Kontrowersyjny wywiad o pokerze w tygodniku "NIE"

Poker

Bardzo kontrowersyjny wywiad ukazał się w tygodniku "NIE" z którego treścią, możecie zapoznać się poniżej. W internecie rozpoczęła się dyskusja, czy Paweł Majewski, który udziela odpowiedzi na pytania dziennikarki postąpił słusznie udzielając tego wywiadu. Redakcja naszego portalu stoi na stanowisku, że każdy wywiad o pokerze ze specjalistą z branży jest dla nas korzystny, a co do języka, to raczej nie powinien on dziwić nikogo, kto chociaż raz przeczytał tygodnik "NIE" .

W swoim ekspose premier Tusk powiedział: Tylko silni gracze wygrywają w tym kryzysie. A w pokerze? Tusk wygrał?

Przegrał budżet, ale też hotele, restauracje, kluby, no i wizerunek wolnego państwa.

Przesadza Pan. Ilu was jest, pokerzystów?

Może kilkanaście tysięcy, może więcej. Są dwa związki: Polski Związek Poker i Polska Federacja Pokera Sportowego. Trzeci - Wolny Poker- właśnie powstaje.

To jak z harcerstwem - komuchowskie i kościelne?

Nie wiem. Są dwa i się kłócą, ale mam nadzieję, że trzeci, w którego powstawaniu biorę czynny udział, będzie potrafił pogodzić interesy wszystkich pokerzystów.

A pokera nie ma. Co zepsuła ta ustawa?

Wrzuciła poker do jednego worka z grami losowymi i zlikwidowała turnieje. Już to objaśniam. Przed tą durną ustawą organizowano u nas turnieje. Przyjeżdżało po kilkaset osób z całego świata. Płacili wpisowe po 20 tyś zł. To młodzi ludzie, którzy mieszkają w hotelach, a po turniejach balowali. Chcieli zjeść, wypić, czyli zostawiali pieniądze.

A teraz?

Robią to samo, tylko w Austrii, Czechach, Anglii.

Ale u nas też są turnieje w kasynach.

Tak. Podatek od wygranej 25 proc. plus 10 proc. bierze organizator. W Austrii nie ma podatku w ogóle, a w Anglii 3 proc. Więc u nas poker zdechł.

No to gra się na prywatnych przyjęciach...

Na to wchodzi CBA czy CBŚ i przebija. To znaczy zwija gości.

Gdyby na tej imprezie pito i ruchano, to pies z kulawą nogą by nie wpadł.

Wiem, że kilka imprez już tak załatwiono. W Szczecinie, w Środzie Wielkopolskiej, w Gostyninie. Tam było 20-30 osób. Agenci wpadli, zabrali karty i żetony.

A w bierki wolno?

W scrabble nie wolno, bo się losuje.

Ale w pokerze jest element losowy. Dostaje się karty i wymienia.

Pani mówi o pokerze podwórkowym. W tym pokerze dostaje się dwie karty, a reszta leży odkryta, element losowy jest więc minimalny.

I co? Mam dwie karty i nic nie ciągnę?

Umysłowo. Pamiętam, które karty zeszły, licytuję...

Blefuję?

Też. Może inni pamiętają mniej niż ja i przebijam.

Sprawdzam.

Blef jest przeceniany, ale konieczny. Niemcy zrobili badania, że około 70 proc. rozdań jest bez pokazywania kart. Czasami jest to blef, a częściej realna ocena sytuacji.

Syn mojej koleżanki - młody, zdolny, języku, studia za granicą - pieprznął korporację i żyje z pokera. Jeździ po świecie i jest szczęśliwy. Da się z tego żyć?

Tak. Wszystko polega na zarządzaniu pieniędzmi. Żaden rozsądny gracz nie zainwestuje więcej niż kilka procent w grę. Reszta jest lokowana.

Ale muszą być jelenie, które za to płacą?

No tak. Są amatorzy, którzy dużo przegrywają. Zamożni amatorzy, dla których to jest rozrywka. Stać ich na to.

A ci upadli, biedni ludzie zniszczeni hazardem? Znam takich z kasyna, którzy żebrzą o żeton przy ruletce.

W naszym pokerze, takich nie spotkałem i jestem przekonany, że wśród poważnych pokerzystów do takich sytuacji nie dochodzi.

A Pan dużo wygrywa?

Ja jestem amatorem, gram marnie i słabo.

Ale żyje Pan z pokera?

Pośrednio. Redaguje portal pokerowy. A gram, bo lubię. To też jest fajne środowisko. Wykształceni, różnorodni ludzie.

A kto jest najlepszym pokerzystą w Polsce, Małyszem pokera?

Marcin Horecki. Był doradcą inwestycyjnym, a teraz gra w zawodowym teamie Poker Stars Pro.

Biedny, żeby się nie uzależnił

W Anglii robiono badania, nie wynika z nich, żeby poker uzależniał bardziej niż inne rozrywki, a na pewno nie bardziej niż totolotek.

Kto jeszcze w Europie udupił pokera?

Nikt, dzięki decyzjom rządu w końcu wyprzedziliśmy Europę.

Wywiad dla tygodnika "Nie" przeprowadziła Małgorzata Daniszewska.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?