Legendy Pokera - Fiore “Jimmy” Casella

fiore casella

Dawno, dawno temu, kiedy pierwsze lata World Series of Poker były zdominowane przez Teksańczyków, kilku graczy spoza tego stanu starało się namieszać w czołówce. Jednym z natrętów był Fiore “Jimmy” Casella, Nowojorczyk posiadający ogromną wolę i determinację, aby pokonać Teksańczyków w ich własną grę – no-limit Hold’em. To właśnie on przyczynił się znacznie do wprowadzenia najpopularniejszej obecnie odmiany pokera na salony wysokich stawek w Las Vegas.

Casella przeprowadził się z Nowego Yorku do Las Vegas pod koniec lat 50 tych i niemal natychmiast zasiadł do największych gier w mieście. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech, która odróżniała go od reszty, był fakt, że Fiore nie bał się brać udziału w starciach, które były poza zasięgiem jego umiejętności. Spędził ogromne ilości czasu we Flamingo, gdzie grał w hi / lo splita przeciwko takim tuzom, jak Puggy Pearson, Johnny Moss, a później Chip Reese, chociaż nie było to jego mocną stroną. Nawet gdy w Vegas, w latach 60 tych jakiś teksański objazdowy hazardzista chciał pograć w no-limit Hold’ema, Casella nigdy nie odpuścił rywalizacji.

Faktycznie, gdy w Las Vegas (a dokładnie w Golden Nugget w 1967 r.) odbyła się jedna z pierwszych gier no-limit Hold'ema, Casella był jednym z bardzo niewielu tubylców, którzy ośmielili się zasiąść do stolika z takimi ekspertami, jak Crandell Addington oraz Doyle Brunson. Jego wola nauczenia się niuansów tej gry jest tak ogromnie ważna, że praktycznie nie można jej przecenić; a inaczej, Hold'em mógłby nigdy nie zadomowić się w Las Vegas i o mistrzostwie świata nadal decydowałby siedmiokartowy Stud.

Addington ceni przebiegłość Caselli wraz z jego pragnieniem nauczenia się, jak grać w no-limit Hold'ema. „Jimmy był sprytnym gościem” - powiedział niedawno – „Kiedy na początku zainteresowaliśmy go grą w Hold'ema i gdy zobaczył, jak bardzo mu to pasuje, był na tyle sprytny, aby zauważyć fakt, o którym powiedział - 'Wiesz co Crandell, płacę tutaj frycowe, ale ja się nauczę tej gry'. I się nauczył. Ze wszystkich kolesi w Vegas, którzy grali w Razza i Studa, myślę, że Jimmy Casella był tym, który uczył się najszybciej niż którykolwiek z nich.”

Zbratanie się Caselli z Teksańczykami zapewniło mu w 1969 r. zaproszenie na Annual Gaming Fraternity Convention w Holiday Hotel and Casino należącym do Toma Moore’a. Rok później natomiast, organizatorzy zaszczycili go miejscówką na pierwszym World Series of Poker, który odbył się w Horseshoe Casino Benny'ego Biniona. W 1971 r. Fiore wygrał jeden z pięciu turniejów rozgrywanych na World Series. Był to turniej Razza i został wprowadzony do rozkładu jazdy tylko dlatego, że Casella był jednym z najlepszych graczy tej odmiany pokera na świecie. „Był dobrym graczem Razza i dobrym graczem Studa. - powiedział Addington - „Wygrał kupę kasy. W sumie, to mógł być najlepszym graczem Razza w swoich czasach.”

Horseshoe Casino
Horseshoe Casino

Casella udowodnił swoją dominację w tych dwóch odmianach pokera, kiedy w 1974 r. wygrał dwie z sześciu złotych bransoletek, jakie były do zgarnięcia na World Series. W turnieju 1000 $ Razz w heads-upie pokonał lokalnego gracza Charliego Halla i wzbogacił się o 25 000 $. Natomiast w evencie 10 000 $ seven-card Stud Casella w ostatnim rozdaniu pokonał legendarnego już Johnny'ego Mossa i za ten wyczyn otrzymał 41 225 $.

Jako gracz kompletny w tych odmianach pokera, Casella nigdy nie ograniczał się wyłącznie do brania udziału w turniejach Razza, czy Studa. W 1973 r. zasiadł przy stolikach podczas WSOP Main Eventu, który był rozgrywany w no-limit Hold'ema. Poradził sobie bardzo dobrze kończąc na 9. miejscu z 13 graczy, którzy znaleźli się w stawce. Pośród hold'emowych czarodziejów, skończył lepiej niż Doyle Brunson oraz Bobby Hoff, a był bardzo blisko, aby uplasować się wyżej niż Addington, który znalazł się o jedno miejsce przed nim i został sklasyfikowany na 8. pozycji. Fiore zdobył uznanie jednego z graczy – był nim „Amarillo Slim” Preston. „Wiedział więcej na temat Hold'ema, niż reszta chłopaków razem wziętych.” Slim potwierdził.

Znakiem firmowym Caselli była niewątpliwie chęć udziału w nawet najtrudniejszych starciach, bez względu na rodzaj gry. Był to taki rodzaj bezwzględności, który ludzie z jego otoczenia zapamiętali najbardziej. Faktycznie, zarówno Slim jak i Addington dokładnie tak go opisują:"Twardziel”. Poza tym, Slim podziwia jego talent do prowadzenia konwersacji przy stole, nawet jeśli nowojorski akcent Castelli drażnił jego uszy. "Nadawał prawie tak samo jak ja" - mówi Slim - "i tak samo jak ja wtedy, nie rozstawał się z papierosem podczas gry."

Pomimo tego, że był on wujkiem uznanego religioznawcy dr Francisa J. Beckwitha, Casella jest najbardziej znany z wygrania trzech turniejów na World Series of Poker, a co dało mu miejsce w bardzo wąskim gronie graczy, ponieważ tylko 32 pokerzystów zdobyło tyle bransoletek. Fiore niewątpliwie zdobyłby ich więcej, gdyby jego życie nie zostało gwałtownie przerwane przez raka w sierpniu 1976 r.

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?