Full Tilt Poker - wzloty i upadki: Ciężkie czasy

Full Tilt Poker

Miesiąc później dla Full Tilt Poker rozpoczeło się prawdziwe piekło, procesy sądowe, wściekli partnerzy, zawiedzeni gracze a na dodatek oskarżenie o prowadzenie firmy według zasad działania piramidy finansowej. To wszystko spowodowało, że firma straciła dobre imię oraz szacunek w oczach swoich użytkowników.

W piątek na naszym portalu, ukazała się pierwsza cześć artykułu pt. "Dobre czasy", tym razem przyjrzymy się ciemnej stronie Full Tilt Poker.

Rok 2008

Pierwsze czarne chmury, zaczęły gromadzić się nad FTP w 2008 roku, kiedy pojawił się konflikt między FTP a jedną z założycielek pokoju Clone Gowen. Clone publicznie oskarżyła Full Tilt Poker o naruszenie umowy, według której miała otrzymywać 1% z dochodów spółki.

Clonie Gowen
Clonie Gowen

Howard Lederer zaoferował Gowen $250,000 w ramach rekompensaty, ale Clone odrzuciła propozycję żądając $40 milionów odszkodowania. Ostatecznie pozew został odrzucony w 2010 i mimo, że Sąd Apelacyjny w 2011 roku postanowił wznowić rozpatrzenie wniosku, teraz dla wielu oczywiste jest iż pieniędzy Clone nigdy nie otrzyma.

Rok 2009

Po raz drugi prawnicy FTP musieli zjawić się w sądzie, tym razem za sprawą dwóch graczy Larry'ego Kennedy'ego oraz Grega Omotoy'a, którzy twierdzili iż FTP bezpodstawnie zamknął ich konta i wysunął fałszywe oskarżenia o posiadanie wielu kont i korzystanie z popularnych botów. W momencie blokady na koncie Keneddy'ego znalazło się $80,000.

Co ciekawe, gracze ostatecznie przyznali się do korzystania z wielu kont, ale odmówili przyznania się do winy w zakresie używania botów. Gracze oskarżyli za to Chrisa Fergusona oraz Andy Blocha, twierdząc, że ten drugi opracował system do generowania zysków. Oczywiście FTP zdecydowanie zaprzeczył takim rewelacjom.

To nie była jedyna rozprawa, która toczyła się w stosunku do FTP w roku 2009. W Los Angeles, adwokat James Hicks wystąpił przeciwko spółce w postępowaniu cywilnym, oskarżając ją o organizowanie nielegalnych gier hazardowych w Kalifornii oraz o naruszenie aktu UIGEA. Sąd rozpatrzył również sprawę byłego pracownika firmy, który twierdził, że został bezpodstawnie zwolniony ze swojego stanowiska.

5 kwietnia 2010

Ten dzień to pierwszy czerwony alarm dla Full Tilt Poker. Według gazety "Financial Times" Federal Gran Jury, rozpoczeło dochodzenie w sprawie działalności Lederera i Fergusona, oboje podejrzani byli o pranie brudnych pieniędzy i naruszanie prawa. W tym samym czasie, urząd odpowiedzialny za stan Maryland rozpoczął akcję "po cichu", sprawdzając 4 największe poker roomy łącznie z Full Tilt Poker.

15 kwietnia 2011

Rok później, wszystko stało się jasne, działania z 2010 roku nie służyły tylko nastraszeniu firm, ale były niejako przygotowaniem, przed prawdziwą duża akcją ze strony FBI. Dzień ten, nazwano Czarnym Piątkiem ( więcej informacji). Full Tilt Poker stał się jedną z niewielu firm, które w tym dniu poniosły olbrzymie straty, domena z końcówką .com została przejęta przez FBI a kilka osób zostało aresztowanych. Wystosowano również akty oskarżenia wobec właścicieli pokoju oraz pracowników. Dosłownie kilka godzin później, konta graczy z USA zostały zablokowane.

Kwiecień - Maj 2011

Full Tilt Poker nadal prowadził działalność dla graczy spoza USA, ale coraz więcej użytkowników było niezadowolonych z faktu iż firma nie spłaciła użytkowników. Komunikat ze strony FTP, że gracze muszą nadal czekać tylko podgrzał atmosferę.

Phil Ivey podał FTP do sądu, jednak ostatecznie wycofał wniosek
Phil Ivey podał FTP do sądu, jednak ostatecznie wycofał wniosek

31 maj 2011

Phil Ivey zaszokował pokerowy świat oświadczając, że podał FTP do sądu.

29 czerwca 2011

Alderney Gambling Control Commission zawiesiła licencję Full Tilt Poker. Wszystkie gry zostały zatrzymane i wydawało się, że już nic gorszego przydarzyć się nie może, ale jednak to nie wszystko.

20 września 2011

Do aktu oskarżenia wystosowanego 15 kwietnia dodano jeszcze jeden punkt. Kierownictwo firmy zostało oskarżone o przywłaszczenie sobie funduszy graczy. Prokurator oskarżył Chrisa Fergusona, Howarda Lederera oraz dwóch dyrektorów finansowych FTP o organizacje piramidy z której wypłacono $444,000,000 dla właścicieli oraz graczy.

To była fatalna passa dla właścicieli jak i dla samej firmy Full Tilt Poker, a znawcy branży ostrzegają, że to jeszcze nie koniec kłopotów firmy i twierdzą iż FTP nie znajdzie inwestora.

W ten sposób kończy się dwuczęściowa opowieść o amerykańskim gigancie, który w przeciągu kilku miesięcy zamienił się w ruinę przez jedną z najsilniejszych emocji - chciwość.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?