Hazardowa okupacja – Pojedynek bokserski. Runda 2

ustawa hazard

W szybkim tempie wracamy do starcia na szczycie. W lewym narożniku, mierzący swoje siły nad zamiary, w gorącej wodzie kompani, znani z ekspresowej produkcji regulacji prawnych – ustawodawcy. W prawym narożniku, poobijani po ostatniej rundzie, nieco oszołomieni przebiegiem walki – pokerzyści. Zaczynamy rundę 2. Gong do walki i od razu ostry atak na ustawodawców. Prawy prosty trafia w nos, tuż za nim mocny lewy sierpowy masakruje łuk brwiowy. Konstytucjonaliści w obronie Texas Hold'em, co za walka...

Ostra krytyka konstytucjonalistów skupiła się na ponad dwudziestu przypadkach, w których zapisy ustawy hazardowej są sprzeczne z 11 zapisami konstytucji. Naruszona została między innymi zasada sprawiedliwości społecznej, równości wobec prawa i wolności prowadzenia działalności gospodarczej. Największe dysproporcje zaznaczają się między prywatnymi organizatorami gier hazardowych a państwowym monopolistą – Totalizatorem Sportowym. Ustawodawca łamie w ten sposób konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Duże wątpliwości budzą również wprowadzone restrykcje dotyczące liczby kasyn w miastach. Skutkiem ubocznym takiego zapisu będzie powstawanie ośrodków hazardu w strefach przygranicznych, ale już poza terenem Polski.

Prof. Chmaj, konstytucjonalista, zwraca również uwagę na fakt, że rząd orzeka o szkodliwości hazardu, nie opierając się na żadnych wynikach badań. "Głównym celem uchwalenia ustawy było zwiększenie ochrony społeczeństwa przed negatywnymi skutkami gier hazardowych.(...) W Polsce nie przeprowadzono żadnych obiektywnych badań medycznych i statystycznych na skalę całego kraju, które przyniosłyby rzeczywiste rzetelne i wiarygodne informacje dotyczące hazardu (...)"

Z kolei Dr Ryszard Piotrowski atakuje z innej strony. Wytka rządowi niepotrzebny pośpiech i poddanie się manipulacji mediów. Najbardziej obrywa się Donaldowi Tuskowi, który świadomie zaciera granice między władzą wykonawczą i ustawodawczą. Apeluje w Sejmie i Senacie do jak najszybszego uchwalenia ustawy o grach hazardowych. "Sposób postępowania rządu i ustawodawcy przy tworzeniu ustawy o grach hazardowych pozostaje w sprzeczności z konstytucyjnymi wymaganiami dotyczącymi koncepcji tworzenia prawa.(...) W warunkach obowiązywania zasady podziału władzy premier nie może narzucać ustawodawcy swojego - jedynie słusznego - poglądu dotyczącego projektu ustawy i domagać się, by parlament zakończył swoje prace w określonym terminie".

Rozbrzmiewa gong na przerwę, to koniec Rundy 2. Tym razem pokerzystom udaje się odegrać. Ustawodawcy dostali mocne lanie i wracają do narożnika... słaniając się na nogach. Duża w tym zasługa konstytucjonalistów. Jeden z nich, Profesor Chmaj, kończy konkluzją ten 3-minutowy pojedynek: "Istnieje szereg wątpliwości co do konstytucyjności poważnej liczby przepisów ustawy i znaczne prawdopodobieństwo, że sąd konstytucyjny stwierdzi, iż naruszają one postanowienia ustawy zasadniczej"

Źródło: http://www.tvn24.pl

WIĘCEJ HISTORII

O czym myślisz?