888poker
New poker experience at 888poker

Join now to get $88 FREE (no deposit needed)

Join now
PokerStars
Double your first deposit up to $400

New players can use bonus code 'STARS400'

Join now
partypoker
partypoker Cashback

Get up to 40% back every week!

Join now
Unibet
€200 progressive bonus

+ a FREE Unibet Open Qualifier ticket

Join now

Polska - Kraj w kształcie trefla - IV

flaga

Część III

W mieszkaniu rozległ się dźwięk dzwoniącego telefonu. Mężczyzna leżący na łóżku w jednym z pokojów, pomimo swojego słusznego już wieku energicznie wstał i ujął w dłoń telefon leżący na stoliku nieopodal. Wcisnął duży, zielony guzik, znajdujący się w górnej części aparatu.

- Słucham? - zapytał, siadając na krześle i wciskając jednocześnie niebieski guzik, by móc ujrzeć na ekranie swojego rozmówcę. Ekran zajmował większą część aparatu telefonicznego, a korzystanie z niego zapewniało o wiele większy komfort rozmowy, można było bowiem bez przeszkód obserwować osobę, z którą się rozmawiało.

- Dzień dobry, z tej strony Radek Malczewski, tygodnik „Pokerzysta”. Czy mogę rozmawiać z panem Pawłem Krajewskim? – usłyszał i na ekranie zobaczył młodego mężczyznę z dziwną fryzurą. Pomyślał, że za jego czasów coś takiego byłoby nie do pomyślenia.

- Przy telefonie, witam – odpowiedział staruszek i włączył następny, czerwony guzik, by i młodzieniec mógł ujrzeć jego twarz.

- Miło mi. Proszę wybaczyć, że niepokoję, czy mogę zabrać panu trochę czasu?

- A proszę bardzo, tego mam akurat pod dostatkiem. Czas… hehe – roześmiał się mężczyzna przyjaźnie.

- Dzwonię do pana z pewnym pytaniem i prośbą jednocześnie. Pewnie już pan wie, że w przyszłym…

- Tak, wiem. Czekam na nie od lat – odpowiedział staruszek wesoło.

- Od lat? Jak to? – zdziwił się dziennikarz.

- No zwyczajnie. Od lat czekam, ale nie sądziłem, że stanie się to tak szybko, miałem pewne podejrzenia, ale…. W każdym razie dobrze, że to już. Najwyższy czas. Tak… czas… Zaczynałem się trochę niecierpliwić, trochę mi to zajęło, w każdym razie… No, dobrze, że to już.

- Przyznam szczerze, że nie bardzo rozumiem… - w głosie Radka zabrzmiało wahanie. Zaczynał nabierać podejrzeń, że rozmawia z kimś, kto jest niespełna rozumu.

- Zrozumie pan, zapewniam. Ale nieważne, proszę mówić, już się zamykam. Wie pan, na starość to niewiele mam okazji do dyskusji, ale proszę mówić, śmiało.

- Niech będzie, no dobrze… Więc… Przyszły numer naszego tygodnika poświęcimy tylko i wyłącznie mistrzostwom. Z tego powodu postanowiłem przeprowadzić wywiad z kimś, kto był świadkiem wydarzeń z czasów represji, wie pan. Dlatego pomyślałem, że będzie pan idealną osobą. Pański proces był dość głośny, był pan chyba jedną z najbardziej poszkodowanych wówczas osób, więc chciałbym zadać panu kilka pytań na ten temat. No i zapytać o pańską opinię dotyczącą obecnej sytuacji pokera w kraju, o mistrzostwa i tak dalej… Czy zgodziłby się pan na udzielenie mi takiego wywiadu?

- Anoooooo .

- Ano? To znaczy, że się pan zgadza?

Paweł pomyślał, że ten młody dziennikarzyna jest tak mało lotny, że musi chyba być idealnym dawcą dla dobrych pokerzystów. Westchnął ciężko.

- Tak, zgadzam się. Oczywiście. Kiedy mielibyśmy się spotkać w tej sprawie? Mieszkam w Warszawie, więc możemy twarzą w twarz, żaden problem. Chyba, że woli pan ekranową formę komunikacji, mnie tam jest wszystko jedno.

- Nie, nie, absolutnie. Proponuję jutrzejsze popołudnie, na przykład o szesnastej, pasuje panu? – Radek wydmuchał głośno nos w bladoróżową chusteczkę – Proszę wybaczyć, alergia.

- Nie szkodzi, rozumiem. Dobrze, niech będzie o szesnastej. Gdzie konkretnie? – zapytał Paweł.

- Uda się panu dotrzeć do naszej redakcji? Ulica Kaszuba 16, wie pan gdzie to?

- Młodzieńcze, znam każdą ulicę tego miasta. Będę o szesnastej.

- Świetnie, zatem dziękuję i do zobaczenia – odparł Radek i rozłączył się. Paweł odłożył telefon na stolik i na jego twarzy zakwitł promienny uśmiech.

- Teraz to się zacznie – powiedział do siebie i westchnął głęboko.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?