888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now
PokerStars
Double your first deposit up to $400

New players can use bonus code 'STARS400'

Join now
partypoker
partypoker Cashback

Get up to 40% back every week!

Join now
Unibet
€200 progressive bonus

+ a FREE Unibet Open Qualifier ticket

Join now

Szybka reakcja Marcina Horeckiego na słowa Jacka Kapicy

Marcin Horecki

Wczoraj opublikowaliśmy wywiad z wiceministrem finansów Jackiem Kapicą, który w klasyczny dla siebie humorystyczny sposób przedstawił swoje zdanie na temat pokera. Na reakcje nie musieliśmy długo czekać, bo zaledwie dzień później, swoje zdanie wyraził najbardziej rozpoznawalny polski pokerzysta oraz prezes stowarzyszenia Wolny Poker, Marcin "Góral" Horecki.

Czy poker jest grą losową, czy grą umiejętności?

Poker to strategiczna gra umiejętności z elementem losowym, który występuje w każdej grze, jeśli rozpoczyna się ona rozdaniem kart. To, co jednak wyróżnia pokera, to przewaga umiejętności, strategicznego myślenia, przewidywania i analizy - właśnie te czynniki przesądzają o zwycięstwie w rozgrywce zarówno w turnieju na żywo, jak i w internecie. Ta sama specyfika ma zastosowanie w grze na giełdzie czy rynku forex. Nie ma przeciwwskazań, by poker był regulowany ustawą o grach hazardowych, jednak celowe byłoby wprowadzenie dla niego osobnej kategorii - gry umiejętności z elementem losowym.

Jak zatem powinna wyglądać definicja pokera w ustawie?

Środowisko pokerowe na świecie skłania się ku następującej definicji, z którą się zgadzam: pokerem jest strategiczna gra w karty pomiędzy graczami o wygrane pieniężne i rzeczowe, w której zwycięstwo odnosi ten uczestnik gry, który zbierze najlepszy układ kart lub wygra rozdanie na etapie licytacji w momencie wycofania się z rozdania wszystkich przeciwników, oraz pochodne takiej gry. Z zastrzeżeniem, że podmiot urządzający grę w pokera nie bierze udziału w grze w roli gracza. Taki zapis odróżniałby pokera od gry kasynowej.

Środowisko pokera sprzeciwia się zapisom ustawy o grach hazardowych, która została uchwalona w 2010 r. i znowelizowana w 2011. Dlaczego?

Rzeczywiście, nie zgadzamy się z zapisami nowej ustawy, która uczyniła z Polski ewenement w skali Europy. Wprowadziła ona niesprawiedliwy podział na rynku - wyróżnia państwowego monopolistę, bukmacherom daje prawo oferowania zakładów wzajemnych w sieci, a dyskryminuje pokera, który jest zakazany online, a w wersji offline bardzo ograniczony ze względu na skrajnie niekorzystne opodatkowanie i restrykcyjne przepisy dotyczące organizowania turniejów dopuszczalnych jedynie w kasynach.

W efekcie Polskę omijają światowej klasy wydarzenia, takie jak European Poker Tour, a najlepsi pokerzyści wyjeżdżają z kraju. Trudno znaleźć uzasadnienie dla takiej polityki, jeśli dopuszcza się inne gry kasynowe, a pokera delegalizuje, tłumacząc to interesem społecznym. Nie ma żadnych badań naukowych pokazujących skalę uzależnień od pokera. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że jest to zjawisko znacznie rzadziej dotykające pokerzystów niż osoby korzystające z jakichkolwiek innych gier.

Jest pan zatem przeciwny zakazowi gry w internecie, który wprowadziła nowelizacja ustawy hazardowej?

Zdecydowanie. Konieczne jest uregulowanie gry w pokera w internecie zgodnie z przepisami UE. Przykłady innych państw, takich jak Francja, Hiszpania czy Wielka Brytania, wskazują, że najlepiej sprawdza się system licencyjny z zezwoleniami na organizowanie, oferowanie i reklamowanie gier, które operatorzy uzyskują na określony okres po wniesieniu odpowiedniej opłaty. Zastosowanie takich rozwiązań w Polsce sprawi, że zagraniczni operatorzy nie będą dyskryminowani, a budżet państwa zyska dodatkowe dochody. Najważniejsze jednak jest to, że wysokie standardy licencjonowanych operatorów będą szczelnie chroniły nieletnich przed grą, przeciwdziałały uzależnieniom i praktycznie wyeliminują jakąkolwiek możliwość prania pieniędzy.

Jak więc uregulować kwestie pokera w internecie?

Poker w internecie powinien być traktowany jak wiele innych form działalności biznesowej w sieci. Nie ma powodów, by dopuszczać zakłady bukmacherskie online, a zabraniać pokera. Środowisko pokerowe opowiada się za legalizacją polskich i międzynarodowych operatorów oferujących grę w pokera w internecie - na zasadach wydawania czasowych, płatnych licencji. Oprócz licencji operatorzy ponosiliby także koszty wynikające z opodatkowania ich przychodu brutto, czyli prowizji pobieranych od graczy.

Jednak - jak wskazują przykłady innych krajów - stawka podatku nie powinna przekraczać 15 proc., by działalność była opłacalna, a operatorzy ubiegali się o licencje. W przeciwnym razie, tak jak w przypadku zagranicznych bukmacherów, mało który operator wystąpi o licencję w Polsce. Wolny Poker - dziś jeszcze inicjatywa, a w przyszłości stowarzyszenie, które reprezentuję - będzie miało konkretne propozycje regulacji i opodatkowania pokera w wersji online i offline. Wierzę, że uda nam się na ten temat porozmawiać z Ministerstwem Finansów i przekonać ustawodawcę do naszych propozycji zaczerpniętych z innych rynków europejskich.

Wspomniał pan, że do budżetów państw, które opodatkowały turnieje pokera i grę w pokera w internecie, wpływają rocznie miliony dolarów. Czy może pan podać konkretne kwoty z tytułu tego opodatkowania?

Myślę, że ciekawym przykładem jest tu niemiecki land Szlezwik-Holsztyn, który w ubiegłym roku przyjął jedną z najnowocześniejszych regulacji hazardu online w Europie. Według szacunków CDU [niemiecka partia polityczna - PAP] dodatkowe dochody podatkowe z tytułu uwolnienia rynku tylko w tym landzie mogą przynieść nawet 600 mln euro rocznie.

Czy istnieją szacunki, jakie kwoty mogłyby trafić do budżetu z tytułu opodatkowania turniejów pokera oraz pokera w internecie?

Przeprowadzając dla Polski obliczenia analogiczne jak dla krajów, które swój rynek hazardowy już uregulowały, można przyjąć, że będący dziś w szarej strefie rynek pokera online jest wart między 50 a 80 mln euro i rośnie w dynamicznym tempie (30-40 proc. rocznie). Trudno określić, ile osób gra w pokera na żywo poza kasynami. Można jednak śmiało przyjąć, że rynek pokera na żywo w Polsce w szarej strefie to około 30 proc. rynku pokera online. Łącznie dawałoby to kwotę oscylującą wokół 100 mln euro.

Źródło: www.wyborcza.biz

WIĘCEJ HISTORII

Pokerwni gracze

O czym myślisz?