WSOP 2017 Now Live

EPT Grand Final Dzień 2: Max Martinez prowadzi

EPT Grand Final Dzień 2: Max Martinez prowadzi 0001

Do drugiego dnia turnieju EPT Grand Final, który odbywa się w Monako, przystąpiło 394 pokerzystów z obu dni wstępnych. Wszyscy zwracali swoje oczy w kierunku Nicka Yunisa, będącego liderem. Yunis miał ostatnio świetne wyniki w EPT i side eventach, a był również wysoko w klasyfikacji na najlepszego gracza cyklu. Miał więc spore szanse, żeby zdobyć dużo punktów. Jak się potem okazało, nie było to wcale takie proste.

W samej czołówce były jeszcze takie nazwiska jak David "Doc" Sands, John Eames, czy Alessio Isaia. Była także spora grupka profesjonalistów z Team PokerStars: Victor Ramdin, Barry Greenstein, Vanessa Selbst czy Daniel Negreanu. Grali też m.in Phil Ivey, Kevin MacPhee, Tobias Reinkemeier, czy Nicolas Chouity.

MacPhee
nie pograł zbyt długo. W jednym z pierwszych rozdań wyrzucił go Bryn Kenney, który dysponował lepszą parą. Pecha miał Victor Ramdin. Miał co prawda tylko zaledwie 20 wejść w ciemno, ale {A-}{J-}, którego trzymał miał spore szanse na podwojenie. Niestety rywal z {K-}{6-} dostał runner runner kolor i Team PokerStars Pro dość szybko odpadł z rywalizacji.

Trochę dłużej pograł Daniel Negreanu, ale i on nie będzie z tego turnieju zadowolony. Po podbiciu i przebiciu, Daniel wszedł za wszystko mając około 27 tysięcy i {A-Hearts}{Q-Hearts}. Rywal, Timofey Kuznetsov miał króle, które na flopie ottrzymały dodatkową pomoc, a na turnie zmieniły się w karetę.

Tymczasem kilku profesjonalistów radziło sobie znakomicie. Erik Seidel spokojnie zdobywał kolejne żetony. Pius Heinz, czyli mistrz Main Event z zeszłego roku, też zdobywał kolejne żetony eliminując rywali. Dobrze radzili sobie David Sands i Justin Bonomo, którzy mieli po około 200 tysięcy w stackach. Na zupełnie innym biegunie byli William Reynolds i Phil Ivey. Przeniesiono ich do stołu telewizyjnego, a pokerzyści pograli tam krótki i odpadli z turnieju.

Niespodziewanie Nick Yunis stał się przykładem historii odwrotnej niż tej w powiedzeniu "od zera do bohatera". Yunis w jednym z rozdań po wojnie przebić, wszedł za wszystko mając zaledwie {A-Clubs}{10-Spades}. Rywalem był Mohsin Charana, który dysponował parą asów. Asy się utrzymały, a Charana zgarnął ogromną pulę. Trzeba przyznać, że Yunis zagrał w dość zaskakujący sposób.

Po sześciu 75 minutowych levelach gry mieliśmy jednak bardzo zaskakujące lidera. Jest nim nie kto inny, a Max Martinez, świeży pros z Team PokerStars. Ci, którzy śledzili relację, wiedzą, że już pod koniec dnia Max przegrał z asami na damy Fabrice'a Souliera. Zostało mu tylko 65,000, które na ostatnim poziomie zamienił w 456,300 żetonów!
Drugi jest Mohsin Charania, a trzeci Erik Seidel.

Do gry przystąpią dzisiaj równiż prosi z PokerStars: Johnny Lodden, Richard Toth, Nacho Barbero, czy Pierre Neuville. Śledźcie naszą relację, która startuje po 12. Dość szybko przekonamy się, kto będzie w kasie EPT Grand Final. Do gry wróci 130 uczestników turnieju.

Top10 stacków:

PozycjaGraczStack
1Max Martinez456,300
2Mohsin Charania413,500
3Erik Seidel362,200
4Anatoly Gurtovoy339,100
5Geert-Jan Potijk324,600
6Vadzim Kursevich317,800
7Lawrie Inman303,500
8John Andress301,200
9Giuseppe Pantaleo294,400
10Tudor Grangure293,900

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?