WSOP 2017 Now Live

Ustawa hazardowa - Nowe informacje

Ustawa hazardowa - Nowe informacje 0001

W ostatnich dniach znowu pojawiło się sporo wiadomość o ustawie hazardowej nad którą wciąż trwają pracę. Postanowiliśmy przypomnieć tym, którzy nie mieli możliwości śledzenia sprawy na bieżąco jak wygląda aktualny stan.

Posiedzenie sejmowej Podkomisji

Na tym spotkaniu raczej mało było konkretów o pokerze, zdecydowanie więcej merytorycznych dyskusji pojawiło się w kontekście zakładów bukmacherskich. Przypomnijmy iż na tym spotkaniu interes pokerzystów reprezentował prezes Polskiej Federacji Pokera Sportowego - Paweł Abramczuk. To kolejna sytuacja, która jasno pokazuje ze potrzebujemy innego człowieka. W mojej opinii Pan Abramczuk to swego rodzaju odpowiednik Prezydenta RP, gdzie się nie pojawi robi gafy.

Na spotkaniu wspomniał o wygranej polaka w turnieju Sunday Million, kilka osób podziela moje zdanie że to absurd a kilka innych uważa iż to nic takiego. Według mnie było to co najmniej niestosowne, pokazywanie że polscy gracze mają w "głębokim poważaniu" założenia ustawy i grają dalej. Krótkie odpowiedzi Pana Kapicy, chyba wszystkich utwierdziły w przekonaniu że wszystko zależy od rozprawy przed Sądem Administracyjnym, od jego wyroku będą zależały dalsze losy pokera w naszym kraju. Wszyscy mam więc nadzieje że Polski Związek Pokera przedstawi lepsze dowody niż wydruki z internetu, w przeciwnym razie sprawa właściwie może się nie dobyć bo z góry jesteśmy skazani na porażkę.

Odpowiedź KE na petycję IGPiOUR

Wczoraj poznaliśmy również odpowiedz Komisji Europejskiej na petycje wystosowaną przez Izbę Gospodarczą Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych i akurat ta odpowiedz pozwala mieć nam nadzieje że jeszcze są normalni ludzie nam tym świecie. Komisja w swojej odpowiedzi zawarła uwagi, z których jasno wynika, iż zawarte uregulowania w obowiązującej obecnie ustawie o grach hazardowych budzą wątpliwości, co do ich zgodności z prawem UE. Wątpliwościom zostały poddane również inne aspekty, chociażby takie jak obowiązek posiadania siedziby na terenie Rzeczypospolitej Polskiej czy też z góry ustalona kwota kapitału jaki musi wnieść firma chcąca legalnie prowadzić działalność na terenie naszego kraju.

Komisja zaznaczyła też że potrzebuje więcej informacji oraz czasu aby zapoznać się a następnie zająć ostateczne stanowisko. Mimo iż w odpowiedzi mało jest konkretów to każde pismo które jest na naszą korzyść traktować możemy jako mały krok do upragnionego celu jakim jest legalizacja pokera.

Zbigniew Boniek - Interesujący wpis na blogu

Nie zmienialiśmy ani słowa po prostu wkleiliśmy to co napisał szanowany w naszym kraju znakomity niegdyś piłkarz Zbigniew Boniek.

Firmy bukmacherskie mogłyby dać polskiemu sportowi 100 mln euro zysku rocznie. Tak wielkie pieniądze nikogo w Polsce jednak nie interesują? Zastanawiam się, czy nas na to stać...

W Polsce oglądamy prawie wszystkie Ligi Europejskie. Dochodzi do tego także Liga Mistrzów i Liga Europejska. Za kilka dni obejrzymy rewanż pomiędzy Realem i Lyonem. Podczas meczu ten, kto uważnie ogląda, zauważy, że obie drużyny reklamują internetowe firmy bukmacherskie. To w dzisiejszych czasach podstawowi sponsorzy większości drużyn, od Hiszpanii począwszy, na Grecji skończywszy. Zyskują wszyscy oprócz nas... Polaków.

Sam od lat jestem ambasadorem jednej z firm tego typu. Mam do tego pełne prawo, bo jako podmiot włoski mogę mieć tego typu kontrakty. Dobrze zarabiają na tym i prosperują wszyscy oprócz naszych klubów i federacji. Reprezentacja straciła jednego ze sponsorów, 1. Liga straciła sponsora tytularnego, a Wisła i Lech musiały rozwiązać kontrakty reklamowe. Puchar Świata w Zakopanem również stracił sponsora i pieniądze.

Cierpią wszyscy - żużel, koszykówka, siatkówka, sporty indywidualne. Można śmiało przeliczyć, że biznes, który przechodzi nam koło nosa w skali roku jest wart 100 mln euro. Stać nas na to? Skoro tak się zachowujemy, to pewnie tak.

Wielka kasa, która nikogo nie interesuje

Dziwię się, że nie ma u nas nikogo (prezesi związków sportowych, właściciele klubów, minister sportu), kto chciałby ten temat poruszyć. Wszyscy się boją, wszyscy trzymają się własnego stołka, nikt nie chce się wychylać. Nikt nie patrzy perspektywicznie w kraju, gdzie państwo tylko w 2009 roku obniżyło wydatki na sport o ponad 36 mln złotych. Nikogo to nie interesuje.

W Europie wszyscy zalegalizowali już ten biznes, my ciągle jesteśmy na szarym końcu. Juve gra w Poznaniu i zrobiła się wielka afera, bo nie może grać z logo sponsora na piersi. Potem pokazujemy ten sam Juventus, kiedy rozgrywa mecz u siebie i to nikomu nie przeszkadza. Czysta paranoja, polska hipokryzja.

W naszym kraju firmy bukmacherskie mają zabronione prawa do reklamy i sponsoringu. Oczywiście mimo tego biznes robią całkiem niezły, bo wiedzą jak dotrzeć do klienta. Zakłady kwitną a nasze państwo ma z tego zero zysku. Dlaczego firmy bukmacherskie nie mają w Polsce licencji? Bo nikt nie potrafi, albo nikt nie chce stworzyć takiego prawa, które pozwoliłoby zarabiać wszystkim.

Co by nam dały firmy bukmacherskie

Nawet dla mnie, prostego chłopa, jest jasne, że żadna firma nie zapłaci podatku od obrotu, bo jest to zbyt ryzykowne i lepiej funkcjonować tak, jak do tej pory - z ukrycia. Gdyby jednak ktoś ruszył głową i podobnie jak w Anglii, Niemczech, Hiszpanii i Danii wprowadził podatek od zysku brutto (obrót pomniejszony o wygrane klienta) plus pozwolił na sponsoring, reklamy - jednym słowem dał glejt na normalną działalność - wywołałoby to kilka pozytywnych skutków:
1. Państwo zebrałoby wiele kasy, zalegalizowałoby internetowy biznes, a przede wszystkim mogłoby się w końcu przekonać, jaka jest wielkość takiego biznesu.
2. Kluby sportowe, związki, sami sportowcy to idealny target dla takich firm. Rywalizacja, kasa, bogactwo byłoby dla wszystkich - czyli dodatkowe przychody.

3. Media miałyby większe zyski z reklam, spotów reklamowych, wykupionych przestrzeni w gazetach, outdoory, reklama zewnętrzna.

4. Przede wszystkim jednak, aby firmy mogły normalnie działać, musiałyby zatrudniać ludzi w Polsce, czyli byłyby to nowe miejsca pracy. Z Internetem nikt nigdy nie wygrał.

Wykorzystajmy okazję!

Zamiast bawić się w Syzyfa, trzeba umieć nad tym zapanować. Ostatnio udało się to nawet Grekom. Czy naprawdę nie ma u nas nikogo, kto chciałby się tym zająć? Czy polityka nie może wreszcie zrobić czegoś, co byłoby z korzyścią dla polskiego sportu? Dlaczego minister Adam Giersz, prezesi federacji sportowych nie chcą pomóc polskim klubom, polskim sportowcom.

Chcemy mistrzów, medali, Ligi Mistrzów, olimpijczyków, a wszyscy zachowują się tak, jakby nie wiedzieli, że bez kasy trudno jest osiągnąć sukces. Jest okazja zrobić coś dobrego, mądrego i zobaczymy, czy będziemy umieli tę okazję wykorzystać.

Firmy internetowe są bogate i chętnie wpompują w polski rynek duże pieniądze. Trzeba je umieć do tego zachęcić.

Podsumowanie

Cóż kwestia ustawy poruszana jest coraz częściej oraz w różnych środowiskach co możemy uznać za sukces. Chociaż do legalizacji pokera w naszym kraju jest jeszcze bardzo daleko, ostatnie informacje napawają optymizmem a jedynym problemem widocznym na tą chwilę jest Pan Kapica.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?