Poker Babes - Lisa-Marie Long

Lisa Marie Long

Lisa-Marie Long jest jedną z najpopularniejszych prezenterek SkyPokers, jest w dodatku aktorką telewizyjną i filmową. Nie jest przy tym jedną z tych pokerowych prezenterek, które istnieją tylko po to, by uatrakcyjnić program, aczkolwiek nie zaprzeczamy, że Lisa robi to doskonale. Dla tych, którzy jeszcze jej nie znają: Lisę Marie po raz pierwszy mogliśmy zaobserwować na pokerowej scenie, gdzie prezentowała PartyPoker.net World Series 3, gdzie grała Women’s World Series dla gwiazd. Od tamtego momentu prezentowała na SkyPoker i w wielu innych rzeczach, a ja chciałam dowiedzieć się, jak bardzo zwariowała na punkcie pokera.

Emma Wilson: W jaki sposób zainteresowałaś się pokerem?

Lisa-Marie Long: Pracowałam dla Sky na innym kanale, kiedy Sky Poker ruszył i razem dzieliliśmy studio. Gawędziłam z Normanem Pace, którego entuzjazm dla gry był zaraźliwy! Wziął mnie pod swoje skrzydła, dał mi kilka książek do przeczytania i nauczył podstaw. Jego żona Bev i jego dwaj synowie również są demonami pokera i wszyscy są bardzo wielkoduszni jeśli chodzi o czas i wiedzę. To oni przede wszystkim zaszczepili we mnie miłość do gry. Choć teraz, gdy o tym myślę, dochodzę do wniosku, że tych dwóch chłopaków zarobiło na mnie małą fortunę w Sit n Go!

EW: Jak się czułaś, gdy zostałaś wybrana do turnieju gwiazd na kobiecym World Series?

LML: Podekscytowana, przerażona, kompletnie wytrącona z równowagi! Moje nogi trzęsły się pod stołem, byłam taka nerwowa! Chciałam zagrać dobrze i nie wstydzić się za siebie za bardzo. Jestem niesamowicie niezdarna i wyobrażałam sobie, że wybiję komuś oko moimi żetonami. Uwierz, nauczyłam się bardzo wiele, oglądając później te rozdania.

EW: Czy uważasz, że gra przeciwko samym kobietom jest lepszym doświadczeniem niż granie także z mężczyznami?

LML: Staram się myśleć o innych dziewczynach bardziej jako o graczach w pokera niż jako o kobietach i reagować na informacje jakie zbieram przy stole. W pewnym stopniu to prawdę mówiąc trochę zniechęcające, grać przeciwko samym kobietom. Zwłaszcza jako najmniej doświadczony gracz przy stole! Dzięki Bogu wszystkie były kochane, zwłaszcza Kara Scott, która denerwowała się tak samo jak ja! Kara wygrała i później wypiłyśmy razem kilka drinków z tego powodu. Od tamtej chwili się przyjaźnimy.

EW: Czy bycie pokerową prezenterką w TV daje Ci lepszy wgląd w grę?

LML: Zdecydowanie, przecież nasi widzowie też muszą uczyć się, tak jak ja. Z każdego show można się bardzo wiele nauczyć, więc po prostu wykorzystuję te szanse by zdobyć jak najwięcej rad i informacji, jak to tylko możliwe. Pewnego dnia zgarnę wszystkie ich pieniądze! Pewnego dnia, daleko w przyszłości…

EW: Słyszałam, że jesteś ekspertem od shiatsu (akupunktura bez igieł – przyp.tłum.). Używasz tej terapii by zrelaksować się przy pokerowym stole?

LML: Gra w pokera i czerpanie przyjemności z pogawędek przy stole pomagają mi, więc kiedy gram, jestem zrelaksowana.

EW: Bycie uzależnioną od adrenaliny musi być jednym z powodów dla którego kochasz grę. Czy potrafisz ukryć swoje podniecenie i zachować spokój kiedy blefujesz, albo rozgrywasz naprawdę ekscytujące i wielkie rozdanie?

LML: Ja? Blef? NIGDY! Ja ZAWSZE mam asy! Kiedyś zbyt długo zostawałem w rozdaniu, tylko dla adrenaliny. Wkrótce odkryłam, że nie ma zbyt wiele dreszczy, kiedy się przegrywa. Dlatego teraz jest dla mnie o wiele łatwiej ocenić oddsy i blefować tylko wtedy kiedy warto.

Poker Babes - Lisa-Marie Long 101

EW: Czy to prawda, że jesteś jednym z graczy, którzy najczęściej grają online nocą na SkyPoker.com?

LML: Nie, oczywiście nie. Mam styl życia oparty na showbiznesowych imprezach… Kogo robię w konia? Masz ochotę na heads up?

EW: Twoja gra jest zawsze coraz lepsza, a ty jesteś bardzo popularną prezenterką. Jak myślisz, co poker ma dla ciebie w zanadrzu w przyszłości?

LML: Jestem szczęśliwa że mam pracę, którą kocham i pracuję z ludźmi którzy pomagają mi się doskonalić. Więc, więcej tego i więcej szczęścia! Chcę nadal robić postępy i mieć radość zarówno z bycia prezenterką, jak i z pokera. I mam nadzieję, że zacznę podróżować i grać na niektórych większych turniejach. Od maja będę pracowała nad swoim bankrollem i postaram się wygrać miejsce w jednym z większych turniejów tego roku. Od tego jak wiele zdobędę, zależy decyzja o tym, w którym turnieju zagram. WSOP jest freerollem, tak?!

EW: Chciałabyś zagrać w którymś z tych doskonale znanych turniejów jak WSOP, WTP itd…?

LML: Żartujesz? Sprzedałabym babcię za miejsce na WSOP. A kocham moją babcię! O to chodzi, czyż nie? Kocham grę. Chciałabym mieć możliwość zagrać przeciwko Danielowi Negreanu i Philowi Ivey. Atmosfera mogłaby być nieziemska.

Więc proszę, Lisa-Marie Long jest oczywiście wielką fanką pokera i zagorzałą pokerzystką. Ze wszystkimi radami, które dostaje od SkyPoker, nie będziemy zaskoczeni, jeśli ujrzymy ją na WSOP. Mamy jednak nadzieję, że bez konieczności sprzedania jej babci.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?