WSOP 2017 Now Live

Debata PokerNews: czy prop bety są dobre dla pokera?

Debata PokerNews: czy prop bety są dobre dla pokera? 0001

Prop betting i poker są daleko od bycia zajęciami ekskluzywnymi. Co roku World Series of Poker jest wypełnione prop betami, a w zeszłym tygodniu Ashton Griffin wygrał 300,000$ pokonując biegiem 70 mil w przeciągu 24 godzin. Wyczyn Griffina wywołał w środowisku pokerowym dyskusję o tym, czy prop bety na wysokie stawki są dobre dla pokera, czy odwrotnie. Redaktorzy PokerNews Donnie Peters i Rich Ryan postanowili podyskutować o tym w kolejnej debacie w naszym serwisie.

Czy uważasz, że prop bety na wysokie stawki są dobre dla pokera?

Donnie Peters uważa, że nie

W środku całego zamieszania związanego z milionowym prop betem Asthona Griffina, który mówił o przebiegnięciu 70 mil w ciągu 4 godzin, wiele osób zaczęło zadawać pytanie czy te ogromne bet są dobra dla pokera. Tak, to rozrywka, szczególnie, że na szali są setki tysięcy dolarów. Jednakże te prop bety powodują, że całe środowisko pokerowe wygląda jak banda zdegenerowanych hazardzistów, którzy nie mogąc znaleźć dość akcji na pokerowych stołach, musieli wyjść poza obszar zainteresowań, aby obstawić ogromne kwoty i pokazać brawurę.

W ciągu lat w środowisku pojawiały się prop bety, które były bardzo znane. Jay Kwik musiał mieszkać przez 30 dni w łazience w Belleagio. Ted Forrest stracił kilkadziesiąt kilogramów wagi, aby otrzymać 7-cyfrową kwotę od Mike'a Matusowa. Erick Lindgren rozegrał 4 rundy golfa, mając w każdej wynik poniżej 100 uderzeń, a to wszystko w ogromnej temperaturze. Później otrzymał pieniądze od Gavina Smitha, Phila Ivey'a i Chisa Bella. Teraz słyszymy coraz to nowsze historie o różnych szalonych wyzwaniach. Jednakże kwoty pieniędzy, które pojawiają się przy tych betach, powodują, że niektórzy są chorzy tylko od myślenia o nich. Czy pokerowe środowisko chce być postrzegane jako zgraja zdegenerowanych hazardowych istot? Już dość złe jest to, że poker przez część osób uważany jest za grę gigantycznego szczęścia. Nie trzeba nam przyszywać jeszcze gorszej łatki.

Gdy wielu fanów sportu odkryło, że Michael Jordan i Tiger Woods regularnie oddawali się hazardowi w Las Vegas, postrzegali to jako coś złego. Gdyby poker był jeszcze popularniejszy to takie stereotypy by na pewno nie pomogły. Całe środowisko szybko zostanie opisane jako banda gamblujących głupków, zamiast ludzi, którzy grają o pieniądze w grze gdzie liczą się prawdziwe umiejętności.

To nie tylko sprawa tego, że całe pokerowe środowisko wygląda źle. Te bet same w sobie są bardzo niezdrowe i mają destrukcyjny charakter. Weźmy jako przykład ten ostatni bet Griffina. Okazało się, że jego rodzice włączyli się w sprawę i próbowali go powstrzymać ponieważ zobaczyli co dzieje się z ich synem. Griffin wie, że ma problem z hazardem i prop betowanie, z którgo musi zrezygnować. Jako społeczność nie możemy pozwolić, by postrzegano nas jak uzależnionych od narkotyków, którzy nie potrafią kontrolować swojego uzależnienia.

Rich Ryan nie ma nic przeciwko prop betom, ale jeżeli nie zagrażają one życiu

Jeżeli Ashton Griffin biegnąc 70 mil, stawiałby na szali swoje życie - byłoby to nie do zaakceptowania. Gdyby Ted Forrrest ryzykował negatywnymi efektami odchudzania się, mogącymi wpłynąć na jego życie, gdy jego waga podczas WSOP spadała o kilkadziesiąt kilo - byłoby to karygodne zachowanie. Jednakże w obu przypadkach gracze Ci znali swoje ciała i jedynymi rzeczami, które tracili była energia i czas. Zarówno Griffin jak i Forrest wygrali swoje prop bety i żaden z nich nie żałuje tego co zrobił, nie widać też by miało to jakiś negatywny wpływ na ich życie.

Ludzie z poza pokerowej społeczności nieakceptujący hazardu na wysokich stawkach, nie będą widzieć różnicy pomiędzy akcją przy stole, a poza nim. Dla nich milionowa pula pomiędzy graczami w High Stakes Poker będzie wyglądać tak samo szalenie jak milionowy prop bet, aby przez jeden dzień przebiec 70 mil. Z drugiej strony, dla tych, którzy są częścią społeczności i uwielbiają graczy takich jak Phil Ivey i Tom Dwan (dla których 6-cyfrowe pule grach telewizyjnych to coś normalnego) bet Griffina to coś co ich oczarowało.

Ponad wszystkim jednak te bety są ponieważ jest dla nich tutaj miejsce. Bez względu na to, zy Ci gracze to pokerzyści, czy może nie, jeżeli zarabiają dużo pieniędzy to będą dużo wydawać w sposób, który ich usatysfakcjonuje. Dla hazardzistów adrenalina znaczy więcej niż obsługa bottle service i nowy samochód, a więc mogą oni obstawiać sporty lub robić szalone prop bety. Nie mamy prawa mówić graczom co mogą, a czego nie mogą robić ze swoimi pieniędzmi. Jeżeli Jay-Z może jeździć Buggatim za 2 miliony dolarów to Griffin może przebiec 70 mil za 300,000$.

Prop betting będzie dalej intrygował fanów i denerwował tych, którzy mają konserwatywne podejście i nie rozumią dynamiki świata pokera. Jak długo gracie nie ryzykują swojego życia lub życia nikogo innego to powinniśmy ich zostawić w spokoju i pozwolić by robili ze swoimi pieniędzmi co tylko im się podoba.

Czy zrobiłbyś milionowy prop bet ze swoim znajomym?

Donnie Peters nie założyłby się bo takie zakłady nie są dobre dla zdrowia

Powiedzmy, że mam dość pieniędzy, aby zrobić taki milionowy prop bet ze swoim znajomym. To nie oznacza jeszcze, że coś takiego bym zrobił. Gdyby miał szczęście posiadać taką kasę, to zapewne pochodziła by ona z ciężkiej pracy i podejmowania w moim życiu dobrych decyzji. Większość z tych decyzji byłaby pewnie inteligentna i przemyślana pod kątem finansowym i biznesowym. One pozwoliłby mi stać się bogatym, a obstawianie milionów dolarów byłoby czymś zupełnie przeciwnym do takich decyzji.

Wielu pokerzystów ma lekceważące podejście do pieniędzy i tak naprawdę nie rozumie ich wartości. Pieniądze to dla nich wpisowe, bety bądź ciemne, a nie prawdziwe dolary. Tak, oczywiście, że to takie rozumienie może w efekcie dać w pokerze i hazardzie sukcesy, ale jest w pokerze o wiele więcej jest porażek niż sukcesów. Robienie takich nieprzemyślanych betów nie wpływa pozytywnie na mnie, mojego przyjaciela, ani tym bardziej naszą znajomość. Codziennie jakieś przyjaźnie są kończone właśnie przez sprawy związane z pieniędzmi. Betowanie milionów dolarów, za które można by kupić kilka domów, zdecydowanie zniszczy więcej znajomości niż zbuduje. Nie warto podejmować takiego ryzyka. Nie warto również, abyś Ty lub Twój przyjaciel robił to co robią ci pokerzyści, którzy się ze sobą zakładają.

Betowanie przeciwko komuś, w zakładzie, w którym efekty mogą wywołać poważne zniszczenia w psychice i zrujnować komuś zdrowie, nie powinno być czymś co popieramy jako fani społeczności pokerowej. Nie powinniśmy iść w kierunku stawania się degeneratami i bycia postrzeganym jako tacy ludzie.,

Rich Ryan również by się nie założył, ale rozumie czemu ludzie to robią

Podobnie jak Donnie, nie sądzę bym był zdolny postawić przeciwko komuś (kogo uznaję za przyjaciela) milion dolarów. Pewnie to bardzo zabawne zakładać się i trochę podogryzać swoim znajomym, ale milion dolarów to ogromna kwota pieniędzy. Nie potrafił bym znieść siebie, bez różnicy czy bet ten był wygrany czy nie, szczególnie jednak gdyby przez moją wygraną przyjaciel zostałby bez pieniędzy.

Miejsce gdzie Donnie i ja się różnimy to wartość pieniędzy. Indywidualna wartość pieniędzy będzie się zawsze zmieniać w oparciu o własne zarobki, zarówno ja jak i Donnie nie możemy całkowicie pojąć jak to jest obstawiać 6-cyfrowe kwoty bo nie jesteśmy ballerami. Tak więc dla przeciętnej osoby te bety są niezrozumiałe, podczas gdy dla tych, którzy je robią one są tylko normalną częścią codziennego życia. Ponadto, nie będzie to miało również wpływu na ich znajomość, bo mogą oni ponieść straty z tym związane.

Prop bety zaczynają być problematyczne gdy Ci, którzy obstawiają zaczynają bardziej cenić swoją przewagę niż przyjaźń. Przeciwko komuś obcemu lub kasynu, zawsze szukam przewagi, ale przeciwko koledze szukam tylko trochę adrenaliny. Prawdziwej przyjaźni nie zastąpi nigdy żadna kwota pieniędzy.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?