Legendy Pokera - Betty Carey

legenda pokera

Co stało się z Betty Carey? W późnych latach siedemdziesiątych i wczesnych osiemdziesiątych, była ona jednym z graczy no-limit hold’em na świecie, których obawiano się najbardziej. Sam Doyle Brunson świadczy o tym, jak była ona bezwzględna przy pokerowym stole, mówiąc: "Miała w zwyczaju mrugać mi tymi niebieskimi oczami, aż załapałem, jak bardzo była zimnokrwista. Minął rok, zanim się obudziłem. Nie zrozum mnie źle.Ona jest miłą osobą poza stołem, ale w grze to sama agresja." Carey to była taka Jennifer Harman-Traniello swoich czasów. Obie panie należą do najbardziej respektowanych graczy cashowych wszech czasów. Zarówno Batty, jak i Jennifer dorastały na zachodzie, a do świata pokera zostały wprowadzone przez swoich ojców.

Ojciec Carey był właścicielem warsztatu samochodowego w Cody, w Wyoming i miał w sobie coś z hazardzisty. W każdym razie tak wyglądał, jeździł luksusowymi samochodami – głównie Cadillacami i Lincolnami – i nosił buty ze skóry iguany za 500$.

Po doznaniu urazu nóg, ojciec Carey wraz z rodziną przeprowadził się do Las Vegas, gdzie pracował jako importer owoców morza dla kilku restauracji w mieście. Kiedy zmarł wskutek wypadku samochodowego, jego córka się załamała. Zaczęła opuszczać szkołę i ku wielkiemu zmartwieniu swojej matki, wyprowadziła się z domu, mając zaledwie czternaście lat. Żeby płacić co miesiąc 60$ czynszu, znalazła pracę jako carhop (osoba, która przynosi zamówione jedzenie klientom w restauracjach typu driver-in – przyp.tłum.), a w wolnym czasie odkrywała tajniki gry w pokera. Po raz pierwszy zagrała w turnieju $3-limit seven-card stud game i wygrała, a swoje zwycięstwo nazwała „fartem”. Uczęszczała do trzech różnych college’ów, ale nigdy nie ukończyła żadnego z nich. „Nie myślałam o szkole” – wyjaśniła. „Myślałam tylko o pokerze”.

Styl życia profesjonalnego pokerzysty bardzo jej odpowiadał. „Prawdziwym luksusem życia jest możliwość założenia dżinsów, gdziekolwiek idę” – powiedziała. „Jestem totalnie wolna. Nie muszę już nigdy robić wrażenia na nikim”. Cieszyła się z pozytywnych rzeczy takiego życia, ale spotkała się też z ciemną stroną. Największym z nich był napad. Pewnego razu została okradziona w hotelowym pokoju w Billings, w Montanie, ale nie płakała z tego powodu, głównie dzięki .357 Magnum i .38, którą miała. „Złapał moją torebkę i zaczęliśmy walczyć” – wyjaśniła. „Pasek się zerwał, a on zwinął tę torebkę. Miałam broń w walizce i naboje w kosmetyczce. Udało mi się znaleźć dwa i pobiegłam za nim. I wówczas stała się straszna rzecz. Upadłam, a on uciekł. Gdybym go złapała, pewnie bym go zabiła.”

Z tego rodzaju predyspozycjami do działania w stylu “zabij lub daj się zabić”, Betty szybko poprawiała swoje umiejętności, aż zaczęła regularnie grywać w niektórych z największych cashowych gier na świecie. Pewnego razu, w Lake Tahoe wygrała 90,000$ w zaledwie trzy godziny, grając heads-up z Bobem Stupakiem. W swoim prawdopodobnie najbardziej znanym starciu, Jimmy Chagra, znany narkotykowy dealer, dał jej 100 000 $, aby mogła zagrać heads-up z Amarillo Slimem Prestonem w Las Vegas. Zanim usiedli przy stole, Preston od niechcenia zapytał Betty, jak smakuje jej herbata, którą pije. Odpowiedziała: „smakuje naprawdę dobrze”. Później, gdy wywiązało się pomiędzy nimi naprawdę potężne rozdanie, on zapytał: „jak podoba ci się twoja ręka, Betty?”. „Chłopcze, to naprawdę dobra ręka” – odparła, ale Preston zauważył, że jej odpowiedź nie brzmiała w ten sam sposób, co przedtem. Podejrzewając, że blefuje, sprawdził ją i wygrał to rozdanie. Podczas ich następnej gry, Betty miała na uszach słuchawki, więc nie dała się rozproszyć jego nieustającej gadce i taktyce. Rozgromiła go w mniej niż dziesięć minut.

Kiedy Carey nie grała w Las Vegas, zazwyczaj można było znaleźć ją w Texasie. Była właścicielką domu w Houston i często wybierała się do Dallas, by zagrać u Charliego Bissella. Pewnej nocy zgarnęła jedną z największych wygranych, jakie zanotowano w tej grze. Wygrała wówczas 51 000 $ na stawkach 5 $, 10 $ i 25 $ no-limit Hold'em. „Miała odpowiednie ręce w odpowiednim czasie” – powiedział T.J. Cloutier – „i faceci nie traktowali jej zbyt poważnie. A ona zjadała ich żywcem”.

Betty była specjalistką głównie od gier cashowych, ale odnosiła również sukcesy w turniejach. W evencie 1,000$ No-Limit-Hold’em na World Series of Poker w 1983 roku zajęła trzecie miejsce. Mimo tego, że wielu graczy byłoby bardzo zadowolonych z osiągnięcia takiego wyniku, ona była tym zdruzgotana i spała non-stop przez dwa dni z rzędu.

„Nienawidzę, gdy ludzie gratulują mi tego, że zajęłam trzecie miejsce” – powiedziała. „Oni nie rozumieją, że chodziło o wygraną, a nie o trzecie miejsce”.

I wtedy, gdy zdawało się, że w pokerowym świecie zagości na długie lata, nagle się wycofała.

Pod koniec lat osiemdziesiątych przeniosła się na rancho w Wyoming, gdzie żyła wraz ze swoją córką i nie musiała znosić żadnych bad beatów. W 2008 r. wyłoniła się ze swojej samotni, aby zagrać na World Series of Poker i ukończyła grę na 36 miejscu spośród 716 graczy, którzy wzięli udział w evencie $3,000 No-Limit Hold’em. Dwudziestopięcioletnia przerwa od jej dwóch WSOP-ów, na których cashowała jest prawdopodobnie rekordem. Było bardzo przyjemnie ujrzeć ją ponownie na tego typu turnieju, ale jej obecność zrodziła więcej pytań, niż odpowiedzi.

A największe z nich brzmi: Co by było, gdyby kontynuowała grę przez te wszystkie lata?

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?