888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now
PokerStars
Double your first deposit up to $400

New players can use bonus code 'STARS400'

Join now
partypoker
partypoker Cashback

Get up to 40% back every week!

Join now
Unibet
€200 progressive bonus

+ a FREE Unibet Open Qualifier ticket

Join now

PokerNews Op-Ed: Jakie mogą być konsekwencje czarnego piątku?

Andrius Tapinas

Poniższy artykuł został napisany przez Andriusa Tapinasa, prezesa Litewskiej Federacji Pokera Sportowego oraz członka teamu Unibet Poker Pro.

Czarny piątek dosięgnął również pokera online. Panika rozprzestrzenia się na forach, portalach społecznościowych (Twitter oraz Facebook) i praktycznie w całym internecie. Można doszukiwać się różnego rodzaju teorii spiskowych i możemy również wyobrazić sobie te smutne twarze w siedzibach gigantów pokera online. "To koniec pokera online" - ktoś rzucił takie zdanie, które teraz jest powtarzane przez duże grono osób. Nananoko już ogłosił, że szuka taniego jedzenia w McDonald's, durrrr stara się uspokoić sytuację a pokoje pokerowe przedstawiają, jak wygląda sytuacja.

Więc to koniec pokera online?

Wierzymy, że nie. To co widzimy obecnie to pierwsza reakcja i zazwyczaj w takich sprawach jest ona bardzo gwałtowna, szczególnie gdy dotyczy dużej grupy osób. Po kilku dniach każdy się nieco uspokoi, nie będzie histerycznych krzyków a wszyscy zaczną szukać przyczyn. Czy PokerStars oraz Full Tilt Poker wytrzymają te dni, kiedy gracze masowo zlecają wypłaty? W naszej opinii powinny to wytrzymać, to gigantyczne firmy w których pracuje mnóstwo inteligentnych i dalekowzrocznych osób które powinny przewidzieć i przygotować się na taki dzień. Jeżeli palisz papierosa a poniżej widzisz znak " Zakaz palenia" musisz być gotowy do reakcji, gdy przyjadą policjanci i wlepią ci mandat. Kiedy wprowadzono UIGEA (Unlawful Internet Gambling Enforcement Act) na rynku amerykańskim te firmy wierzyły że decyzja wysokiego ryzyka pomoże im zapewnić dominującą pozycję na rynku pokera online. Wierzymy, że przedsiębiorstwa te były wystarczająco inteligentne, że stworzyły tzw "Plan B".

Oczywiście pozostaje pytanie - kto stoi za tym wszystkim? Musimy zapomnieć o filmach z Hollywood, gdzie prawo US służy i chroni wszystkich. Jak w każdym kraju tam również toczy się wojna interesów i teraz ktoś zdecydował się na duża aktywność przeciwko pokerze w sieci.

Kto ma interes w zakazaniu gry przez internet i dlaczego dzieje się to teraz?

Dlaczego wybrali ten czas jest całkiem jasne. Kampania która ma przekonać do legalizacji pokera online ruszyła pełną parą i nie da się jej zatrzymać., firmy pokerowe miały wpływ nawet na tak wielką politykę jak większość Senatu USA. Ale to właśnie politycy teraz ponownie muszą przemyśleć swoje stanowisko - chcą legalizacji pokera online, czy nie.

Oczywiście wielkie korporacje takie jak Harrah lub Caesars Entertainment cały czas patrzą na pokera online jako na źródło największych problemów. Robili wszystko, by w życie wszedł akt nazywany UIGEA. Na początku nikt nie mógł wątpić w ich pozytywny wpływ na politykę, lecz później siły się wyrównały. Coraz więcej polityków z całego świata zaczęło grac online, więc ten pewnego rodzaju strajk może być spowodowany między innymi właśnie tym.

Nadchodzący tydzień na rynku pokera online będzie bardzo gorący. Jesteśmy przekonani, że giganci z branży pokera internetowego nie będą siedzieli cicho.

A jeżeli przyjrzymy się pozycji gracza? - Na początku, może to przynieść korzyści. Oczywiście niektórzy będą płakać, że stracili główne źródło dochodów - oprogramowanie dla graczy amerykańskich, ale jest kilka istotnych momentów. Przez pewnie okres czasu, duże turnieje będą miały z pewnością duży overaly. PokerStars zanotował spadek ruchu o 37%, podobna liczba jest pewnie na Full Tilt Poker, więc te firmy będą musiały zdecydować co z wielkimi turniejami w których będą musieli dopłacać dużo pieniędzy ze względu na duże pule gwarantowane. Oczywiście taka sytuacja nie potrwa długo, ale w tej kwestii musimy czekać na decyzję zarządów tych firm. Zmniejszenie Sunday Million z siedmiocyfrowej kwoty do $300,00 na PokerStars usunie ten turniej z grupy turniejów zaliczanych do Sunday Majors. Lepszy obraz tej sytuacji będziemy mieli już jutro, kiedy to na obu platformach startują największe turnieje online.

Inną ważną rzeczą jest fakt, że rynek pokera online, będzie w końcu zrównoważony. Podczas gdy gracze z USA nie mogą zagrać na PokerStars i Full Tilt Poker tak naprawdę nie ma dominujących stron pokerowych. Te dwa pokoje grały dotychczas w innej lidze i rywalizowali tylko między sobą. Taka sytuacja nie mogła trwać długo - prędzej czy później te pokoje zaczęłyby nadłużywać swojej dominującej pozycji, niższe budżety marketingowe, mniej inwestycji w promocje. Teraz wszystko się zmienia - te olbrzymy z powrotem wracają na ziemie z nieba i tutaj czekają na nich inni - na przykład PartyPoker, który przez długi czas buduje sobie pozycje w Europie. To samo dotyczy sieci IPoker oraz Microgaming. Te sieci z pewnością spróbują wykorzystać moment słabości gigantów i zwerbować graczy do siebie, którzy mają wątpliwości dotyczące całej sytuacji już teraz.

Ponadto nie możemy zapomnieć, że gdy rynek amerykański jest zamknięty, budżet marketingowy na ten rynek pozostaje nie wykorzystany. Mam nadzieję że będzie on wykorzystany na promocje w Europie oraz całym świecie, aby przyciągnąć i co najważniejsze utrzymać graczy oraz kupić ich zaufanie, mam nadzieję że PokerStars i Full Tilt poker stanął do tej walki. Bardzo możliwe, że będzie dużo turniejów z overlay i gracze będą mogli liczyć na dobre turnieje za ich zaufanie i lojalność.

W średniowiecznych Chinach było powiedzenie - "Żałuje, że będziesz żył w ciekawych czasach". Wygląda na to że teraz w takich żyjemy.

WIĘCEJ HISTORII

Pokerwni gracze

O czym myślisz?