WSOP October Nine 2012: Jake Balsiger kończy szkołę i zatrudnia "Timexa" jako trenera

WSOP October Nine 2012: Jake Balsiger kończy szkołę i zatrudnia "Timexa" jako trenera 0001

W styczniu, Jacob Balsiger skończył 21 lat i mógł wziąć udział w World Series of Poker. W maju, senior z Arizona State University, zdecydował się spakować swoje rzeczy i wybrać się na wycieczkę do Las Vegas, aby wykorzystać szansę na dołączanie do pokerowej elity. Balsiger w jednym z pierwszych występów, zakończył Event #2: $1,500 No-Limit Hold’em na setnym miejscu i otrzymał $3,531, ale największy sukces przyszedł w turnieju $10,000 Main Event.

Balsiger, który urodził się w Portland (Oregon), dokonał czegoś o czym nawet nie śnił, wystąpi w October Nine - co więcej w pierwszym występie w Main Evencie. W tym momencie, Jacob zapewnił już sobie $754,798, ale wciąż ma szansę na bransoletkę i $8,527,982 za pierwsze miejsce. Co więcej, Balsiger ma szansę zostania najmłodszym zwycięzcą Main Eventu w historii WSOP (na chwilę obecną jest nim Joe Cada).

Były gracz online, nie będzie miał jednak łatwego zadania, swoją walkę o mistrzowski tytuł rozpocznie z ósmym stackiem w wysokości (13,115,000). Pocieszający jest jednak fakt, że blindy są stosunkowo niskie, więc ma jeszcze trochę czasu na grę. PokerNews złapał Balsigera, aby porozmawiać o October Nine oraz o przygotowaniach do prawdopodobnie największego wydarzenia w jego życiu.

Co porabiałeś od lipca, kiedy wywalczyłeś awans do October Nine?

Wróciłem do ASU, tutaj mam ostatni rok nauk politycznych. Chodzę więc na uczelnie, a w pokera grywam kiedy mam wolny czas. Zostanę absolwentem uczelni w maju za rok. Miałem momenty w których myślałem żeby nie wracać, ale ostatecznie jednak wróciłem.

To był pierwszy rok w którym mogłeś zagrać na WSOP. Jak dostałeś się do Main Eventu?

Nawet nie planowałem go zagrać. Przyjechałem, aby zagrać w turniejach z wpisowym $1,000 i $1,500 i planowałem wrócić do domu jeszcze przed startem Main Eventu, ale wtedy moi przyjaciele zrobili imprezę na miejscu i powiedzieli, że chcą kupić akcję. Sprzedałem więc jakieś 80 procent i rozpocząłem grę. W zasadzie miałem już spakowane moje rzeczy do samochodu.

Jak zareagowała twoja rodzina i przyjaciele na awans do October Nine?

Wszyscy byli bardzo podekscytowani, chcieli co chwilę o tym mówić, zwłaszcza w pierwszym miesiącu. Nawet teraz, niektórzy rozmawiają o tym ze mną prawie codziennie. To trochę niezręczne, widzieć siebie w telewizji. Podczas październikowego finału, towarzyszyć mi będą ludzie z ASU, moi współlokatorzy i przyjaciele.

Masz szansę wyprzedzić Joe Cade i zostać najmłodszym zwycięzcą Main Eventu. Czy to dla Ciebie coś znaczy?

W rzeczywistości, myślę że to jedna z najbardziej ekscytujących części dla mnie. Gdybym miał 22 lata, nie sądzę żebym aż tak bardzo troszczył się o wygraną. Myślę, że byłbym zadowolony z drugiego miejsca, ale w takim przypadku wygrana znaczy dla mnie bardzo dużo i jest jeszcze bardziej ekscytująca.

Mówiąc o drugim miejscu, zaczynasz grę z ósmym stackiem i załóżmy, że ktoś zagwarantuje ci wypłatę z drugiego miejsca, ale nie będziesz miał szansy na bransoletkę. Czy zdecydowałbyś się na taki deal?

O tak, na pewno, nie ma w ogóle pytań [śmiech].

Masz drugi najsłabszy stack, czy przejmujesz się tym?

Nie jestem zbyt zaniepokojony teraz. Mam jeszcze 40 big blindów, w grze online to jeszcze dobry stack, więc nie widzę siebie jako shorta. Moje miejsce jest trochę stresujące. Mam po lewej stronie ludzi, którzy grali wobec mnie bardzo agresywnie, więc będę musiał zobaczyć jak grają i się dostosować.

Rozumiemy, że grałeś trochę online przed ukończeniem 21 lat. Jaki wpływ miał na Ciebie Czarny Piątek?

Miałem na Full Tilt Poker około $1,100, nic wielkiego.

Już zagwarantowałeś sobie $748,000 w turnieju głównym i masz szansę na znacznie więcej. Co dla Ciebie oznaczają te pieniądze?

Dla mnie te pieniądze, są zabezpieczeniem na przyszłość. Jeżeli będę pierwszy, prawdopodobnie upłynie dużo czasu, zanim skupie się na pracy.

Czy to oznacza, że zamierzasz być profesjonalistą?

Tak, takie są moje intencje. To mnóstwo zabawy, o wiele większej niż posiadanie pracy. Kiedy ukończę studia, zastanowię się co chce robić.

Miałeś na sobie naklejkę 888poker przez pewien czas. Jak się do nich dostałeś?

Agent skontaktował się ze mną, a potem rozmawiał z 888, który dla mnie "brzmiał" bardzo dobrze. Dali mi możliwość rozegrania kilku turniejów w Europie i byłem z tego powodu naprawdę szczęśliwy. Poszło mi naprawdę dobrze.

Czy zaplanowałeś już jakieś duże zakupy w związku z wygraną?

Nie, jeszcze nie. Nie jestem typem osoby, która wydaje dużo. Mam jeszcze swój stary samochód, ale muszę wymienić w nim okno. W zeszłym tygodniu uległo ono uszkodzeniu, więc prawdopodobnie pierwszym wydatkiem będzie jego wymiana.

Wynajęcie trenera przed grą na stole finałowym jest bardzo popularne. Czy ty również korzystałeś z czyjejś pomocy?

Tak, moim trenerem jest Mike "Timex" McDonald. Nie zrobiliśmy jeszcze zbyt dużo, ale mamy zamiar zrobić więcej w październiku.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?