888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now
PokerStars
Double your first deposit up to $400

New players can use bonus code 'STARS400'

Join now
partypoker
partypoker Cashback

Get up to 40% back every week!

Join now
Unibet
€200 progressive bonus

+ a FREE Unibet Open Qualifier ticket

Join now

Ludzie Pokera - Dwyte Pilgrim

Dwyte Pilgrim

Jeśli kiedykolwiek byliście na evencie World Series of Poker Circuit, prawdopodobnie zauważyliście przy stołach młodego mężczyznę ubranego w szeroką bluzę z kapturem, grającego z dużym uśmiechem na twarzy i głośno trajkoczącego. Mogliście również zauważyć, że czasami z trudem może poradzić sobie z przesuwaniem swoich żetonów z powodu trzech wielkich, ciężkich pierścieni, które nosi na swych palcach. Zastanawialiście się pewnie, kim jest ten chłopak i skąd się wziął. Cóż, ten człowiek nie nosi pierścieni jako biżuterie. Są to pierścienie WSOP Circuit, a ten człowiek to Dwyte Pilgrim.

Pochodzący z Brooklynu w Nowym Jorku Pilgrim w 2008 roku zanotował w turniejach cztery cashowania na łączną sumę około 50 tys. $. To nic specjalnego i są tysiące graczy, którzy zrobili to samo. Ale wtedy nadszedł marzec 2009 roku i Pilgrim uderzył mocno.

W marcu, Pilgrim zaimponował na eventach WSOP-C. Najpierw w Caesars Atlantic City, gdzie wygrał side-event i zgarnął $83,955. Następnie udał się do Rincon i zaliczył finałowy stół w jednym side-evencie. Później wygrał Main Event ($125,775) w Rincon, co dało mu dwa pierścienie. Dalsza część roku była dla niego równie dobra. Cashował jeszcze jedenaście razy i dotarł do pięciu finałowych stołów.

W 2010 roku Pilgrim wygrał dwa eventy, rozpoczynając już w styczniu na Southern Poker Championship w Biloxi. W następnym miesiącu zaliczył finałowy stół na Main Evencie ESOP-C w Harrah’s Tunica, wygrał event za $1,000 na Foxwoods Mega Stack Challenge XV i doszedł daleko na North American Poker Tour Venetian. Nie zatrzymując się na tym, Pilgrim dotarł w marcu do kolejnego finałowego stołu na Chicago Poker Classic i wygrał swój trzeci złoty pierścień na ESOP-C w Rincon.

W ciągu trzech lat, Pilgrim zaliczył 28 miejsc w kasie, 18 finałowych stołów, z czego wygrał sześć. Zgarnął prawie $650,000 i zaczął wypracowywać sobie imię w pokerowym świecie. PokerNews ostatnio złapało Pilgrima na krótką rozmowę i oto, co usłyszeliśmy:

Witaj Dwyte, gratulacje z powodu wszystkich twoich sukcesów. Na początek powiedz nam, jak zacząłeś swoją przygodę z pokerem?

Zacząłem w pracy. Byłem inspektorem kredytowym i w piątkowe wieczory starsi pracownicy grali razem. Od tamtego czasu grałem online przez około trzy lata i wtedy przeniosłem się do Taj Mahal w Atlantic City na rok i Harrah’s na następny rok, gdzie grałem cash.

Kiedy podjąłeś decyzję o tym, że naprawdę mógłbyś żyć z podróżowania i gry w pokera?

Rzuciłem pracę na przełomie 2006/2007 roku. Uświadomiłem sobie, że mogę odnosić sukcesy, ale marzec 2009 roku był momentem, w którym zacząłem podróżować, począwszy od Rincon.

Przy stole radziłeś sobie ostatnio naprawdę dobrze i miałeś znakomity początek roku 2010 po wielkich sukcesach w 2009. Masz już na koncie cztery wygrane i osiem finałowych stołów. Wraz z tym, doszedłeś daleko na NAPT Venetian. Co przypisujesz tym wynikom?

Mógłbym chyba powiedzieć, że mam w sobie różne style pokera: cashowy, turniejowy i online. Konsekwentna gra i wykorzystywanie korzystnych sytuacjach pomaga mi dojść daleko w turniejach.
Co dzieje się w twojej głowie gdy starasz się dojść jak najdalej w turnieju?

Po prostu chcę wygrać! Jest wiele różnych dróg w pokerze, więc po prostu staram się grać stosownie do tego. Musisz być zdolny do przystosowania się, by osiągać sukcesy. Żadna strategia, po prostu próba ciągłego podejmowania jak najlepszych decyzji.

Ze wszystkimi sukcesami które osiągnąłeś, nazwisko Dwyte Pilgrim nie jest po prostu kolejnym na liście rejestracji. Jak się czujesz z tym, że stajesz się rozpoznawany?

Kocham rozpoznawalność, ale nic nie przychodzi łatwo. Pracowałem siedem lat na to, by znaleźć się w sytuacji, w której jestem obecnie i nadal czuję że jestem najlepszy, ale nie promowany właściwie. Dopóki grasz dobrze, jest presja. Jesteś obserwowany i twoje błędy są wyolbrzymiane, dlatego ja staram się, by każdy mój następny krok był jak najlepszy. To są szachy a nie gra w kamień, papier i nożyce. (śmiech)

Jakie są twoje plany na dalszą część roku i jakie cele sobie stawiasz? Jak widzisz dalszą część 2010 roku?

Jeśli chodzi o cele: numerem jeden jest zostanie Graczem Roku, a numerem dwa jest znalezienie się w trochę bardziej komfortowej sytuacji by ulepszyć moją grę. Staram się grać w różnych częściach świata, jak San Remo, Monte Carlo i Paryż, dlatego zrobię sobie małą wyprawę od 14 kwietnia do 14 maja.

Który turniej masz na oku i na który masz największą ochotę w tym roku?

Teraz każdy turniej jest ważny, ponieważ jest ciężki wyścig w piątce na Gracza Roku, ale NAPT Connecticut $5k, Borgata East Coast Championship, $25K WPT, Monte Carlo, Grand Prix, WSOP-C New Orleans $5k i California State Championship. To kilka ważnych turniejów przed WSOP.

Jakie są twoje plany na World Series of Poker? Jak wiele eventów zamierzasz grać i na które zwracasz największą uwagę?
W tym roku zamierzam zagrać tak wiele turniejów jak to możliwe, ale skupię się głównie na pot-limit, limit i no-limit 10ks. Te są najważniejsze i wszystko zrobię w zależności od nich.

Od kogo się uczyłeś i do kogo zwracałeś się o porady dotyczące pokera? Kogo szanujesz najbardziej i czy masz jakieś wskazówki, którymi chciałbyś się z nami podzielić?

Otrzymywałem rady od Victora Ramdina, Davida Williamsa, Dennisa Tuttle’a, Mikaha Raskina, Tylera Smitha, Tylera Reimana, Maurice’a Hawkinsa, przyjaciół i rodziny. Jeśli chodzi o rady, po prostu należy się ciągle uczyć i grać konsekwentnie, a pewnego dnia po prostu wszystkie coinflipy wygrasz ty.

Kiedy nie grasz w pokera, gdzie zwykle spędzasz czas i co lubisz robić?

Relaksować się, imprezować i odpoczywać z przyjaciółmi.

Dzięki Dwyte! Powodzenia przy stołach!

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?