Gdy zaczynasz myśleć

psychologia

„Gdy zaczynasz myśleć, że nic nie zostało Ci już do nauczenia, właśnie wtedy dopiero wszystko jest przed Tobą.” - Steve Badger

Pokerzyści bywają niepokorni. Spotkałam takich delikwentów wiele razy, Wy pewnie również. Spotkał ich każdy z nas. I każdego z nas prawdopodobnie irytują w podobnym stopniu.

Tak, jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak jeden wygrany turniej online nie robi ze zwykłego gracza wielkiego pro. Czytając wypowiedzi niektórych graczy na pokerowych forach i ich opinie dotyczące strategii, czy czegokolwiek związanego z pokerem, można odnieść wrażenie, że każdy z nich jest wspaniałym rekinem, a reszta to zwyczajne tuńczyki. Skoro tak, to w oceanie pływają same żarłacze. Grać w pokera może każdy, ale nie każdy może wygrywać.* A już na pewno nie może wygrywać ten, który zwykł myśleć i mówić o sobie: „jestem świetnym graczem, mogę wygrać z każdym, mam czutkę jak Negreanu i nikt nie może odczytać moich blefów”.

Prawdziwie dobrzy pokerzyści zwykle nie mówią głośno o tym, jak rewelacyjnymi są graczami. Wielu z nich robi to, co powinno – po prostu gra i osiąga rezultaty. Prawdziwie dobry gracz zdaje sobie sprawę z tego, jak wielu rzeczy jeszcze nie wie i jak wiele musi się nauczyć. Pewnie zwróciliście uwagę na to, co czasami mówią w wywiadach: „muszę się jeszcze wiele nauczyć”, „ciągle staram się doskonalić swoją grę”. Poker jest jedną z tych gier, których zasady można poznać w dziesięć minut, ale uczy się jej całe życie. Najważniejsze jest to, by ciągle doskonalić swoje umiejętności i nigdy nie osiąść na laurach, stwierdzając w pewnym momencie: „wiem już wszystko. Gram doskonale. Jestem najlepszy”.

„Wiem, że nic nie wiem” – to słynne zdanie Sokratesa z powodzeniem stanowić może jedną z najważniejszych pokerowych mądrości. Im lepiej pokerzysta (pokorny!) gra w pokera, tym częściej i silniej zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele nauki jeszcze przed nim. Jak w życiu: im więcej wiemy, tym mocniejszą posiadamy świadomość naszej niewiedzy i tym bardziej pragniemy się kształcić.

Im wyżej latamy, tym upadek jest boleśniejszy. Gracz, który myśli, że posiadł całą wiedzę dotyczącą pokera, że żadna strategia nie jest mu obca, że jest królem blefów i budowania pul, szybko może uświadomić sobie (lub zostać uświadomionym przez innych), że to, co on myśli o sobie, nie do końca jest odzwierciedleniem rzeczywistości. Rozsądny, świadomy ogromu nauki pokerzysta sukcesywnie i systematycznie dążyć będzie do powiększania swej wiedzy oraz doskonalenia umiejętności – taki gracz ma prawdziwą szansę stać się prawdziwym pro. Bo dobrze jest mierzyć wysoko, źle natomiast jest posiadać o sobie fałszywe wyobrażenie.

* Mam na myśli dupka, który lekceważy to, że nauka pokera nie polega na samej tylko grze.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?