Biblioteczka pokerzysty - Don't Listen to Phil Hellmuth

Dusty Schmidt

Książki nigdy nie powinno się oceniać po okładce, ale co z nazwą? Rzadko zdarza się żeby tytuł książki zachęcił do mnie przeczytania jej, ale tak właśnie było z książką Don't Listen to Phil Hellmuth (Nie słuchajcie Phila Hellmutha) Dusty'ego "Leatherassa" Schmidta oraz Paula Hoppe. Nie ma w wątpliwości, że tytuł został wybrany tak, aby spełniał prowokacyjną funkcję, a książka się sprzedawała (co działa). To także jednak oznacza pewną symboliczną zmianę jeżeli chodzi o tematykę pokerowych książek.

Czy gdzieś indziej oprócz pokera można spotkać małą, ironiczną książkę z tytułem sugerującym, abyśmy wszyscy odrzucili rady jednego z najlepszych graczy świata? Nigdy nie będzie książek Nie słuchajcie Rogera Federara, Nie słuchajcie Alexa Fergusona, czy Tigera Woodsa. Poker jest inny bo gry ewoluowały tak szybko, że stara gwardia może zostać wywołana do tablicy i będzie to jeszcze brzmieć dość autentycznie.

Książka nie jest jednak skierowana w Phila, jest on tutaj użyty jako główny przykład, a celem jest tak naprawdę inne spojrzenie na 50 najbardziej dyskusyjnych pokerowych rad, których udzielają starzy pokerowi mistrzowie. Rad, które według autorów działają niszcząco na dzisiejszą grę np. Nigdy nie betuj minimum, Nie blefuj w multi potach i moja ulubiona - Zagraj leada, by dowiedzieć się na czym stoisz.

Rozdziały są krótkie i nie trzeba ich czytać po kolei, co powoduje, że możecie skoczyć do tych, które będą dotyczyć problemów waszej gry. Po 50 krótkich rozdziałach znajdziecie sekcję o tytule 25 rąk z Leatherassem, po której jest jeszcze rozdział z analizą. To miły dodatek, bo początkowo myślałem, że książka będzie zbiorem krytyki wymierzonej w rady Hellmutha, ale tak naprawdę otrzymujemy tutaj bardziej kompletną pozycję, która może faktycznie pomóc w wielu aspektach gry.

Dla mnie Don't Listen to Phil Hellmuth oznacza właściwie dwie rzeczy. Po pierwsze - to jasny znak, że zmienia się pokerowa gwardia. Nie zrozumcie mnie źle, generacja graczy online już od pewnego czasu dominuje pokerowy świat, a to może być ostatni gwóźdź do trumny telewizyjnych prosów.

Biblioteczka pokerzysty - Don't Listen to Phil Hellmuth 101

Po drugie, patrząc z pod kątem praktyczności, książka jest świetna do uzupełniania swoich braków. Nie jestem pewien czy celem książki było zrewolucjonizowanie tego jak czytelnik ma grać, ale to co ja uzyskałem z niej, to zwrócenie uwagi na pewne kluczowe spoty, w których grałem źle i w dłuższym okresie czasu bez wątpienia kosztowały mnie sporo kasy.

Ta książka nie jest raczej przeznaczona dla nowych graczy lub tych z mikrostawek. Poleciłbym ją raczej komuś kto już ma pewne doświadczenie w grze i ją trochę ustabilizował. Książka jest przeznaczona bardziej dla graczy niskich do średnich stawek - ma tak poprawić waszą grę, abyście dotarli na najwyższe stawki. Jest zwięzła i konkretna, śmieszna, ale również wystarczająco wnikliwie podejmuje poszczególne tematy. Każdy gracz coś w niej dla siebie znajdzie.

Mam tylko nadzieję, że teraz autorzy nie zrobią książki Nie słuchajcie Phila Ivey'a, bo to byłby marny tytuł.

Książka jest dostępna na stronie DustySchmidt.net

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?