888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now

Jason Mercier o stakingu i sponsorowaniu graczy

Jason Mercier o stakingu i sponsorowaniu graczy 0001

Poker to gra z pewnymi niewiadomymi, podobnie jest w przemyśle gdzie często podejmuje się decyzję w oparciu o niepełne informacje. Jednym z tych działań jest sponsoring.

W świecie pokera, umowy sponsoringu lub stakingu są tak częste jak opowieści o bad-beatach. Może wydać się dziwne, że wielu wybitnych graczy w rzeczywistości nie gra za własne pieniądze, albo że znany graczy sponsoruje słabszego, ale jest to całkowicie zrozumiała praktyka.

Mówiąc dokładniej, turnieje mogą mieć bardzo duży wpływ na kapitał, zwłaszcza jeżeli chodzi o turnieje na żywo, które odbywają się rzadko i trwają dość długo. W grze online możesz odpalić kilka turniejów, które odbywają się przez całą dobę. Jeżeli chodzi o turnieje na żywo, wpisowe są znacznie większe od średniej, a gracz może uczestniczyć tylko w jednym turnieju na raz. Często oznacza to granie wielkich Main Eventów co tydzień lub dwa. Wtedy wchodzą w grę koszty podróży oraz zakwaterowania, a nie są to małe koszta. Jeżeli w przeciągu 10-15 turniejów nie wejdziesz do miejsc płatnych, może to być bardzo niebezpieczne dla twojego kapitału.

Nie jest tajemnicą, że w świecie pokera gracze sponsorują innych graczy. Często sponsor ma swoją "stajnie" do której należy kilku graczy. Znany członek Team PokerStars Pro oraz dwukrotny zdobywca bransoletki World Series of Poker Jason Mercier, nie ukrywa faktu, że wspiera takich graczy jak Allena Bari, Dana O'Briena i Brenta Hanksa. Oczywiście byli też inni zawodnicy, ale ci wyżej wymienieni to "główne" konie, których zawodnik PokerStars wpiera od dłuższego czasu. Aby uzyskać więcej informacji na temat tego procederu, PokerNews zaprosiło do rozmowy Merciera.

Dlaczego i kiedy zdecydowałeś się sponsorować graczy?

Rozpocząłem sponsorować innych graczy w październiku 2008 roku. To wtedy zacząłem wspierać Brenta Hanksa i Dana O'Briena. Zdecydowałem się na taki krok, ponieważ dowiedziałem się, że można sporo zarobić i pomyślałem, że będzie to łatwy sposób na zarabianie pieniędzy. Pokerowy świat jest pełen złych graczy, a jeżeli znajdziesz dobrych graczy i dasz im możliwość udziału w turniejach, będziesz miał pieniądze.

Minęło już kilka lat od czasu kiedy rozpoczynałeś wspierać graczy. Czy nadal uważasz, że to łatwy sposób na zarabianie pieniędzy?

Nie sądzę, że jest to łatwy sposób zarobienia pieniędzy. Uważam, że jeżeli masz właściwe osoby, to na pewno będzie ci się to opłacać. To znaczy, to wymaga czasu, to wymaga pracy. Musisz prowadzić księgi i śledzić wyniki swoich graczy, upewniając się, że grają dobrze.

Czy uważasz, że nie prowadzenie ksiąg lub nieprawidłowe śledzenie graczy są powodami dla których ludzie nieskutecznie sponsorują innych?

Nie, nie sadzę. Jednym z powodów dla których gracze nie odnoszą sukcesów w sponsorowaniu jest dobór nieodpowiednich osób. Nie chodzi tutaj o to, czy ludzie są dobrzy, czy też nie, tutaj chodzi o to czy są godni zaufania. Słyszałem wiele opowieści o oszustwach w tym procederze, kradzieży, itp. Na pewno musisz mieć właściwych ludzi.

Jak wygląda standardowy deal?

Zwykła transakcja zakłada podział 50/50 z "make-up"

Uwaga redakcji: Tutaj Mercier mówi o najczęsciej spotykanym dealu. Zakłada on, że sponsor daje całe wpisowe do turnieju i zabiera 50% z wygranej. Pozostałe 50% trafia do odtwarzacza. Gracz znacznie częściej straci niż wygra dlatego dodaje się też opcje "make-up". Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie.
Załóżmy, że Mercier sponsoruje gracza w pięciu turniejach z wpisowym $10,000. Gracz w czterech turniejach odpadł przed kasą i stracił $40,000. W przypadku piątego turnieju, gracz wygrywa $100,000. Po pierwsze gracz musi spłacić "make-up", który wynosi $50,000, a kolejne $50,000 jest rozdzielane pomiędzy Merciera i jego gracza.

Czy kiedykolwiek miałeś zamiar zrezygnować ze sponsorowania?

Byłem w procesie odejścia od wspierania graczy. W tym momencie, wpieram już tylko jednego gracza w pełnym wymiarze czasu i jest to Dan O'Brien. Dwóch innych "koni", których miałem w swojej stajni w zasadzie nie grywa pokera już tak często i wiem, że jeden z nich nie gra w pokera już w ogóle. Trochę odsunąłem się od tego, ponieważ przyprawia mnie to o ból głowy. Aktualnie jestem zadowolony z Dana.

Czy jest to coś, czego żałujesz?

Nie, nie zawsze, bo spotkałem wielu dobrych przyjaciół podczas sponsorowania ich, dzięki tej relacji którą wytworzyłem stali się moimi przyjaciółmi. Wielu moich przyjaciół pokerowych poznałem właśnie w procesie sponsorowania ich. Nie wspominając o tym, że teraz właściwie mam pieniądze na całe życie, więc to też dobra rzecz. Na pewno nie żałuje tego co zrobiłem.

Jak powszechne jest sponsorowanie graczy w branży pokerowej?

Sponsoring jest na pewno ogromną częścią pokerowego przemysłu. Mamy na myśli, że jest wielu graczy których są sponsorowani z różnych powodów, lub tych którzy sami sponsorują innych. To wielka część branży, dzięki temu wielu graczy ma możliwość udziału w turniejach z wielkim wpisowym.

Czy uważasz, że lepiej zawrzeć więcej selektywnych umów o wsparcie jak w twoim przypadku, czy lepiej sponsorować setki graczy?

Myślę, że jeżeli sponsorujesz zbyt wielu graczy, powyżej 20, jest bardzo trudno zarobić na tym procederze. Wynika to z tego, że ciężko będzie ci śledzić ich poczynania i oceniać czy są w porządku czy nie, jak grają i co grają. To po prostu będzie bardzo trudne. Myślę, że o wiele łatwiej zarobić pieniądze, jeżeli masz jednego, dwóch, trzech lub czterech graczy, co do których jesteś pewny, że inwestycje w nich będą rentowne. Oczywiście jest jeszcze wariancja, ale myślę, że wybór graczy na podstawie selektywnego wyboru jest właściwszą drogą.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?