Poker i polityka - Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke

Wybory prezydenckie już w najbliższą niedzielę i jeśli wydaje się Wam, że nie będą mieć z pokerem absolutnie nic wspólnego, pragnę uświadomić Wam, że bardzo się mylicie.

W wyborach startuje bowiem ktoś, kto o pokerze ma jak najlepsze mniemanie, a jest to nie kto inny, jak Janusz Korwin-Mikke.

Zapalony brydżysta o wyrazistych i nierzadko bardzo słusznych poglądach, pojawia się ostatnimi czasy w różnych polskich miejscowościach, chcąc przekonać przyszłotygodniowych wyborców do głosowania na niego.

Pragnę zaprezentować Wam pogląd Pana Janusza na temat pokera, który pochodzi z Jego osobistego bloga:

[…] pokerzyści podnoszą raban, że poker nie jest grą hazardową. I mają rację. W pokerze jest mniej-więcej tyle samo hazardu, co w brydżu. To znaczy: jest sporo – ale w dystansie zawsze i tak wygrywa lepszy. W pokerze liczy się pamięć, liczenie szans, psychologia, odwaga, zdolność ponoszenia ryzyka – cechy, które są młodemu człowiekowi (jeśli ma coś w życiu zdziałać, a nie tylko w być buchalterem zarękawkach - z całym szacunkiem dla buchalterów) bardzo potrzebne. Również: zdolność do zimnego traktowania hazardu. Lepiej, by z tysiąca młodych ludzi pięciu zmarnowało życie zostając nałogowymi hazardzistami, niż gdyby żaden z nich nie nauczył się liczyć szans... i opanowywać żyłkę hazardu.

Źródło: Blog Korwin Mikke.

Miałam przyjemność wziąć udział w spotkaniu wyborczym z panem Januszem Korwinem-Mikke. Zapytałam raz jeszcze, co sądzi na temat pokera online, chcąc usłyszeć to z Jego własnych ust.
Pan Janusz odpowiedział, że decyzja o tym, co kto zamierza zrobić z własnymi pieniędzmi, jest jego prywatną sprawą.

Jeżeli ja, albo pani chcemy wygrać albo przegrać sto dolarów, to jest to tylko i wyłącznie nasza sprawa i rząd nie ma prawa mówić nam, czy jest to słuszne, czy nie. Możemy zrobić z naszymi pieniędzmi to, co nam się podoba.

(cytat może być niedokładny, bowiem niestety nie miałam przy sobie nic, co pozwoliłoby mi nagrać lub zapisać tę wypowiedź tak, jak brzmiała, ale sens jest ten sam)

Można słusznie podejrzewać, że gdyby JKM wygrał wybory prezydenckie (zachęcam do głosowania!), z pewnością pokerzystom w Polsce byłoby lżej. Bo kto inny zrozumie to lepiej niż osoba, która z kartami ma do czynienia bardzo wiele?

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?