Polska - Kraj w kształcie trefla - III

trefl

Część II

Mikołaj Terlecki siedział w swoim biurze i na ekranie swojego nowego, unoszącego się w powietrzu monitora oglądał najświeższą rozbieraną sesję zdjęciową Maite Gutierrez, profesjonalnej pokerzystki z Meksyku. Drzwi do gabinetu otwarły się szeroko i do środka wkroczył leniwie Radek Malczewski, jeden z dziennikarzy „Pokerzysty”, najpoczytniejszego tygodnika pokerowego w kraju, a prywatnie, najlepszy przyjaciel Mikołaja.

- Stary, do mojego gabinetu się puka, rozumiesz? PUKA. – powiedział Mikołaj, marszcząc brwi z nadzieją, że jego przybysz poczuje się choć trochę skrępowany swym brakiem kultury.

- Pukanie wyszło z mody w latach dwudziestych, oszczędź sobie skarbie. – odparł niezrażony mężczyzna i rozsiadł się wygodnie na skórzanym fotelu dziwnie przypominającym symbol karo. – Co tam oglądasz?

- Kicię Gutierrez, niezłą sesję dla „Pokerboya” jej zrobili, widziałeś już?

- Gdyby były tam zdjęcia młodego Davida Trumana, może bym się skusił. Wybacz słonko, ale nagie kobiece piersi nie należą do sfery moich zainteresowań. – roześmiał się Radek. – Słuchaj, ale nieważne cycki. Mam do ciebie sprawunię.

- Ma się rozumieć, inaczej nie zwlekałbyś się z łóżka przed dziewiątą rano… nieuczesany. – odpowiedział Mikołaj z lekką nutą złośliwości w głosie. – O co chodzi?

- No wiesz, nowy numer „Pokerzysty” będzie tylko o mistrzostwach. Ludzie chcą o tym czytać, stary. Na ulicach nie mówi się o niczym innym! Społeczeństwo jara się tym bardziej niż Euro 2012, w sumie nic dziwnego. Ale nie w tym rzecz. Potrzebuję wywiadu, wyczesanego wywiadziku. Mam nawet idealnego kandydata. Paweł Krajewski, mówi ci to coś?

- Ty… no bez jaj. Mówisz poważnie? Wywiad z Krajewskim? Koleś pewnie już nie żyje, a jeśli żyje, to ma z osiemdziesiąt lat i nie sądzę by był jeszcze w stanie odpowiadać na twoje gówniane pytania. Jak dla mnie, to marnujesz czas.

- Nie doceniasz starszego pokolenia, Niko. Facet jest ikoną, legendą, historią! Trochę zapomnianą, ale historią. Zresztą, jak do cholery można zapomnieć o kolesiu, któremu dowalili grzywnę w wysokości wygranej i wsadzili do pierdelka na pół roku tylko za to, że sobie w pokerka grał? No obłęd. Ale dobra… potrzebuję ID jego wszczepu, maila, adresu, czegokolwiek. Czas przypomnieć młodemu pokoleniu, że mają szczęście żyć w czasach, gdzie nie wsadzają do pierdla za trochę baksów na PoloniaPoker. – Radek odpalił różowego papierosa i zaciągnął się głęboko.

- Powinienem coś mieć, a jeśli nie, to mój ojciec ma na pewno, utrzymuje kontakty z takimi ludźmi. Wszczep wątpię, ale mail być może by się znalazł. Oni w ogóle wiedzieli już co to jest mail? Czekaj, poszukam. – Mikołaj wstał z fotela i podszedł do biurka wykonanego z mlecznobiałego szkła i zaczął przerzucać staro wyglądające zeszyty. – Ej, Radziu, ale z tym kolesiem to w ogóle dziwna historia.

- Co masz na myśli? – jego rozmówca wypuścił z siebie obłoczek różowego, pachnącego truskawkami dymu. Mikołaj skrzywił się, czując ten zapach.

- Że zniknął.

- Jak to zniknął? Kiedy? Niedawno? Ojaaa… nie dobijaj mnie, bo mój wywiadzik padnie! – Radek westchnął teatralnie.

- Nie, wcześniej. Niedługo po tym, jak wyszedł z pierdla. Po prostu wcięło go i tyle.

Część IV

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?