Jak radzić sobie z przegranymi i badbeatami? (3)

  • WGWG
Jak radzić sobie z przegranymi i badbeatami? (3) 0001

W poprzednim artykule, pisaliśmy o tym, jak wprowadzać zasady poker mindset do gry. Trzeba m.in zrozumieć i zaakceptować realia pokera, nastawia się na grę w dłuższym okresie czasu, patrzeć na pokera w kontekście podejmowania dobrych decyzji. Dotknęliśmy też problemu bad beatów. Dzisiaj nieco więcej o tym problemie.

Autorzy Poker Mindset podkreślają, że przez bad beaty gracz denerwuje się częściej, niż w sytuacji każdej innej przegranej. Jest kilka powodów tych nerwów.

Pierwszym z nich jest przypisywanie sobie puli. Czy czasem wszyscy tego nie robimy? Czy mając dwa asy w ręce, nie dodajecie sobie pieniędzy do stacka lub kasy do bankrolla? W tej sytuacji, każde przegranie puli będzie bolesne. Przeciwnik może wygrać z mocnym drawem, bo gracz źle ocenił pot equity. Przeciwnik może też wygrać przez bad beat, a to prawie tak, jakby ukradł graczowi pieniądze. Bad beat jest wyjątkowo trudny zaakceptowania, ale grając w pokera, musimy sobie zdawać sprawę, że takowe się pojawiają.

Co nas jeszcze denerwuje? Oczywiście nagradzanie złej gry. Gracz, który nie patrzy na pokera pod kątem dłuższej gry, zauważy zapewne, jak czasem nagradzana jest beznadziejna gra oponentów. Ludzie dostrzegają powiązanie między działaniem, a wynikiem. Jeżeli więc widzą, że zła gra przynosi dużą wygraną, zaczynają zadawać sobie pytania. W takiej sytuacji można zacząć myśleć: czy w ogóle można wygrać? Czy dobra gra daje efekty, skoro ten pokerzysta wygrywa swoją beznadziejną grą? Autorzy Mindsetu piszą nawet, że gracze mogą zacząć myśleć, że przy stole, gdzie siedzi wielu kiepskich graczy, nie da się wygrać pieniędzy. Trzeba się takiego myślenia pozbyć.

Kolejna sprawa - ukierunkowany gniew. Taylor i Hilger piszą: "Gniew jest silniejszy, gdy ma się na czym skupić". O co chodzi? Większość osób, które grają w pokera, wiedzą, że gniewanie się na rozdającego karty, same karty, czy też pokerowe bóstwa, nie ma sensu. Lepszy celem jest zawsze źle grający przeciwnik - ten, który swoją złą grą zgarnia pule. Tak naprawdę, żaden z tych powodów gniewu nie ma za bardzo sensu. Utrata puli nie powinna nas gniewać, bo jedno rozdanie nie ma znaczenie w dłuższym okresie czasu. To, co powinno nas w tej sytuacji zainteresować, to dwa pytania, o których wcześniej wspominaliśmy: Co rozdanie mówi nam o przeciwniku oraz Czy mogłem tę rękę zagrać lepiej? Inne myśli są szkodliwe.

Autorzy twierdzą wręcz, że bad beaty są naszymi przyjaciółmii. Jak to? Możemy zapytać. Chodzi o to, że pieniądze w pokerze zarabia się na podejmowaniu dobrych decyzji. Popełnia się więc mniej błędów, niż robią przeciwnicy. Może nam się przydarzyć bad beat, czy przegrane rozdanie. Najważniejsze jednak, że będziemy zyskiwać na błędach rywali, którzy grają słabo. Autorzy podkreślają: zła gra przeciwnika, to twój zarobek w dłuższym okresie. Po pewnej liczbie rozdań, element szczęścia zostanie zredukowany. Pokerzysta zacznie więc zbierać profity ze swojej gry. Dlatego nie należy kierować gniewu w stronę przeciwników i krzyczeć na nich - niech popełniają błędy.

Bad beaty sprawiają, że słabi gracze dalej uczestniczą w grze. Gdyby takich rozdań nie było, to od razu by się zniechęcili. Po prostu za szybko przegrywaliby pieniądze, a gra zaczynała by ich nudzić. Mogą wygrać z każdą ręką, dlatego wracają do stołu. W pewnym sensie bad beaty nawet zachęcają do złej gry. Nagradzają one złe decyzje, ale gracz, którzy podejmie taką nieprawidłową decyzję, może wrócić do stołu i podjąć ją po raz kolejny. Słaby gracz nie zrozumie, że zagrania w ten sam sposób przyniesie mu straty, a nie kolejny zysk. Będzie dalej wierzył, że jego draw po raz kolejny wygra pulę, a ty na tym skorzystasz.

Trzeba również pamiętać o tym, że dobry gracz częściej padnie ofiarą bad beatu. W starciach ze słabszymi graczami, będziesz częściej przegrywał (niż wygrywał) przez bad beat, a to dlatego, że będziesz grał z lepszymi rękami. Możesz zacząć się martwić jedynie, kiedy liczba rozdań wygranych przez bad beaty jest zbyt duża i wzrasta.

Ostatnia rzecz. Należy pamiętać, że bad beaty są nieodłączną częścią pokera. Gracie w pokera, a więc rozumiecie, że rozdania oparte są o losowe karty. Jest losowy element, a więc musi być również trochę szczęścia i pecha. W dłuższym okresie już tylko umiejętności odgrywają rolę. Bad beaty są i zdarzają się tak często jak powinny. Dobrze gracze powinni je lubić, to ich najlepsi przyjaciele. Zła gra przeciwnika, jest kluczem do naszego sukcesu!

Książkę Poker Mindset, możecie zakupić w wydawnictwie Poker Master.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?