WSOP 2017 Now Live

Pokerowy komentarz: Legislacja, vblog Negreanu i nie tylko

  • WGWG
Pokerowy komentarz: Legislacja, vblog Negreanu i nie tylko 0001

W pokerowym świecie dzieje się wyjątkowo dużo. W kontekście turniejów jest trochę spokojniej (chociaż podobno w Montesino zabawa była przednia!), ale prawie codziennie pojawiają się nowości, które aż proszą się o komentarz.

Poker internetowy w USA i Europie

Prawie rok temu, po "Czarnym Piątku", temat legalizacji pokera w Stanach pojawił się dość szybko. Mówiono, że trzeba uregulować pewne kwestie, aby np. uniknąć sytuacji podobnych do tej z Full Tilt Poker. Później pojawiła się nota z Departamentu Sprawiedliwości, która jeszcze wzmogła dyskusję, bo okazało się, iż zdaniem DOJ, tylko zakłady bukmacherskie odnoszą się do Wire Act.

Jeszcze na początku tego roku istniała szansa, że poker zostanie wstępnie uregulowany na poziomie federalnym. W tym momencie, wiadomo już, że szanse na to, aby takie coś nastąpiło w tym roku, są małe.
Do uderzenia ruszyły więc poszczególne stany, ale i tutaj regulacja po nabraniu pewnego rozpędu, prawie się zatrzymała. Kilka dni temu pokerowe ustawy odrzucono w stanach Iowa i New Jersey. Później taki sam los spotkał projekty na Hawajach oraz w Mississippi. W kwestiach legalizowania pokera w sieci, prowadzi zdecydowanie Nevada i to zapewne tam gracze jako pierwsi zasiądą do wirtualnych stołów. Kolejne firmy ubiegają się o licencje, podpisują umowy i ostro przygotowują się do ataku na rynek. Oczywiście licencje będą wydawane dopiero za parę miesięcy, a kolejne przygotowania mogą potrwać przez cały rok.
Można przypuszczać, że w ciągu następnych miesięcy stany takie jak New Jersey czy Kalifornia zdecydują się pójść w kierunku podobnym jak Nevada.

Trzeba jednak przyznać, że legalizacja i plany z nią związane, wytraciły swój początkowy rozpęd. Pojawiło się sporo głosów sprzeciwu, do boju ruszyły kolejne grupy interesu, a każdy podpowiadał swoje rozwiązania. Obrady przed jedną z senackich komisji uświadomiły mi, że politycy, a nawet sami specjaliści, mają w USA dość kiepskie pojęcie o pokerze w internecie. Dla przykładu: podczas jednego z wysłuchać, uniwersytecki profesor starał się udowodnić, że największym problemem pokera są boty, których nie da się pokonać. Sama dyskusja była dość pobieżna i podejmowała tylko podstawowe problemy związane z pokerem online. Niestety od tego jeszcze daleka droga do konkretnych ustaleń.

Oczywiście to, co nas interesuje bardziej to ustalenia prawne w Europie. Jak dotychczas wszelakie prace nad regulacjami w poszczególnych krajach prowadzone były w dość szybkim tempie. Teraz okazuje się, że istnieje nawet szansa, aby w za jakiś czas kraje takie jak Hiszpania, Francja i Włochy miało wspólną pulę graczy. Gdzie w tym wszystkim Polska? My znów zostajemy z tyłu. Na razie czekamy na jakąkolwiek wypowiedź Komisji Europejskiej o naszej ustawie, ewentualnie jakieś korzystne postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE.
Dziwne, że Polska nie stara się skorzystać z dobrych pomysłów pochodzących z Zachodu. Właściwie nie tylko stamtąd, bo przecież w krajach takich jak Estonia, Bułgaria, Litwa, gra w pokera (lub pokera sportowego) jest całkowicie legalna. Co Waszym zdaniem, powinniśmy teraz robić? Zachęcać nasze federacje do działania, czy próbować wziąć sprawy we własne ręce?

Daniel Negreanu jest szczery

Parę tygodni temu Daniel Negreanu postanowił jeszcze bardziej otworzyć się przed pokerową społecznością. Pokerzysta ten znany jest z tego, że stara się często kontaktować z fanami, a ostatnio dość często udzielał też wywiadów. W końcu Daniel postanowił publikować cotygodniowe video blogi, w których komentuje wydarzenia z poprzedniego tygodnia. Podoba mi się taka forma kontaktu z ludźmi i fanami pokera. Potrzeba nam dobrych pokerowych ambasadorów, a Daniel na pewno spełnia takową rolę. Jasne, ktoś może nieco przyczepić się, że Negreanu ostro uderza w swoich pokerowych wrogów, ale oni samo na to zasłużyli. Całkiem słusznie dostało się skompromitowanemu zarządowi Full Tilt Poker, a w jednym z odcinków Daniel nie pozostawił suchej nitki na Jeffrey'u Pollacku i Annie Duke odpowiedzialnych za Epic Poker League (która jest obecnie niewypłacalna). Pokerzysta PokerStars Team Pro dodał nawet trochę wątków humorystycznych, a ostatnio postanowił porozmawiać z samym Scottym Nguyenem, za którego sam się przebrał.

Negreanu jest zdecydowanie jednym z najbardziej poważanych graczy - wypowiada się o tym, co najważniejsze i nie boi się iść pod prąd. Ma też zapewne swoich wrogów i nie każdy musi go lubić, ale potrzeba nam pokerzystów, którzy potrafią reprezentować interesy całej społeczności, są z nią w kontakcie i potrafią stanąć po jej stronie. Daniel nie ustrzegł się błędów (np. informowanie o iLive series, za co został zbanowany z 2+2 na jeden dzień), ale mam nadzieję, że za jego przykładem pójdą inni pokerzyści. Sam chętnie zobaczyłbym video blogi Phila Hellmutha, Grega Raymera, czy Jasona Merciera.

Wszyscy chcą Rusha!

Jednym z głośniejszych newsów ostatnich tygodni było pojawienie się Zoom Poker na PokerStars. Formuła rozgrywki nie różni się w zasadzie niczym od Rush Poker. Pierwsze kilka dni, gdy Zoom dostępny jest już w oprogramowaniu, potwierdziły spore zainteresowanie. Konkurencja nie pozostawała za bardzo w tyle. Ogłoszono, że za niedługo pojawi się Fast Poker, a sieć Merge planuje wprowadzić Dash Poker. Wszystkie te rozwiązania będą zapewne bardzo podobne, bo pokoje wiedzą, że jednym z atutów Full Tilt Poker, był właśnie Rush. Sytuacja gdy tak podobna rozgrywka pojawia się w paru pokojach, a nawet sieciach, może się okazać zabójcza dla planowanego powrotu FTP. Wydaje się nawet, że przejęcie tegoż pokoju nieco nabrało teraz tempa. Tylko czy FTP będzie miało jakiegoś asa w rękawie, którym przyciągnie graczy?
Tymczasem Rush i jego odmiany będą pewnie bardzo popularne. Gracze online lubią szybką akcję, a tej mają teraz pod dostatkiem, bo mogą grać ogromną liczbę rozdań.

Do zobaczenia za tydzień!

WIĘCEJ HISTORII

Pokerwni gracze

O czym myślisz?