2010 World Series of Poker: spotkanie z Mistrzem WSOP Jonathanem Duhamelem część II

2010 World Series of Poker: spotkanie z Mistrzem WSOP Jonathanem Duhamelem część II 0001

Wczoraj zamieściliśmy pierwszą część wywiadu z Mistrzem WSOP 2010 Main Event Jonathanem Duhamelem. W części drugiej porozmawiamy z mistrzem o grze heads-up, wygranej 8,9 mln dolarów i tym gdzie na pokerowej trasie będziemy go mogli teraz zobaczyć.
Gdy grało już tylko trzech graczy, dynamika była interesująca. John Racener był kilka razy na shortstacku, zasadniczo to Ty oraz Joseph Cheong mieliście wszystkie żetony. Jak czynnik dynamiczny wpłynął na rękę gdy miałeś damy? Myślisz, że wysokość stacków w tej sytuacji przemawiała na Twoją korzyść?

To dziwne ponieważ w drodze do tej ręki, byłem pewien, że ja i Cheong będziemy kraść wejścia w ciemno czekając aż Racener się podwoi lub odpadnie, a potem zagramy heads-up. Myślałem, że to tak właśnie się zakończy, ale to my z Cheongiem poszliśmy się bić, przebijając i reraisując wiele rąk. Ja wiedziałem, że on jest agresywny, a on wiedział, że ja jestem agresywny.

Zrobiłem na niego 3-beta, a on zrobił 4-beta. Robiłem wiele foldów na te 4-bety, a więc było to dla niego normalne, aby tam tak zagrać. Wtedy zdecydował zrobić 5-bet small. W tym momencie on musiał zadecydować czy robię 5-beta blefując, czy robię to dla value, mając nadzieję, że zrobi shove. Wysokość mojego 5-beta postawiła go w pozycji gdzie miał jakieś fold equity, a ja chciałem żeby właśnie w to uwierzył. Zdecydował się na shove wiedząc, że ja będę miał tam przy sprawdzeniu dobrą rękę. Temu więc zdecydował się zrobić tam ruch, ale ja właśnie miałem rękę.

Co poczułeś w środku kiedy wszedł za wszytko? Byłeś podekscytowany czy nerwowy?

Właściwie czułem to i to po trochu. [Śmieje się] Wiedziałem, że na pewno nie zrzucam. Były szanse, że ma asy lub króle, a ja nie bym był z tego szczęśliwy lub mógł mieć asa-króla i byłby to największy jakikolwiek flip. Nie byłem zbyt szczęśliwy, że podejmuję w tym momencie ryzyko, ale wiedziałem, że jeżeli wygram tę rękę to będę miał ogromną przewagę. Tak więc skończyło się na tym, że sprawdziłem i byłem szczęśliwy kiedy zobaczyłem, że ma asa-siódemkę, ale zaś to jeszcze nie był koniec rozdania. Byłem szczęśliwy, że moja ręka się utrzymała.

W sytuacji tak dużego prowadzenia pewność siebie mogła Cię zgubić. Czy udało Ci się pozostać opanowanym, aby upewnić się, że zakończysz grę w poniedziałek i nie pozwolisz Racenerowi powrócić do walki?

Wiedziałem, że on będzie grał small ball. Po tym jak gra na stole finałowym, pokazał, że nie chce za bardzo ryzykować preflop. Ja próbowałem grać różnorodnie, mini raisować i limpować, a także dobrze balansować. Gdy on limpował to ja dużo nie podbijałem. Gdy nie masz pozycji, nie chcesz grać zbyt wielu rąk. W pewien sposób miałem więc tam za każdym razem darmowy flop.

Starałem się grindować tak dużo jak mogłem bez podwajania go. Raz go podwoiłem gdy był shortem. Zrobiłem shove z królem-cztery gdyż myślałem, że to dobry spot ponieważ miał mało żetonów, a ja chciałem na nim kontynuować presję. Jemu jednak udało się podwoić. Gadałem z moim kumplamii, z którymi omawiam dużo strategii i powiedzieli mi, abym kontynuował to co robię. Kontynuowałem więc starając się wygrindować go ręka po ręce.

Gdy wspomnisz relację, którą nadał we wtorek po finale ESPN, czy było tam coś co Cię zaskoczyło?

Pokazali tylko 22 ręce z pojedynku. To mnie bardzo zaskoczyło. Cheong i ja dużo podbijaliśmy i tego też nie pokazali. Uważam jednak, że był to dość dobry show, dużo akcji, wielkie ręce i Ci wszyscy fani. Myślę, że program był niezły. Uważam, że ludzie, którzy czasem oglądają poker w telewizji byli z niego bardzo zadowoleni. Myślę, że to dobre dla gry i uważam, że był to jednej z najlepszych programów ostatnich lat.

8,9 mln dolarów to dużo pieniędzy - to kasa zmieniająca życie. Czy ta kwota robi na Tobie wrażenie?

Nie myślę o nie za dużo. Dla mnie chodziło tutaj o bransoletkę. Z tego się najbardziej cieszę. To co znaczy ta bransoletka jest niesamowite. Znaczy dla mnie bardzo dużo. Oczywiście, że cieszę się też z tej kasy. Będę kontynuował grę w największych turniejach na świecie.

Jaka jest najbardziej szalona rzecz, którą dotychczas zrobiłeś ze swoimi pieniędzmi?

Nie zrobiłem nic poza jedną rzeczą. Dałem 100,000$ na Montreal Canadiens Child Foundation. Poza tym nie zrobiłem nic.

Jakie myśli przechodzą przez Twoją głowę kiedy zdajesz sobie jaką ważność dla fanów w Kanadzie ma Twoje osiągnięcie?

To dużo znaczy. Czuje się bardzo dumny będąc pierwszym Kanadyjczykiem, który wygrał WSOP Main Event. Będę pokerowym ambasadorem w Kanadzie. Będę się starał robić wszystko, by być jak najlepszych ambasadorem pokera. Mam nadzieję, że będzie więcej Kanadyjczyków, którzy w kolejnych latach wygrają bransoletki.

Co o tym wszystkim myśli Twoja rodzina?

Są szczęśliwi. Są także bardzo dumni ze mnie.

Co najbardziej chcesz teraz zrobić? Co będzie kolejne w zakresie pokera?

Prawdopodobnie nie będę grał w przeciągu kilku kolejnych tygodni, ale potem będę się starał grać tak wiele turniejów jak tylko będę mógł. Wszystkie serie turniejowe PokerStars, będę grał też największe turnieje na świecie i mam nadzieję, że uda się osiągnąć wielki wynik. Zawsze chciałem grać w pokera i teraz mam szansę, aby grać w największych turniejach. To więc będę się starał robić i spróbuję zaś wygrać duży turniej.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?