzymać dostęp do gry na PartyPoker.com bez konieczności wiązania się z kasynem naziemnym (w chwili obecnej PartyPoker działa na mocy porozumienia z lokalnym Stone Casino Partner). Dalsza część dokumentu brzmi jeszcze bardziej optymistycznie.

"Państwa członkowskie zazwyczaj podejmują decyzję o ograniczeniu dostępu do usług hazardowych online na podstawie uzasadnionych (według nich) argumentów. Państwa te muszą być w stanie wykazać zasadności i konieczność takiej ingerencji, a w szczególności muszą udowodnić rzeczywiste istnienie problemu związanego z interesem publicznym."

To brzmi jak bajka prawda? Komisja Europejska oznajmia również, że w trybie przyśpieszonym dokona oceny przepisów z tej dziedziny we wszystkich krajach członkowskich. Niestety dalej nie wiadomo kiedy to nastąpi i czy nie jest to po prostu zwykła demagogia, która ma na celu "zamknięcie ust" organizacjom działającym na rzecz firm hazardowych.

W rzeczywistości, według prawników analizujących cały dokument, zawiera on jedynie dwa prawdziwe sformowania. Po pierwsze zostanie stworzona grupa ekspertów, która zapewni "wymianę doświadczeń w ramach regulacji hazardu online" między państwami UE, a po drugie operatorzy zmuszeni zostaną do większej kontroli transferów by zapobiegać praniu brudnych pieniędzy.

W sieci pojawia się coraz więcej tekstów, które niejako otwierają oczy hurra-optymistom wierzącym, że problemy pokerowe w ich krajach powoli dobiegają końca. Trudno się nie zgodzić również z blogerami, którzy zauważają, że UE działa w tym temacie bardzo ospale i jeżeli do jakichkolwiek zamian dojdzie, to z pewnością nie nastąpi to tak szybko.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?