888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now
PokerStars
Double your first deposit up to $400

New players can use bonus code 'STARS400'

Join now
partypoker
partypoker Cashback

Get up to 40% back every week!

Join now
Unibet
€200 progressive bonus

+ a FREE Unibet Open Qualifier ticket

Join now

Pius Heinz w ekskluzywnym wywiadzie dla PokerNews - Część I

Pius Heinz

We wtorek w nocy, najnowszy członek Teamu PokerStars Pro Pius Heinz został zwycięzcą turnieju World Series of Poker Main Event i zabrał do domu $8,715,638. Wszyscy wiemy, że zwycięzcy lubią świętować, ale Heinz następnego dnia musiał wrócić do pracy i odpowiadać na liczne pytania ze strony mediów. PokerNews również postanowił porozmawiać z mistrzem świata.

Pius, czy już spałeś?

Ah (śmiech) spałem trzy godziny.

Wydaje się, że to wystarczyło. Po pierwsze porozmawiajmy o przerwie od lipca do listopada. Wiemy, że wygrałeś w side evencie podczas EPT Barcelona, czy mógłbyś powiedzieć jak czułeś się podczas tej przerwy? Czy grałeś dużo w pokera i jak wyglądały twoje przygotowania?

Tak. Przez większość czasu po prostu starałem się zrelaksować i nie myśleć o tym zbyt wiele, byłem w Barcelonie i trochę się pobawiłem. Wygrałem side event, co zawsze jest miłe i zawsze zwiększa zaufanie do samego siebie.

Poza tym, szczerze mówiąc nie zrobiłem zbyt wiele, aby się przygotować. Miałem sesje coachingowe z Mikem McDonaldem ["Timex"], który pomógł mi zrozumieć ICM oraz aspekt matematyki przy tak wielkim stole finałowym, ale to jest prawie wszystko, jeżeli chodzi o strategię. Byłem pewny swojej gry i wiedziałem, że mogę grać dobrze w pokera. Po prostu myślałem że będę robić to co robiłem i się udało.

Zajęło ci trochę czasu, aby wygrać pierwsze rozdanie w niedzielę. Czy byłeś zdenerwowany lub martwiłeś się, że sprawy nie idą po twojej myśli na początku?

Nie denerwowałem się, byłem sfrustrowany bo nie dostałem żadnej ręki do gry. Bardzo rzadko miałem ręce z którymi mógłbym grać. Dostałem asy dwa razy, ale poza tym nie miałem niczego do gry. Szczególnie po flopie, nigdy nie mogłem trafić nawet top pary.

Myślę, że Martin [Staszko] bardzo często na flopie trafiał dobre ręce, więc to było naprawdę dla mnie trudne. Próbowałem po prostu się tym nie przejmować i grać po swojemu, jak najlepiej potrafię i miałem nadzieje, że karty w końcu przyjdą.

Czy byłeś zaskoczony tempem przy stole finałowym, czy to było coś czego się spodziewałeś?

Trochę tak, poszło dość szybko. Gdy dotarliśmy do poziomu 400K/800K, przy stole siedziało czterech lub pięciu zawodników, którzy mieli 20 big blindów lub mniej, więc w tym momencie to był prawie turniej turbo. Czekałem więc, aż kolejni zawodnicy zaczną odpadać, bo będą musieli ryzykować zagrywając za wszystko. Ogólnie rzecz biorąc poszło dość szybko. Szczególnie, kiedy została trójką gra była naprawdę szybka.

Czy korzystałeś z 15 minutowego opóźnienia przy stole finałowym? Czy ktoś ze znajomych oglądał relację i przekazywał ci informację?

Tak, tak korzystałem.

Jakie wielkie momenty z gry, są teraz w twojej głowie?

W niedzielę na pewno było to rozdanie, kiedy miałem damy i grałem przeciwko Eoghanowi [O'Dea], tam było naprawdę cieżko. Czytałem trochę opinii o tym rozdaniu i myślę, że nie są one dobre bo nie sądzę by łatwe było zagrać tam z damami. Jeżeli myślisz o jego value range, jesteś po prostu tym przytłoczony.

Kiedy zdecydowałeś się na all-in z parą dam, spodziewałeś się sprawdzenia?

No cóż miałem nadzieję, że nie sprawdzi. Powiedzmy, że nie mogłem czekać na turnie i dokonać oceny na riverze. To nie jest żadne wyjście, ponieważ było tam zbyt wiele pieniędzy. Ale tak, wiem, że gdyby powiedział tam "call" przegrałbym to rozdanie więc byłem naprawdę szczęśliwy, że nie zrobił snap-call.

Czy opiłeś już swój sukces?

[Śmiech] Nie.

Nie tylko jesteś pierwszym graczem z Niemiec, który dotarł do stołu finałowego WSOP Main Event, ale jesteś też pierwszym graczem z tego kraju, który znalazł się przy stole finałowym. Jaka była reakcja w twoim kraju?

Ludzie byli zdecydowanie mną zainteresowani. Miałem bardzo dużo pytań od przedstawicieli mediów, robiłem wywiady i to wszystko. Myślę, że teraz gdy wygrałem, ludzie po prostu tam szaleją. Słyszałem od znajomych, którzy powoływali się na media, że dziennikarze chcą porozmawiać o mnie a więc myślę, że będzie naprawdę szalenie.

Czy to może wywołać boom pokerowy w Niemczech?

Myślę, że szansa na to, że w Niemczech wybuchnie boom pokerowy jest bardzo duża.

Zwycięstwo we WSOP Main Event, niesie ze sobą również pewną odpowiedzialność, posiadasz tytuł i stajesz się ambasadorem pokera. W zeszłym roku Jonathan Duhamel, który jest twoim kolegą z Teamu PokerStars Pro, świetnie sobie z tym wszystkim poradził. Jak myślisz czy ty dasz radę?

Mam zamiar poczekać i po prostu zobaczyć jak to działa. To wszystko jest naprawdę dla mnie nowe, nie jestem do tego przyzwyczajony. Na pewno zajmie mi trochę czasu, przyzwyczajenie się do wszystkiego mam zamiar dobrze reprezentować pokera oraz PokerStars, który przyjął mnie do Teamu z czego jestem naprawdę dumny.

Mówiąc o PokerStars, przed stołem finałowym podpisałeś kontrakt i dołączyłeś do Team Pro z Niemczech, dołączyłeś również do kolegów takich jak Chris Moneymaker, Joe Hachem, Joe Cada i Jonathan Duhamel, którzy w poprzednich latach zostali mistrzami. Ponadto w drużynie są jeszcze Daniel Negreanu oraz Barry Greenstein. Jak to jest być w tego typu firmie?

Jestem naprawdę zaszczycony, że jestem częścią zespołu PokerStars. Myślę, że PokerStars jest jak dotąd najlepszą firmą w branży, najbardziej wiarygodną i najbardziej bezpieczną z najlepszymi pracownikami. Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z najlepszymi.

Na co czekasz w najbliższej przyszłości? Jakie masz plany?

Szczerze mówiąc najbardziej czekam teraz na EPT Praga i ponowną grę w pokera. Również chciałbym powiedzieć, że nie będę zbyt często w mediach, uważam że jestem pokerowym graczem, a nie znanym facetem. W zasadzie po prostu nie mogę doczekać się ponownej gry.

Pytanie, które nurtuje pewnie wszystkich brzmi - Co masz zamiar zrobić z pieniędzmi?

Nie wiem jeszcze. Nie zrobiłem zbyt wielu planów odnośnie tego, nie wiedziałem które zajmę miejsce.

Czy planujesz grę w większych turniejach z wpisowym $100,000 i $250,000? Czy jednak będziesz trzymał się tych za $10,000?

Nie wiem jeszcze. Myślę, że gra w turniejach z wpisowym $10K jest teraz odpowiednia. Uważam, że gra w turnieju z wpisowym $250K była by bardzo chora.

WIĘCEJ HISTORII

Pokerwni gracze

O czym myślisz?