Ludzie Pokera - Lauren Kling

lauren kling

Mogliście jeszcze nie słyszeć jej nazwiska, ale teraz miejcie na nią oko – Lauren Kling. Głównie grająca online, Kling kilkakrotnie imponująco cashowała, a do jednego z jej największych osiągnięć można zaliczyć drugie miejsce w Ultimate Bet Online Championship Main Event, gdzie wygrała $163,244. Usiedliśmy z Lauren by porozmawiać o tym, jak zaczynała grać w pokera, jakie są jej plany na przyszłość i jakiej muzyki słucha przy pokerowym stole.

Powiedz nam w jaki sposób odkryłaś pokera? Chcielibyśmy usłyszeć, jaki był Twój pierwszy raz z pokerem.

Moje pierwsze wspomnienie z pokerem wiąże się z tym, jak dostałam się do UC Berkley na pierwszy rok. To był pierwszy albo drugi dzień w akademiku. Chłopcy z mojego pokoju siedzieli wokoło i grali na centy i ćwierćdolarówki. Zawsze kochałam karty, więc poprosiłam ich, żeby nauczyli mnie grać. Myśleli chyba, że byłoby fajnie uczyć dziewczynę gry. Więc nauczyli, a ja w końcu zaczęłam zabierać ich pieniądze.

Jakie buy-iny wtedy grałaś?

Od dwóch do dwudziestu dolarów. Nigdy za więcej. Chociaż na ostatnim roku studiów zaczęłam grać cash games z buy-inami za 200-300$.

Co skłoniło Cię do traktowania pokera bardziej poważnie?

Mój ostatni rok na studiach. Po tym, jak wróciłam z sześciomiesięcznej wymiany w Barcelonie, co było zmieniającym życie doświadczeniem. Zdałam sobie sprawę z tego, że życie to coś więcej, niż siedzenie w biurze. Po studiach inżynierskich i biznesowych, początkowo chciałam pracować w banku internetowym albo zajmować się handlem nieruchomościami. Niestety panowała wtedy recesja, a ja zarobiłam trochę pieniędzy na pokerze i weekendowych wyprawach do Vegas, więc pomyślałam, że mogę spróbować skupić się na pokerze.

Jak próbowałaś ulepszać swoją grę? Czy jest jakiś gracz, na którym się wzorowałaś i próbowałaś grać tak jak on?

Czytałam mnóstwo książek i grałam online tak dużo, jak było to możliwe, by zdobyć doświadczenie. Zawsze obserwowałam Vanessę Rousso. W tej branży jest bardzo mądrą kobietą, która odnosi duże sukcesy.

Powiedz nam, jak to jest być kobietą przy pokerowym stole? Jak myślisz, czym poker jest dla ciebie, a czym dla facetów?

Ludzie Pokera - Lauren Kling 101

To naprawdę zależy od stołu, przy którym siedzisz. Czasami myślę, że nie ma żadnej różnicy, a innym razem, że jest. Mogłabym powiedzieć, że większość facetów nie traktuje cię poważnie, ale to jest chyba największa różnica.

Jak dotąd, Twoje sukcesy w tym roku były bardzo imponujące. Był jakiś moment, w którym Twoja gra po prostu „wskoczyła na swoje miejsce”?

Myślę, że było to drugie miejsce w turnieju $1,000 UBOC. To naprawdę dało mi pewność by wierzyć w siebie. To bardzo ważne w pokerze, bo jeśli masz pewność co do swojej gry, możesz naprawdę zacząć być najlepszy.

Po tej wygranej udało ci się też odnieść kilka sukcesów w turniejach live. Opowiedz nam trochę więcej o różnicy pomiędzy grą online a live.

Jest różnica, w takim sensie, że nie widzisz dokładnie jak wiele żetonów mają gracze w swoich stackach lub ile zostało im po dołożeniu do puli. Ciągle staram się wykalkulować, jak dużo żetonów lub big blindów mają. Online można to łatwiej obliczyć. Na żywo gra jest również znacznie wolniejsza. Blindy nie rosną tak szybko i ludzie nie skłaniają się do bycia tak agresywnymi, jak w grze online.

Masz jakieś specyficzne cele na ten rok, jeśli chodzi o pokera?

Po prostu być najlepszą, jak tylko mogę, naprawdę. Chciałabym osiągnąć jakiś dobry wynik w grze na żywo. Dużą wygraną, albo finałowy stół.

Jak wygląda Twoja typowa noc w Vegas?

Szczerze, rzadko wychodzę. Zazwyczaj gram online. Jestem dork (niemodną dziewczyną – przyp. tłumacz) (śmiech).

W jaki sposób mężczyźni próbowali cie podrywać przy pokerowym stole?

Jeden koleś powiedział mi, że ma asy i powinnam spasować. Nie wiem czy chciał mnie poderwać, ale było to tak szalone, więc spasowałam.

Słuchasz muzyki gdy grasz?

Słucham codziennie gdy gram online, ale gdy gram na żywo, raczej nie tak dużo. Lubię różną muzykę, od Lil’Wayne’a, przez Led Zeppelin, do Euro Techno.

Słuchasz jakiejś specyficznej muzyki, gdy docierasz do finałowego stołu w dużym turnieju online?

Zazwyczaj staram się wtedy nakręcić słuchając Lil’ Wayne’a albo jakiegoś techno.

Podaj nam tytuł jakiejś piosenki, przez którą masz wyrzuty sumienia, że słuchasz jej na okrągło i nie chciałabyś, żeby ludzie o niej wiedzieli.

Pierwsza, która przychodzi mi do głowy to Miley Cyrus „Party in the USA” (śmiech).

Ulubione miejsce podróży?

Barcelona jest moim ulubionym miastem. Lubię też Chiny, byłam w Szanghaju.

Powiedz nam o jednym z Twoich ostatnich blefów, który zapadł Ci w pamięć.

Pewne rozdanie na LA Poker Classic. Jeden koleś zraise’ował z buttona, a mały blind go sprawdził. Wiedziałam, że mały blind sprawdza, by wykonać float (podwójny blef z słabymi kartami, czyli sprawdzenia na flopie i raise na turnie), tak jak robił to już kilka razy wcześniej. Sprawdziłam z 67, a na flopie pokazały się J8A. Gracz na flopie zrobił continuation-bet, small blind zagrał tak, jak podejrzewałam, a ja postanowiłam wykorzystać mój read i podbiłam wysoko z niczym. Button spojrzał na mnie i wiedziałam, że ma asa, ale w końcu spasował, tak jak gracz który zagrał float. Po tym jak powiedział mi, że spasował asa, powiedziałam mu, że trafiłam na flopie set ósemek.

Wyrzucenie którego gracza z turnieju sprawiłoby Ci najwięcej satysfakcji?

Byłoby świetnie wyrzucić Phila Ivey’ego albo Toma Dwana.

Dzięki za poświęcenie nam trochę czasu, Lauren! Powodzenia przy stołach.

Zagraj z Lauren na Ultimate Bet Poker!

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?