Kącik historyczny - Nick "Grek" Dandolos

Kącik historyczny - Nick "Grek" Dandolos 0001

Nicholas Andreas Dandolos znany także jako Nick the Greek był profesjonalnym hazardzistą i graczem pokera na najwyższe stawki.

Urodził się w Rethymnon na wyspie Kreta w 1883 roku, Jego rodzina była bogata - ojciec handlował dywanami i był chrześniakiem bogatego armatora. Nicholas uczył się w Greek Evangelical College i tam studiował filozofię. Jego osobowość nie predestynowała go jednak do życia w kościele, czy zostania drugim Platonem. Uwielbiał adrenalinę i hazard. Gdy miał 18 lat, dziadek wysłał go do Stanów Zjednoczonych, gdzie jego kieszonkowe miało wynosić 150$ tygodniowo. Początkowo Dandolos mieszkał w Chicago, ale później postanowił się przenieść do Montrealu gdzie zaczął spędzać czas obstawiając wyścigi konne.

Nick miał zacięcie do nauki języków - znał angielski, francuski, hiszpański, turecki, grecki i jidysz. Tworzył również poezję. Po podróżach po Ameryce planował studia na uczelni w Oxfordzie, na kierunku filozofii.

Gdy przeprowadził się do Montrealu, jego bliskim przyjacielem został jeden z lepszych dżokejów, Phil Musgrave. Nick wykorzystywał porady Phila oraz sam umiejętni obstawiał. W efekcie wygrał pół miliona dolarów w ciągu zaledwie 6 miesięcy.

Postanowił wtedy wrócić do Chicago, gdzie prawie natychmiastowo tracił całą wygraną grając w karty i kości - gry te były dla niego nieznane. To jednak nie odstraszyło go od hazardu. Postanowił rozpocząć naukę gry w karty i w kości, a po paru latach był tak znanym hazardzistą "na pół etatu", że właściciele kasyn oferowali mu spore pensje, żeby dla nich pracował. Nick zwykle odmawiał, ale stał się w kasynach swoistą atrakcją, tylko dzięki temu, że po prostu w nich grał. Częściowo również dlatego, że nie przerywał gry, nawet gdy stracił kwotę rzędu 100,000$ co zdarzyło mu się kilka razy. Legenda Nicka "Greka" Dandolosa rosła, ale pojawił się również inny, równie znany gracz. Był to Johnny Moss. Sytuacja tutaj wyglądała trochę jak z filmów o King Kongu i Godzilli - kwestią czasu stało się kiedy dwie wielkie legendy staną w pokerowej walce przeciwko sobie. Dzięki pomocy Bennego Biniona, Dandolos oraz Moss rozegrali kultowy pojedynek pokerowy, który trwał aż 5 miesięcy. Pojedynek ten odbył się w 1949, a grano na nim każdą znaną wtedy odmianę pokera, przerwy robiąc tylko na sen. Moss ostatecznie wyszedł na spory plus, wygrywając gdzieś ok. 2 milionów. Gdy Nick przegrał ostatnią pulę, wstał i powiedział znane słowa: Panie Moss, muszę pana opuścić.

To właśnie ten pojedynek podsunął Binionowi pomysł by 20 lat później stworzyć World Series of Poker.

Jedna z miejskich legend głosi, że Dandolos miał okazję wozić po Las Vegas samego Alberta Einsteina. Myśląc, że jego koledzy hazardziści mogą nie kojarzyć Einsteina, Nick przedstawił go jako "Małego Ala z Princeton" i dodał, że ten "kontroluje dużo akcji wokół Jersey".

Podczas całego swojego życia Nick Dandolos przeznaczył więcej niż 5 milionów dolarów na cele charytatywne oraz miliony dla przyjaciół w potrzebie. Ufundował studia aż 29-tce dzieci swoich znajomych, płacił rachunki za pobyt w szpitalu po 1,000$ lub więcej, pożyczył ponad 300 osobom pieniądze (bez oprocentowania) na rozwój ich własnego biznesu.

Kącik historyczny - Nick "Grek" Dandolos 101

Pod koniec swojego życia Dandolos był prawie bankrutem, który grał gry Draw na limicie 5$ w Gardenie, w stanie Kalifornia. Gdy został zapytany przez znajomego gracza jak to możliwe, że kiedyś grał o miliony, a teraz takie niskie stawki, odparł: Hej, to przecież akcja, prawda?

Umarł w okresie świąt w 1966 roku. Jeden z jego przyjaciół powiedział wtedy Żył jak współczesny Sokrates. Dodał też, że Nick nie przywiązywał wielkiej roli do materialnej sfery w życiu. Ważne dla niego było to co zrobił, a nie to co miał. Wartościowe przedmioty, które posiadał umierając można było zmieścić do pudełka po butach.

Szacuje się, że "Grek" podczas swojego życia wygrał i przegrał ponad 500 milionów dolarów. Sam przyznał, że ponad 70 razy bankrutował i ponownie stawał się bogaczem. Nie miał jednak szacunku do pieniędzy i wolał przeznaczać je na cele charytatywne. Razem na edukacje i cele charytatywne przeznaczył ponad 20 milionów dolarów (w 2004 roku ta suma po uwzględnieniu inflacji, wynosiłaby aż 400 milionów dolarów.

Nick został członkiem Pokerowej Hali Sław w 1979 roku.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?