Dokąd idziesz, pokerze?

  • WGWG
Dokąd idziesz, pokerze? 0001

To pytanie może być dla niektórych zaskakujące. Czy w ogóle można przewidzieć pewne tendencje i kierunki, w których podąża poker? Nawet jeżeli nie, to zawsze można podywagować i spróbować zastanowić się, co czeka nas w przyszłych miesiącach i latach.

Poker live

Poker rozgrywany na żywo zdaje się podążać w kierunku ogromnej konkurencji i technicznego postępu relacji z imprez. Niekwestionowanym liderem jest i pozostaje PokerStars, który wprowadził kilkanaście różnych cykli, dla graczy małych, średnich i dużych stawek. Któż nie zna EPT, IPT, LAPT i innych. W turniejach PokerStars można grać na całym świecie, oprócz Stanów Zjednoczonych. W USA, oprócz całej masy turniejów lokalnych, w stanach gdzie poker jest legalny i istnieją kasyna, jest też cykl WPT, który z wielkim rozmachem organizuje kolejne turnieje. World Poker Tour działa na całym świecie, a w tym sezonie niektóre miejsca odwiedza już dwukrotnie. Z podobnym rozmachem działa World Series of Poker, który oprócz Stanów i Europy, trafił już nawet do Afryki.

O ile WSOP i WPT rządzą w USA, to PokerStars zdecydowanie zdominował całą resztę świata - Europe, Amerykę Południową i Azję. Nie wygląda, by coś w najbliższym czasie miało się pod tym względem zmienić. Poker live przyśpieszył swój rozwój w krajach, gdzie możliwa jest gra w pokera sportowego lub też poker online jest zalegalizowany. Turnieje w Czechach, Belgii, we Francji, pokazują, że poker może być bardzo popularny i gra online jest w dość wyraźny sposób powiązana z pokerem live. Dzisiaj, pokoje pokerowe online mają swoje własne turnieje pokerowe i cykle, a niektóre z pokerowych klubów mają swoje pokerowe pokoje w sieci.
Postęp techniczny dał nam wszystkim możliwość oglądania turniejów. EPT i WPT na stałe zagościły w programach telewizyjnych, a relacje live z turniejów (głównie w sieci) stały się niezwykłe popularne.

Dochodzimy do momentu, w którym prawie każdy średni turniej można już dzisiaj oglądać w internecie - to przecież również świetna forma promocji. Poker turniejowy w telewizji ma się dobrze i nawet w Polscy widzowie mogą coś w tym zakresie zobaczyć (Eurosport i Sportklub pokazują EPT). Standardem stały się już relacje z lekkim opóźnieniem, które dają widzom możliwość podglądnięcia kart uczestników. To przyciąga również osoby, które na co dzień pokerem się nie interesują.

W tym całym zgiełku powiązanym z poszczególnymi turniejami, można zastanowić się nad pozycją polskiego pokerzysty. Ktoś, kto dysponuje dobrym bankrollem, może prawie od zaraz stać się prawdziwym obieżyświatem i latać na turnieje co trzy dni. Gorzej ze zwykłym graczem, który nie ma tysięcy na wpisowe. Taki człowiek, chętnie zagrałby lokalny turniej, czy wyjechał do kasyna w większym mieście, aby tam pograć. Pewnie zrobiłby to nawet, gdyby musiał zapłacić jakiś niewielki podatek. Niestety, nasza smutna pokerowa rzeczywistość, to ciągle gra z podatkiem 25%, albo turnieje, które mogą zostać przerwane, jak ten w Szczecinie.

Poker online

Tutaj nie da się chyba wyznaczyć jednoznacznego kierunku, ale widać kilka trendów. Dość wyraźnie widać, że popularne stały się pokerowe cykle rozgrywane online. Mode na takie cykle zapoczątkowały zdecydowanie PokerStars i FullTiltPoker. Dzisiaj tylko Starsy funkcjonują na rynku i właściwie nie ma miesiąca, w którym nie odbywała by się jakaś impreza. Mamy więc cykle SCOOP, WCOOP, WBCOOP, Micro Millions i inne. Dla każdego coś miłego i każdy może inwestując drobne, wygrywać bardzo wiele. Konkurencyjne sieci również nie śpią: iPoker stworzył swojego iPopsa, a Merge PokerMaximusa. Podobne cykle przyciągają niezliczone rzesze graczy, skuszonych milionami w pulach. To również spory zysk dla pokojów, które zapewne będą jeszcze mocniej stawiały na takie serie turniejów.

W zakresie wynagradzania graczy, zauważyć możemy dalsze odejście od rakebacku i wysokich deali, które nagradzają pokerzystów grających sporo rozdań (a do tego wygrywających). Po tym jak Ongame przeszło na niejasny program Essence, podobny pomysł pojawił się w sieci iPoker. Ostatecznie idea upadła, ze względu na krytykę graczy, ale możliwe, że coś podobnego pojawi się, jeżeli faktycznie sieć podzieli się na dwie działające oddzielnie. Zarówno PokerStars jak i iPoker zmieniły zasady naliczania punktów, które oczywiście wywołały kolejne dyskusje. Widać jednak, że podobne działania mają na celu przyciągnięcie na stoły również małych czy średnich graczy, którzy niekoniecznie wygrywają, a grają okazyjnie. Być może grinderzy będą musieli szukać dla siebie innych sieci. Wydaje się jednak, że sieci będą dążyć do tego aby utrzymać status quo pomiędzy graczami, którzy są tam głównie dla rakebacku oraz takimi, którzy grają chwilowo (i przegrywają). Pokerowy ekosystem nie może funkcjonować bez jednych i drugich.

Delikatne zmiany widać też w zakresie rake'u, czyli prowizji, która odprowadzana jest do pokoju. Lider, czyli PokerStars nieznacznie obniżył rake na niskich stawkach. W zeszłym roku na obniżenie maksymalnego rake zdecydowała się sieć Everleaf i chociaż działanie nie było to na stałe, to sieć może przecież powrócić do tego pomysłu. Ostatnio sieć IGT, czyli dawne Entraction, zdecydowała się obniżyć rake w turniejach Sit and Go.
Czy można spodziewać się jakiejś większej obniżki rake? Ciężko powiedzieć, chociaż chyba każdy, kto gra więcej niż tylko okazjonalnie, przyjąłby taką obniżkę, z otwartymi rękami.

Legalizacja

Tutaj zdecydowany prym wiedzie Europa, chociaż ciężko powiedzieć, czy obrany kierunek jest do końca prawidłowy. W tym momencie jedynie Dania i jeden z niemieckich landów wprowadziły modele licencyjne, które można uznać za naprawdę atrakcyjne, zarówno dla operatorów, jak i graczy. W pozostałych krajach spore zamieszanie - belgijscy gracze nie wiedzą, czy powinni płacić podatki, w Hiszpanii ciągle trwa oczekiwanie związane z licencjami, a w krajach takich jak Polska, Niemcy czy Grecja, władza chce koniecznie wprowadzić prawo hazardowej oderwane od rzeczywistości (innymi słowy, drenować kieszenie operatorów i graczy).

Widać jednak wyraźmy kierunek - system licencyjny. Jest to rozwiązanie, które pojawia się praktycznie wszędzie, ale w różnych wersjach. Niestety nie wszędzie politycy biorą się za to porządnie, a Polska jest najlepszym przykładem. Wysokie opłaty, ogromne wymagania dla firm, wysokie podatki, ograniczenia dla graczy - to podstawowe problemy, które należałoby rozwiązać.

W tej sytuacji, ciągle można zastanawiać się, czy faktycznie uregulowany rynek jest najlepszym rozwiązaniem - politycy biorąc się za legalizację pokera, czasem proponują zupełnie bezsensowne pomysły (np. nieograniczony rake w jednym ze stanów USA). Sensowne mogą być na pewno rozwiązania na poziomie całej Unii Europejskiej, ale na te ciągle musimy jeszcze poczekać. My i tak jesteśmy teraz w najgorszej sytuacji, bo ciągle czekamy na jakieś zmiany prawne związane z pokerem w Polsce.
Może powinniśmy sami coś zaproponować?

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?