Okiem Grega - przegląd wydarzeń zeszłego tygodnia

  • WGWG
Brandon Adams

Podczas gdy w Polsce głównym tematem jest przede wszystkim nowelizacja ustawy hazardowej, to na świecie dzieje się wiele innych, ciekawych rzeczy. W zeszłym tygodniu mogliśmy się dowiedzieć, że Phil Ivey zamierza uczyć pokera, Brandon Adams otwiera całkiem nowy projekt treningowy, sporo działo się też na PokerStars.

Tele(nowela) hazardowa

Nie ma dnia, w którym nie ukazał by się jakiś artykuł prasowy odnośnie nowej ustawy hazardowej, co zresztą podkreślałem już w zeszłym tygodniu. Gracze dyskutują o konsekwencjach nowelizacji, o tym kiedy może ona wejść w życie. W sieci cytowana jest ogromna liczba wypowiedzi prawników, specjalistów, ludzi z branży. Wszyscy zgodnie twierdzą, że ustawa w takiej forma zawiera źle sformułowane zapisy, prawdopodobnie nie będzie dało się jej egzekwować, a przede wszystkim, prawie wszystkie europejskie krają dążą do tego, aby hazard legalizować (pisałem choćby tutaj i tutaj, że są rozwiązania lepsze i gorsze). Powtórzę po raz kolejny: u nas politycy na siłę starają się iść pod prąd i wprowadzić prawo, które nie ma sensu. Zagraniczne firmy bukmacherskie już zapowiedziały, że nie zamierzają otwierać w Polsce swoich biur, nie tylko przez podatek obrotowy, ale również szeregi innych zapisów w tej ustawie.

Kilka dni temu mogliśmy dowiedzieć się również nieco o planach Komisji Europejskiej odnośnie hazardu. Z wypowiedzi rzeczniczki KE mogliśmy wywnioskować, że zwrócono uwagę na rozwijający się rynek sieciowego hazardu i rozpoczęte zostaną konsultacje na temat gier i zakładów w internecie. KE będzie się zajmować takimi problemami jak stopień otwarcia rynku, środki podejmowane, aby chronić konsumentów oraz przeciwdziałanie defraudacji. Opublikowana została tzw. Zielona Księga, a konsultacje mają potrwać do końca lipca 2011. Nie wiemy tak naprawdę, czy Zielona Księga cokolwiek zmieni. Komisja Europejska podkreśla, że ewentualne wnioski czy propozycje nie będą oznaczały, że podjęte zostaną działania. Dodając do tego uznanie przez Trybunał Sprawiedliwości swobody kształtowania regulacji dotyczących hazardu, może się okazać, że wspomniane działania KE nie przyniosą żadnego efektu. Czas pokaże, czy rzeczywiście efektem będą jakieś konkrety, czy nie mające znaczenia propozycje.

Oczywiście oprócz wspomnianych wyżej wypowiedzi specjalistów, prawników i ludzi z branży, możemy także przeczytać wypowiedzi ministra Jacka Kapicy, który tłumaczy rozwiązania mające za niedługo wejść w życie. Przyznam szczerze, że dawno nie słyszałem takich niedorzeczności. Na portalu Gazety Wyborczej ukazał się artykuł, w którym przeczytać mogliśmy takie słowa wiceministra:
Dla nas najważniejsze są kwestie bezpieczeństwa graczy i organizacji gier. Nie podoba nam się sytuacja, w której gry hazardowe są legalne w kilku małych krajach, a konsekwencje społeczne ponosi reszta państw UE.
Przyznam szczerze, że wypowiedź mnie co najmniej zaskoczyła. Już pomijam kwestie, że wiceminister dalej ignoruje fakt, że choćby EGBA czy sami pokerzyści wyjaśniali kwestię bezpieczeństwa graczy. Największym "hitem" tej wypowiedzi, jest fragment o kilku krajach gdzie hazard jest legalny. Panie ministrze, myli się pan! Hazard w sieci legalny jest w kilkunastu państwach Europy, nie tylko na Malcie. Jeżeli Wielka Brytania, Włochy, czy Francja to są małe kraje, to ja nie mam nic więcej do powiedzenia. Hazard jest nielegalny w zaledwie kilku państwach, a więc sytuacja jest całkowicie odwrotna...

Druga z wypowiedzi nie dotyczy już bezpośrednio gier w internecie, ale różnicy pomiędzy grą liczbową, a twardym hazardem. Pan minister w wypowiedzi dla gazety Rzeczpospolita wyjaśnił, że twardy hazard polega na całkowitej losowości i natychmiastowej wygranej lub przegranej, a w efekcie zachęca do ludzi do dalszej gry. Argumentował dalej, że nie można dopuścić Totalizatora do sprzedaży losów, czy kuponów keno przez internet, bo gry mogłyby być organizowane co minutę. Tymczasem w założeniach, które przyjęło Ministerstwo zakład wzajemny oznacza taki, gdzie od kupna zakładu do losowanie upływa pewien czas. Całą wypowiedź możecie znaleźć tutaj. Wniosek jest jednak oczywisty - to co mówi Pan wiceminister jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Jeżeli ktoś gra w Totka może wydać całą swoją pensję na 2 dni, 10 godzin lub 5 minut przed losowaniem, w dalszym ciągu będzie to taki sam hazard. To, że zawrzemy zakład wcześniej nie ma nic wspólnego z tym, czy jest to twardy czy miękki hazard. Tłumaczenie, że gry w internecie mogłyby odbywać się co minutę jest o tyle ciekawe, że losowanie gry Keno odbywają się przecież co 5 minut przez kilkanaście godzin dziennie.
Minister chce na siłę wmówić nam, że gry w internecie doprowadzą do uzależnień, a Lotto jest hazardem bezpiecznym, bo przecież losowanie jest o 22:15. Nie mam słów...

Wszyscy chcą uczyć

Ostatnio pokerowy świat biegła wiadomość, że Phil Ivey pracuje nad własną stroną (no, może nie on osobiście) i możemy wkrótce spodziewać się jej debiutu. Faktycznie strona już jest i na razie wiemy tylko, że Phil "zamierza nauczyć nas jak wygrywać w pokera". To, co mnie szczególnie interesuje, to pytanie o to, co będzie znajdować się na tej stronie. Czy będzie to kolejna strona treningowa, stworzona przez Phila i kilku profesjonalistów, czy może jakiś całkiem nowy pomysł, który zdobędzie popularność. Na razie nie wyobrażam sobie zbytnio filmów, na których Phil wyjaśnia graczom np. mikro czy średnich stawek jak należy grać żeby wygrywać. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę informacje, że Phil współpracuje przy projekcie z najlepszymi pokerzystami, to może się okazać, że dostaniemy w zamian całkiem niezłą stronę treningową z bardzo mocnym składem, a Phil będzie tylko firmował przedsięwzięcie swoim nazwiskiem. Być może za kilka dni przekonamy się, co może zaoferować nam Ivey i jego projekt.

Phil Ivey też chce uczyć gry w pokera
Phil Ivey też chce uczyć gry w pokera

Tymczasem na forum TwoPlusTwo Brandon Adams, znany pokerzysta i wykładowca uniwersytecki ogłosił start nowego projektu treningowego. Brandon nazwał temat, który reklamuje jego stronę "Pokerowy trening 2.0", co oznacza, że możemy tutaj się spodziewać czegoś nowego i wręcz rewolucyjnego. Jak tłumaczy sam Brandon, w zeszłym roku wpadł na pomysł stworzenia platformy szkoleniowej 1 na 1, która prezentowała, by całkiem nowe podejście, a całe szkolenie i płatność odbywała by się właśnie na tej stronie/platformie. Po roku strona została stworzona kosztem 400,000$ i za dwa tygodnie rozpoczną się szkolenia. Strona ma oferować szkolenia nie tylko z zakresu pokera, ale także np. ekonomii. Brandon zapowiedział, że konsultacji udzielać bedą m.in dwaj laureaci Nagrody Nobla! Pod kątem pokerowym pierwsze dni prezentują się również bardzo ciekawie. Gracze będą mogli szkolić się z Patrikiem Antoniusem, czy Tomem Dwanem. Cena nie jest na razie ustalona, bo trwa licytacja. Brandon zapowiedział już, że kolejne lekcje przeprowadzać będą m.in Matt Hawrilenko i Cole South. O ile pomysł jest bardzo ciekawy i ma szansę powodzenia, to nie wiem czy aż tak wiele osób skusi się na lekcję kosztującą od 1,200$ wzwyż...

Dzieje się na PokerStars

W zeszły weekend mogliśmy ekscytować się pojedynkiem rewanżowym pomiędzy Danielem Negreanu, a Viktorem "Isildur1" Blomem. Mimo, że Szwed zaś uzyskał ogromną przewagę, to Daniel zdołał odrobić straty i wygrać, a jedyny koszt to prawdopodobnie nowe wyposażenie jego pokoju, który nieco zdewastował denerwując się podczas meczu. Oprócz pokerowego show dwóch prosów mogliśmy również grać i obserwować ponad 100,000 osób rywalizujących w turnieju Sunday Storm. Pula przekroczyła milion, a dwójka naszych graczy uzyskała całkiem ładne wypłaty za ten event. PokerStars pokazało, że wie jak przyciągnąć do siebie graczy. Zastanawiam się, czy jest szansa, aby podczas tegorocznego SCOOP pobite zostały kolejne rekordy, jak myślicie?

Zostań naszym fanem na Facebooku i dowiaduj się jakie promocje oferujemy!

WIĘCEJ HISTORII

Pokerwni gracze

O czym myślisz?