Najlepsze blefy - Phil Ivey

phil ivey blug

Kolejny artykuł z serii o blefach, poświęcony jest blefowi Phila Ivey’a przeciwko Paulowi Jacksonowi.

Zdarzenie miało miejsce na Monte Carlo Millions. Blindy wynosiły już 10,000/20,000 i ante 8000. Paul zlimpował za 10k mając w ręce {6-Spades} {5-Diamonds}, Ivey zraise’ował do 60,000 z {Q-Hearts} {8-Hearts}. Paul go sprawdził, a w puli było już 176 tys. $. Procentowe szanse obu zawodników wynosiły kolejno: 35%, 64%. Ivey spokojnie przekładał swoje żetony, a dealer wyłożył flop {7-Clubs} {J-Clubs} {J-Hearts}. Choć żaden z graczy nie trafił we flop, Ivey dzięki swojej damie miał już 75% szans na wygraną. Po chwilowej zabawie z żetonami Ivey wykonał bet w wysokości 80,000. Jackson wpatrywał się we flopa i zaczął przekładać swoje żetony, po czym zrobił coś niebywałego. Przebił Ivey’a 90,000, stawiając 170,000. Phil błądził oczami po stole i po chwili wykonał re-raise do 320,000. W puli było już 966,000, a Paul przebił Ivey’a jeszcze o 470,000!

Miny obu pokerzystów nie wyrażały zachwycenia, a sytuacja osiągnęła granice absurdu w momencie, gdy Ivey unosząc brwi oznajmił, że wchodzi all-in. Komentator krzyknął tylko „WHAT?!”. Jackson spasował zaledwie kilka chwil później.

Zwróćmy uwagę na tę piekielnie dziwną sytuację. Mogliśmy obserwować rozdanie, w którym obaj gracze blefowali z NICZYM. Żaden nie trafił nawet niskiej pary, żaden nie miał nawet draw do czegokolwiek. Sytuacja Ivey’a była o tyle lepsza, że trzymał w ręku damę, ale nie mógł przecież wiedzieć, jakie karty ma rywal.

Gra przed flopem była standardowa – Paul chciał zobaczyć flopa jak najtańszym kosztem, mając w ręce parę connectorów, Pil natomiast posiadał karty w kolorze, w tym całkiem silną damę.
Po flopie każdy z zawodników z pewnością pragnął wywrzeć na swoim przeciwniku presję i wywołać fałszywe wrażenie, że posiada waleta. Koniec końców wygrał Ivey, a cała sytuacja stanowi dobrą lekcję tego, jak dwaj gracze nie mając żadnego układu potrafią blefować siebie nawzajem.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?