Egzekwowanie prawa czy kompromitacja?

Służba Celna

Służba celna odniosła kolejny bardzo ważny sukces w walce z pokerzystami. Pytanie, które mnie jako fana pokera nurtuje już po kilku tych słowach jest następujące - Dla kogo ważny? Dla społeczeństwa, które nie ma nic przeciwko pokerowi? Czy dla rządu, który potrzebuje "powyborczej pokazówki?.

Sceny niczym z amerykańskiego filmu można było obserwować wczoraj wieczorem na ulicach Szczecina. Do jednej ze szczecińskich restauracji wtargnęło około 60 funkcjonariuszy policji i izby celnej. Powód obławy? Turniej pokera, w którym udział brało około 100 osób.

Zatrzymani tłumaczą, że nie grali na pieniądze, a jedynie na punkty i żetony. "Turniej zorganizowaliśmy w prezencie urodzinowym dla jednego ze swoich przyjaciół" - tłumaczą. I zapewniają, że nie złamali prawa.

Mimo to wszyscy zostali spisani. Rzecznicy policji oraz izby celnej nie odbierają telefonów. Wygląda na to, że więcej o sprawie dowiemy się dopiero dzisiaj. Prawdopodobnie wtedy też zarzuty złamania ustawy anty hazardowej usłyszą uczestnicy podejrzewani o zorganizowanie nielegalnego turnieju pokera.

Ta krótka notka pochodzi z portalu gazeta.pl, która jak wiele gazet opisała dzisiaj "dzielną postawę agentów służby celnej", którzy nie zważywszy na niebezpieczeństwo wtargnęli do jednej ze Szczecińskich restauracji i aresztowali jakże groźną grupę przestępców - Pokerzystów! Były oklaski, szampan i łzy wzruszenia o to w końcu najgroźniejsi przestępcy w naszym kraju zostali złapani.

Wybaczcie ten prześmiewczy komentarz do tej niewątpliwie poważnej sprawy, ale nie jest on całkiem oderwany od rzeczywistości, bowiem niestety media tak pokazują tą sprawę i chociaż ostatnio bardziej redaktorzy starają się przedstawić to w komiczny sposób, to jednak dalej robią z tego sensację, która źle wpływa na obraz pokera. Tutaj warto również dodać, że ludzie w Polsce nie są głupi, jednak bardzo oporni na wiedzę a duża cześć społeczeństwa wierzy we wszystko co pokazuje telewizja. Tym samym w końcu nasi rodacy uwierzą, że poker = przestępstwo.

Często rozmawiam z ludźmi, którzy są gdzieś na starcie swojej pokerowej kariery i bardzo często w tych rozmowach pada stwierdzenie - "Mnie to nie dotyczy, ja gram tylko w sieci". Otóż takie akcje jak wczorajsza mogą również powtórzyć się w sieci o czym świadczy artykuł, który ukazał się na gadu-gadu.pl.

RMF FM podaje, że Ministerstwo Finansów postanowiło intensywniej walczyć z kwitnącym w internecie nielegalnym hazardem. Osoby zamieszkałe na terenie Polski, które zawierały w internecie nielegalne zakłady bukmacherskie mogą spodziewać się kar dochodzących do kilku tysięcy zł.

Resort finansów ma zamiar podjąć współpracę z organami ścigania państw, w których zarejestrowane są firmy umożliwiające mieszkańcom Polski zawieranie nielegalnych zakładów. Przedstawiciele Ministerstwa przyznali wprawdzie, iż nie będą mogli doprowadzić do zamknięcia bukmacherskich stron, jednak zaznaczyli, iż będą w stanie ukarać organizatorów oraz uczestników tego typu zabaw w inny sposób. Pierwsi muszą się liczyć z karami dochodzącymi nawet do kilkunastu milionów zł, ci drudzy natomiast mogą zostać zobligowani do zapłacenia Skarbowi Państwa kilku tysięcy zł.

W tym wszystkim, bardzo dziwna jest postawa Polskiej Federacji Pokera Sportowego i Polskiego Związku Pokera. W normalnym kraju, owe organizacje powinny szybko pojawić się w telewizji i wykorzystać chwilowe zainteresowanie mediów i bronić naszych racji, tak się jednak nie stało. Zatem pozostaje pytanie, czy powinniśmy dalej czekać na kolejne akcję i obrać postawę wyżej wymienionych stowarzyszeń czy też powinniśmy wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować serię akcji, które pokazały by nasz punkt widzenia?

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?